Aktualnie na stronie przebywa 19 gości oraz 0 użytkowników!
- AS Roma
- Historia
- Rozgrywki
- Publicystyka
- Statystyki
- Serwis
Kolejny mecz w pierwszym składzie i kolejny dobry występ. Nicola Zalewski ugruntowuje swoją pozycję w pierwszym składzie Romy, zsyłając na stałe na ławkę rezerwowych zakupionego w lecie doświadczonego reprezentanta Urugwaju - Vinie. Postęp Polaka zaczynają dostrzegać nie tylko Mourinho i kibice, ale również fachowcy i dziennikarze. Przy tak szybkich postępach w grze wahadłowego wydaje się nie mal pewne, że wywalczy on sobie miejsce w polskiej kadrze na Mistrzostwa Świata w Katarze. Tymczasem parę zdań poświęcił graczowi dziennikarz Corriere dello Sport Roberto Maida.
Corriere dello Sport (R. Maida) - W tym momencie możemy przestać się dziwić: pod względem osobowości i odwagi Nicola Zalewski nie ma się już czego uczyć. Trzeba go uważnie obserwować, aby zrozumieć, dokąd zmierza ten młody człowiek, polski Poli, nowy błyszczący metal młodzieżowej akademii Romy.
W meczu z Sampdorią miał decydujący wpływ na losy spotkania, kiedy to wbiegł z lewej flanki i wykonał zwycięskie dośrodkowanie. Nie była to asysta, ponieważ Thorsby nieudolnie się do niej przyczynił, ale i tak zasłużyła na poklepanie po plecach i uścisk kibiców.
Jednak to nie ten, sporadyczny epizod czyni go wyjątkowym w wieku 20 lat. Tym, co przekonało Mourinho i co sprawia, że ludzie się w nim zakochują, jest jego umiejętność niemal zawsze wybierania właściwych zagrań. Nawet za cenę braku podania, rzutu lub wyprzedzenia. Zalewski jest kimś, kto rozumie, nawet przed złożeniem wniosku.
Komentarze (8)
Jakiś sprzedawca popcornu?
A tak serio to zawodnik o charakterystykach Zalewskiego zawsze da trenerowi jakieś dodatkowe możliwości gry. Nie widzę w nim jeszcze pełnego zawodnika, ale już pokazuje że grać potrafi i że ta gra ma pozytywny wpływ na przebieg meczu.
Utrzyma formę pokaże ze to nie przypadek to pojedzie na mistrzostwa na pewno, wielu było młodych co zagrało 5 dobrych meczy a później słuch zaginął.