Przyszłość Robina Olsena jest wciąż do ustalenia, ale szanse, że może zostać w Premier League po zakończeniu tego sezonu, znacznie wzrosły w ostatnich dniach. Szwedzki numer jeden przybył do Evertonu na roczne wypożyczenie z Romy w ostatnim dniu mercato i The Toffees przygotowują ofertę by pozyskać go definitywnie.
Takie żądanie wypłynęło od Carlo Ancelottiego. Zachowanie bramkarza spodobało się trenerowi, który to gracz, mimo swojego CV, zaakceptował bycie numerem dwa z pokorą. Problemy Pickforda (aktualnie podstawowy golkiper), który nie przekonał w pełni, popchnęły kierownictwo drużyny z Liverpoolu to zainwestowanie w Szweda. Pierwsza oficjalna oferta może wpłynąć już w styczniu.
Olsen rozegrał od początku sezonu tylko trzy mecze, ale Ancelotti dał już do zrozumienia, że będzie wymieniła go częściej z Pickfordem. Kilka dni temu Szwed grał z Manchesterem United i skapitulował dopiero w 88 minucie, broniąc osiem innych strzałów Czerwonych Diabłów. Pierwsza oferta Evertonu może być na poziomie 5 mln euro. Roma chce sprzedać Szweda, ale chciałaby zgromadzić nieco większą sumę.
Komentarze (5)
Definitywnie.
Natomiast nasz nowy golkiper... No cóż, on poza tym, że ma sporo wpadek na koncie przez ostatni rok, to w zasadzie w niczym nie jest dobry... ma tragiczne wyjścia z bramki, jest niepewny przy dośrodkowaniach... MDS też miewał, jak pamiętamy, jakieś pojedyncze wtopy, ale on przynajmniej tyle nawydzierał się na Benatię, Maicona, Mbiwę, Astoriego czy Castana przez dwa sezony ile taki Lopez z Olsen nie ogarną przez całą swoją karierę. Tracimy gola, to nasz Hiszpan tylko foch, obraca się plecami i chu... Mirante też przynajmniej zrówna z ziemią tych swoich obrońców, a ten by pewnie ich jeszcze po pleckach poklepał.
U PrzyPaua widać za to strach w oczach. Bramkarz musi dawać pewność siebie. A nie wprowadzać jeszcze większą nerwowość.
Olsena jeszcze uda się spieniężyć, coś zarobić. Ale z Hiszpanem będzie jak z Iturbe. Po 8 wypożyczeniu zostanie sprzedany za 3 mln do Elche.