Aktualnie na stronie przebywa 17 gości oraz 0 użytkowników!
- AS Roma
- Historia
- Rozgrywki
- Publicystyka
- Statystyki
- Serwis
To, o czym donosiły w pierwszych dniach tygodnia media i co zostało zanegowane wczoraj przez agenta gracza, stało się faktem. Giallorossi wykupili z Fluminense Marquinho za kwotę 3,5 mln euro. Tym samym po półrocznym wypożyczeniu, gracz stał się pełnoprawnym piłkarzem Romy.
W oficjalnym komunikacie możemy przeczytać:
"Roma podaje do wiadomości, iż skorzystała z prawa do wykupu na zasadzie definitywnego transferu Marco Antonio De Mattosa Filho (Marquinho) wobec wypłaty na rzecz Fluminense 3,5 mln euro do zapłaty w dwóch ratach, 2 mln euro do 10 lipca 2012 i 1,5 mln euro do 10 lipca 2013 roku.
Z zawodnikiem został podpisany kontrakt do 30 czerwca 2016 roku".
Zgodnie z ustaleniami z zimy, Marquinho zarobi po 1,65 mln euro brutto plus premie za każdy z sezonów. Brazylijczyk przybył do Romy właśnie w ostatnim dniu zimowego okienka transferowego. Został wypożyczony za 0,25 mln euro z opcją wykupu po sezonie za 4,5 mln euro. Dziś wiemy, iż Giallorossim udało się wynegocjować milion euro. Mimo początkowego sceptycyzmu co do jego osoby, dosyć szybko znalazł uznanie wśród kibiców. Zagrał w 15 meczach ligowych (10 w wyjściowym składzie) i zdobył 3 gole.
Komentarze (14)
Wiadomo, Borini jest perspektywicznym graczem, ale z tego co mi wiadomo - ma kontrakt gwarantujący 3,6 miliona euro brutto rocznie.
Bez jaj, tyle dostał Pizarro po kilku latach gry we Włoszech...
Do tego Greco. Zarabia 2,2 miliona euro brutto - za co ?
Tam milion przepłacony, tu pół miliona i tak tracimy krocie. A później krzyki, że nie da się sprzedać Antunesów, Barrussów i innego Simplicio, jak goście zarabiają podwójną stawkę...
Zgadzam się, z upływem czasu zawodnik na pierwszy skład.
Wiekszego nie znalazlem :)
Dokładnie. Niestety, to nigdy nie było naszą mocną stroną. Cicinho to chyba najlepszy przykład. Dalej jest Borriello, którego mogą znowu nie chcieć w składzie, tylko jak go sprzedać? Wydać 8 mln na takiego napastnika zgodziłyby się Genoa, Napoli, Viola czy nawet Palermo. Sęk w tym, że oni nawet nie zechcą utrzymać go za połowę tej kasy, którą zarabia w Romie.
I rzeczywiście powinni zacząć to ogarniać, mieli to ogarniać w założeniu, a jednak...Borini, Greco, Osvlado, (docelowo) 4,5 mln dla Kjaera, trochę nadal nie halo z kontraktami.
Inną sprawą jest to, że każdy gracz wcześniej czy później chce coś wygrać. Mistrzostwo kraju, Liga Mistrzów, zwycięstwo w lidze europejskiej. W naszej kochanej Romie nie ma gwarancji, że powalczymy o mistrzostwo lub jakiś puchar. Mancini, Mexes, Vucinic, Cassano, Aqullani to tylko kilku, którzy chcieli coś wygrać.