Aktualnie na stronie przebywa 44 gości oraz 0 użytkowników!
- AS Roma
- Historia
- Rozgrywki
- Publicystyka
- Statystyki
- Serwis
Roma potwierdziła w oficjalnym komunikacie angaż Javiera Pastore z Paris Saint Germain, podpisując z graczem pięcioletnią umowę.
"AS Roma ma przyjemność ogłosić angaż Javiera Pastore.
Klub podaje do wiadomości, że pozyskał definitywne prawa sportowego piłkarza z rocznika 1989 z Paris Saint-Germain wobec wypłaty 24,7 mln euro. Z graczem podpisano pięcioletnią umowę do 30 czerwca 2023 roku" - czytamy.
Komentarze (23)
Gdyby nie był obarczony całą tą sytuacją z Nainggolanem to pewnie bym się umiarkowanie cieszył, a tak... no nie potrafię.
Aczkolwiek oczywiście Argentyńczykowi życzę wszystkiego co najlepsze.
No ale nic, powodzenia, może przynajmniej trochę ten nasz atak rozrusza.
Co do samego Pastore, kurde, cieszę się, ale chyba myśleniem życzeniowym jest twierdzić, że zastąpi Nainggolana. Być może tego Radję z poziomu zeszłego sezonu. Sam zawodnik jest spoko i może się przydać, dużo mówił na konfie o niezdrowej konkurencji w PSG, że na siłę wpycha się do pierwszego składu nowe zabawki tzn. Neymar czy Mbappe.
Warunki finansowe transferu pokazują, że Monchi to się z małpą na rozum zamienił, za 25 mln to i ja bym ściągnął gracza z wygasającym kontraktem od drużyny, która potrzebuje pieniędzy. Niby z Salahem Roma była pod ścianą i musiała sprzedać za 42 mln, a tutaj PSG w podobnej sytuacji, a ten ciul płaci taki hajs.
O ile jestem nastawiony pozytywnie do zawodnika i mam nadzieję na to, że się sprawdzi, o tyle okoliczności transferu są słabe, odszedł Nainggolan za marne grosze, a Pastore przychodzi za więcej niż Roma zyska z Nainggolana.
PSG jest dociśnięte, a Inter to niby nie? Chyba wszyscy oprócz Monchiego wiedzą w jakiej sytuacji są te kluby.
Inna rzecz, że sam styl Pastore nie pasuje do głównej taktyki DiFra z tymi biegającymi od jednej formacji do drugiej pomocnikami. Trochę przypomina się tutaj Schick i problemy ze znalezieniem dla niego miejsca.
Pozostaje mieć jednak nadzieję, że sam Javier rozwieje wszelkie wątpliwości na boisku.
Forza Pastore!