Aktualnie na stronie przebywa 22 gości oraz 0 użytkowników!
- AS Roma
- Historia
- Rozgrywki
- Publicystyka
- Statystyki
- Serwis
To, o czym wiedzieliśmy od kilku dni, stało się dziś oficjalne. Roma potwierdziła w komunikacie transfer Emersona Palmieriego do Chelsea Londyn.
"A.S. Roma S.p.A. podaje do wiadomości, że sprzedała, na zasadzie transferu definitywnego, prawa sportowe Emersona Palmieriego dos Santosa, wobec wypłaty 20 mln euro i zmiennej wypłaty do maksimum 9 mln euro bonusów związanych z osiągnięciem przez angielski klub i piłkarza określonych celów sportowych" - czytamy.
Komentarze (48)
Jego sławne słowa z początku "problemem nie jest sprzedawanie, problemem jest złe kupowanie" były/są słuszne. Tyle że w Romie od pół roku to on i źle sprzedaje i źle robi zakupy.
Właśnie opchnął zawodnika, którego bardzo ceniłem, pewnie jak większość, z czarnej otchłani z meczu z Porto, wspiął się na mega wysoki poziom, młody, perspektywiczny, po jego progresie można powiedzieć, że z mocną psychiką, a to w Rzymie bardzo istotne, ale to tam takie frazesy. Najważniejsze, że DO KUR... nędzy był potrzebny w Romie w dalszej części sezonu. Monchi może kogoś sprowadzić w jego miejsce, tyle że skuteczność udanych transferów ma na poziomie 15%, wyprzedaje wszystko co mu Sabatini zasadził w ogródku zwanym Romą. Tyle ile jeszcze drzewek zostało do wycięcia?
Amerykanie dostali zgodę na budowę stadionu to i drużyna spada na 2 czy tam 3 miejsce. Monchi przyszedł z Sevilli, która miała chyba 2x mniejszy budżet od Romy, może to jest clue dlaczego został zatrudniony?
Jeszcze jedno Sevilla miała trochę lepszych trenerów niż my mamy, nawet Emery który potrafił osiągać sukcesy z tym co miał. DiFra się dopiero uczy i nie dokona cudów z niczego.
Junk różnica polega na tym że ja potrafię się przyznać do błędu, inni niekoniecznie...
Szkoda mi Emersona. Mógłby być fajnym graczem. Monchi widzi w tym zdaniu tylko "mógłby", kibice "fajnym" - i każdy ma trochę racji. Wszystko zależy od tego jak zostaną zainwestowane te pieniądze. Boję się że 24h to za mało na cokolwiek, ale zobaczymy. Może pierwszy raz będziemy mieli porządny deadline day. Obiektywnie rzecz biorąc suma za rezerwowego dobra, ale mimo wszystko wolałem oddać Dzeko. I za większe pieniądze.
+ nie róbmy jaj, trenerzy się zmieniali, Monchi trwał na stanowisku i klub, który niczego nie zdobył od 60 lat pocisnął w 10 lat 5x Puchar UEFA, Superpuchar Europy, 2 Puchary krajowe.
Nie bądźmy zaślepieni.
Były jakieś przesłanki do jego sprowadzenia, jako dyrektor sportowy oddawał trenerom ogarniętą kadrę zdolną coś wygrać, przy niskim w miarę budżecie.
Chociaż tak na prawdę wyjeb.... jest teraz w Romie i odstawia kabaret.
Co do Monchiego w Sevilli miał swietna renome. Tu niestety jest marionetka przez co jak na razie robi z siebie blazna i raczej renoma mu spadnie po pobycie w Romie. Nie zanosi sie na nic dobrego patrzac jakie numery odpie... Na razie kryminal
Monchi? chwalil sie ze kupil Alvesa tanio i sprzedal za krocie, wiadomo bylo po co do Romy przychodzi ..
Monchi jest kotem. Cudotworca z Andaluzji, ***** mać
Masz plusa
Nasza szansa na cokolwiek pojawi sie jak ta swinia odejdzie. Nic tu nie da zaden stadion. Jedyne,że beda mieli swoje tereny,biznes na interesy, a klub przejmie kto inny. Tyle czekać dramat.
A Sabatini to przecież laziale, kolejny który dolozyl swoje brudne lapska do rujnowania tego klubu. Skonczyl im lizac tylek jak do Nas przyszedł. Choć jeszcze u nas na poczatku mówił,że ma sentyment do lazio i szanuje te barwy(wtf!?), a Roma jest jak choroba,zarazil sie i teraz im kibicuje
Możemy się spodziewać już tylko gorszych jakościowo trenerów, albo tych łasych na łatwą kasę o ile Pallotta zapłaci. Jeśli nawet DiFra poczuł się zniechęcony w Romie, to nie może w tym być przypadku.
Przed Sarrim tez juz mieli przeblyski, pozatym nie parrz na trenera a na polityke kadrowa, handlem sie nie zajmuja tylko staraja stopniowo wzmacniac zespol, a jak ktos chce im wykupic grajka to musi slono zaplacic ...
W Rzymie jest z pompą, inwestycja na około 1,5 miliarda, sam stadion pół, Juve swoją arenę zbudowało za 100 baniek i w sumie nic poza tym. Dodać jeszcze należy wpływy od sponsora tytularnego, tyle że w Juve sponsorzy płacą za markę klubu, w Romie obawiam się że i hajsik będzie mniejszy i bardziej sponsorów będzie przyciągać samo miasto, Rzym + koncerty gwiazd, niż renoma klubu.
Wpływy będą na pewno większe z całego kompleksu, ale będą to wpływy oddzielnej od Romy spółki, także nawet jakby było to 100 baniek rocznie to i tak decyzja o przeznaczeniu środków należy do Pallotty i jego amerykańskiej gromadki.
Przy Pallottcie i jego polityce zarządzania klubem, jego finansami i zasobami ludzkimi nie ma mowy by jakikolwiek trener bez doświadczenie odniósł chociażby sukces połowiczny, tak samo jak nie ma szans by do klubu przyszedł trener z ugruntowaną pozycją. Nie ma mowy by tak się stało bo cenieni i doświadczeni szkoleniowcy wymagają pewnej autonomii w zakresie operowania składem, wymagają pewnych gwarancji od zarządu. W obecnej Romie nie ma o tym mowy, jak sam DiFra powiedział podjął się tej pracy na zasadzie "bierzesz ją z całym dobrodziejstwem inwentarza albo nie", w takich okolicznościach pracę może podjąć tylko taki ktoś któremu bardzo zależy na poprowadzeniu Romy lub też zależy mu na sprawdzeniu się w większym klubie a tym samym zaliczenie skoku jakościowego i zdobyciem doświadczenia.
I tak samo to wygląda odnośnie piłkarzy, nikt o ugruntowanej pozycji i wyrobionym nazwisku tu nie zawita bo nie ma to dla niego sensu, ani sportowego, ani ekonomicznego, chyba że jedynie zawodnicy po kontuzjach, którzy chcą i muszą odbudować formę, przypomnieć o sobie światu a nie chcą tego robić w małym czy średnim klubie a wolą taki średnio-większy.
Pallotta kiedy przeją Romę po DiBenedetto, postanowił wprowadzić politykę opartą na suchych faktach ekonomicznych, tabelkach, bilansach. Dla niego to jest czysty biznes nie zabawka czy też hobby jak Chelsea dla Abramowicza, czy PSG dla szejka Nasser Al-Khelaifi lub City dla Mansoura bin Zayed Al Nahyan. Możliwe że dla DiBenedetto Roma była by właśnie takim hobby ale chyba chłop zderzył się z czymś w Romie i nie chciał się w to dalej pchać.
Niestety dla Pallotty i dla nas, nie wszystko w piłce funkcjonuje tak jak by sobie to prezes chciał widział. Popełnił podstawowe błędy na samym początku swojej przygody z Romą i te błędy pokutują do dziś. Obrał pewien model funkcjonowania kluby który podpatrzył tu i tam, myślał że uda się ten projekt przeszczepić do Rzymu, jednak nie wziął pod uwagę charakterystyki miejsca, ligi i konkurentów. Moim zdaniem najprościej mówiąc źle oszacował ten projekt, swoje możliwości, możliwości klubu i możliwości przeciwników. Sądził że przy początkowych nakładach finansowych, które z czasem będą ulegały zmniejszeniu, uda się stworzyć klub który będzie samofinansującym się i równocześnie stabilnie konkurencyjnym, zdolnym do wygrywania czegoś i nawiązywania rywalizacji z innymi wielki w swojej lidze. Nie przewidział jednak że bez sukcesów sportowych nie uda się zwaloryzować klubu, jego marki ani też poszczególnych zawodników do zakładanych i oczekiwanych wartości.
Najgorsze w tym jest to że James już wie że to się nie udało ale daje brnie w ten schemat i będzie dalej brnął tak długo jak będzie można. Dlatego miałem nadzieję że nie uda się im załatwić tych pozwoleń na stadion, że ich to przytłoczy i zrezygnują a tym samy poszukają innych właścicieli dla Romy. Niestety wraz z pozwoleniem na budowę stadionu, to brnięcie pewnie się przedłuży i może trwać aż do chwili wybudowania obiektu, a może i dłużej.