Aktualnie na stronie przebywa 41 gości oraz 0 użytkowników!
- AS Roma
- Historia
- Rozgrywki
- Publicystyka
- Statystyki
- Serwis
Wynikiem 2-0 zakończyła się 17 kolejka zmagań w Serie A. Piłkarze Romy pokonali Spezię 2-0. Autorami bramek było dwóch środkowych obrońców. Najpierw w 6' minucie spotkania trafił Smalling, któremu piłkę dograł Abraham. Pierwszy raz od sezonu 2004/05, odkąd Opta prowadzi statystyki, asystę + bramkę zanotowała na włoskich boiskach para dwóch Anglików. Drugie trafienie z 56' minuty należało do Ibaneza
Roma, pomimo czystego konta, pozwoliła gościom na stworzenie wielu sytuacji bramkowych. Jedną z nich zamienili nawet na gola, ale po weryfikacji VAR trafienie anulowano. Ponadto kilkoma interwencjami popisał się Rui Patricio.
Komentarze (8)
co z pięknych, składnych akcji, ale na tle Spezii nasze rozwiązania w ataku były prymitywne. Z Atalanta jak popełnimy tylko 20% niewymuszonych błędów jak w dzisiejszym meczu, to i tak odprawią nas z 3 golami.
Plus fajnie, że pada nam bateria koło 70 minuty.
Jest wygrana, także Forza Roma, przy czym żadnego stylu to ja nie widzę, oprócz geriatrycznych prób doskakiwania z pressingiem, po którym nawet jak odzyskamy piłkę to nie wiemy jak ja rozegrać.
Za wiele od tego sezonu nie wymagam, bo na top4 i tak już nie ma szans, a pozostałe miejsca nie mają znaczenia, ale fajnie byłoby widzieć, że ta drużyna robi jakiś postęp, niestety póki ciężko dostrzec jakiekolwiek pozytywy w naszej grze.
Gdyby na top4 nie było już szans to rok temu mielibyśmy je w tym momencie zagwarantowane. Prawda jest taka, że zależnie od formy to całe top8 może jeszcze stanąć na głowie. Napoli jeszcze niedawno było kandydatem do scudetto, a jeszcze przed ich najtrudniejszym momentem (PNA) spadli na 4 miejsce. Atalanta zazwyczaj rok kończy w okolicach 6 miejsca, a potem bez mydła wjeżdża w top4.
Oczywiście gra Romy na razie nie zwiastuje nic takiego ale w tak słabej lidze jak Serie A to ani nie można czuć się pewnym, ani nie można się za wcześnie poddawać, bo wystarczą 3 kolejki i wszystko staje na głowie.
3 pkt mecz do zapomnienia, zrobili co swoje.
O grze może lepiej się nie wypowiadać bo skojarzenia znowu wracają do Maślaka, on też tak męczył bułę nieraz z tymi slabiakami.