Serwis ASRoma.pl wykorzystuje pliki cookies w celu świadczenia usług, dostosowania serwisu do preferencji użytkowników oraz w celach statystycznych. Możesz zawsze wyłączyć ten mechanizm w ustawieniach przeglądarki. Korzystanie z naszego serwisu bez zmiany ustawień przeglądarki oznacza, że cookies będą zapisane w pamięci urządzenia. Więcej w Polityce prywatności. Korzystając z serwisu akceptujesz także postanowienia zawarte w Regulaminie ZROZUMIAŁEM I AKCEPTUJĘ
Aktualnie na stronie przebywa 43 gości oraz 0 użytkowników!
Zarejestruj
zapamiętaj logowanie
- przypomnij hasło -
zapamiętaj logowanie
- przypomnij hasło -

Noc Wilków - niezapomniane derby

mecz

Ostatnio w Rzymie mówi się chyba głównie o ewentualnym nabywcy klubu i jutrzejszym meczu z Interem. Ale klub to nie tylko teraźniejszość, ale może przede wszystkim także tradycja i historia. Dziesięć lat temu na Stadio Olimpico rozegrane zostały może najważniejsze derby Rzymu. 17 grudnia 2000 roku Roma pędząca po trzecie w swojej historii scudetto pokonała Lazio dzięki bramce samobójczej. Wróćmy na chwilę do tamtego momentu.

Dziesięć lat minęło już od tego wieczoru, w którym światła reflektorów całego liczącego się piłkarskiego świata skierowane były na Stadio Olimpico, może jak nigdy wcześniej w historii Wiecznego Miasta. Wtedy też odbył się mecz, którego nikt, kto nosi w sercu Romę, nie może zapomnieć. Noc pełna wyczekiwania, pogoń za marzeniem, tęsknota za scudetto. 17 grudnia 2000 roku kibice Romy są pełni entuzjazmu, jakiego brakowało im przez wiele lat. Przygotowują się niecierpliwe do starcia z lokalnymi rywalami, spodziewając się pięknego spektaklu. Lazio Erikssona jest mistrzem Włoch i może wystawić skład na najwyższym poziomie. Dream team, którego tak pragnął Cragnotti, od kilku miesięcy żyje jednak w obawie, że będzie musiało ustąpić pierwszego miejsca Romie Fabio Capello Zespół Giallorossich bardzo wzmocnił się w lecie, dzięki przybyciu takich niesamowitych graczy jak "Król Lew" Batistuta i "Mur" Samuel, których prezes Franco Sensi gotów był sprowadzić do Trigorii za każdą cenę. 

Roma zaczęła bardzo mocno. Po dziesięciu kolejkach prowadzi w tabeli, a starcie z aktualnymi mistrzami Włoch ma być prawdziwym egzaminem dojrzałości dla zespołu, który ma nadzieję do końca nie dać się dogonić rywalom. 6 punktów przewagi ma zespół z Rzymu nad Juventusem i zaskakującą Atalantą, które razem zajmują drugie miejsce w tabeli. Tuż za nimi, z 7 punktami straty do lidera, znajduje się Lazio. Kibice drżą z oczekiwania. Żeby kupić bilety na derby przez całą noc i dzień stali w kolejce przed wyznaczonymi punktami sprzedaży. Ale żeby spełnić marzenie, gotowi są na każde poświęcenie. Nigdy wcześniej nie było takiego meczu derbowego, w którym obie drużyny z Rzymu można słusznie uznać za pretendentów do scudetto. Napięcie czuć w powietrzu przez cały tydzień przed spotkaniem, zarówno w Formello, jak i w Trigorii. 

Kiedy wychodzą na boisko na trybunach wrze. Kibice obu drużyn z dumą rozwijają przygotowane choreografie Kiedy Curva Sud barwi się na żółto i czerwono, na Curva Nord zapalają się race, a kirdy rozwiewa się dym, wynurza się spod nich wielki symbol scudetto, którzy przed oczyma kibiców Romy będzie powiewał przez całe 90 minut meczu. Kibice Lazio rozwijają napis: "Wasze marzenie to nasza rzeczywistość". Ale marzenia czasem stają się rzeczywistością, a kibice Lazio za kilka miesięcy poczują to na własnej skórze. 

Zaczyna się mecz. Pierwsza połowa nie przynosi szczególnych emocji, za wyjątkiem może pięknego, cyrkowego niemal triku, za pomocą którego Cafu uwalnia się od Nedveda. Jest 36 minuta meczu. Lazio i Roma walczą z uporem o każdą piłkę w spotkaniu, które przypomina szachowy pojedynek. Ponad 80 000 widzów nie miało na razie okazji naprawdę się rozgrzać w tę zimną noc na Stadio Olimpico. A potem piła trafia do Cafu. Dogranie do Brazylijczyka to jedno z tych ryzykownych. Od piłki trzeba się uwolnić szybko, żeby pressing przeciwników nie zaowocował zagrożeniem bramki. Ale Brazylijczyk to przecież nie byle jaki obrońca. To jego świetna technika uczyniła do najmocniejszym prawym defensorem w historii Romy (i prawdopodobnie także w historii piłki brazylijskiej). Zwany "il Pendolino" piłkarz przyjmuje piłkę udem i bez problemu wymija Nedveda. Czech nie poddaje się i dalej atakuje, ale Cafu ośmiesza go kolejnym "sombrero", tym razem w przeciwnym kierunku. Nedved, który kilka lat później sięgnie po Złotą Piłkę, gubi się. I kiedy gracz Romy z numerem 2 kiwa go po raz trzeci, tym razem przerzucając mu piłkę nad głową, Czech nawet już tego nie zauważa. Cafu wyprowadza akcję i tylko wynikający z frustracji faul Simeone w końcu go zatrzymuje. KLIK Sektor wypełniony przez kibiców Romy wybucha entuzjazmem, a Monte Mario nigdy chyba nie było tak jak wtedy podobne do plaży Copacabana. 

Często derby nie są pięknym spotkaniem z uwagi na wielkie napięcie, jakie się z nimi łączy, oraz ogromnego znaczenia, jakie przywiązują do nich kibice. Także ten mecz nie jest wyjątkiem. Na początku drugiej połowy trudno jest sobie wyobrazić, żeby wynik miał być inny niż 0-0. Ale potem przychodzi niemożliwe. W 70 minucie Batistuta dogrywa piłkę do Cafu. Ten, po przeanalizowaniu sytuacji, dorzuca ją w środek pola karnego. Piłka leci do Cristiano Zanettiego, który razem z Tommasim sprawia, że kibice nie płaczą za Emersonem, który dostał kontuzji kolana kilka dni po przybyciu do Romy. Zawodnik z numerem 4 uderza głową, ale stojący na bramce Lazio Peruzzi ratuje sytuację, odbijając piłkę. Wybicie jest jednak zbyt krótkie. Kapitan Lazio, Alessandro Nesta, musi interweniować, żeby Delvecchio, który od kilku lat buduje sobie sławę derbowego bohatera, nie wepchnął piłki do siatki. Nesta stara się wybić piłkę, ale niechcący odbija ją Paolo Negro. Odbita rykoszetem piłka wpada do bramki, piłkarze w żółto-czerwonych koszulkach zaczynają świętować, a Curva Sud szaleje z radości. I choć Lazio nie poddaje się, a Nedved o mało co nie wyrównuje w końcówce, wynik meczu się nie zmienia, a Roma może zapisać na swoim koncie kolejne zwycięskie derby. Wygrana dzięki bramce samobójczej, to samospełniające się marzenie. I wspomnienie, które pozostaje na zawsze. 


Autor: Andrea Corti 
Tłumaczenie i wstęp: kaisa 
Skan:
http://img577.imageshack.us/img577/7922/unanottedalupi.jpg

Karma: +0
29.08.2011; 15:51 źródło: La Roma (grudzień 2010) dodał: kaisa

Podobne newsy

Komentarze (0)

Kartka z kalendarza
    Wydarzenie na dzisiaj (2025-04-4):
    • Brak
Shoutbox
  • majkel; 2 lata temu

    Chcielibyśmy poinformować, że w ciągu kilku najbliższych dni mogą występować problemy z wejściem na nasz serwis, ze względu na prowadzone prace konserwacyjne. Jak tylko zostaną ukończone, damy Wam znać.

  • samber; 2 lata temu

    Torreire wypożyczyć się da, ale to by wymagało podpisania nowego kontraktu w Anglii a potem wypożyczenie z obowiązkiem wykupu np. Da się to zrobić, ale babraniny sporo i ubocznych kosztów też.

  • CanisLupus; 2 lata temu

    Fajnie by Torreira wyglądał obok Maticia w środku pola. Jakby ojciec synka do pierwszej klasy przyprowadził. Różnica wzrostu chyba z 30 centymetrów :D

  • volt17; 2 lata temu

    Plus jak pisał abruzzi, jeszcze odstępne

  • volt17; 2 lata temu

    Szajbus tylko 4,5 to u nas zarabia Abraham i chyba Pellegrini. Więc jak na Romę to byłaby gwiazdorska pensja

  • Barteq; 2 lata temu

    Jakby wziął 3 mln za sezon to powinien być priorytetem. Też uważam że super opcja.

  • Burdisso; 2 lata temu

    Fajny wpis o maticu umieścili na calciomerito :

    https://calciomerito.pl/co-matic-moze-dac-romie/

  • Omen; 2 lata temu

    No też mi się właśnie wydaje idealnym kandydatem dla nas. Niewykluczone też że zgodziłby się na delikatną redukcję zarobków. Ale to nie od nas zależy. Jestem ciekaw kogo mają na oku.

  • Szajbus; 2 lata temu

    Torreira jest wart każdego eurasa z tych 4 mln:
    - Dosyć młody
    - Sprawdzony w lidze a nie kot w worku
    - Sparzył sie na wyspach i w LaLidze, więc raczej nie będzie chciał odejść.

    Urus może nam zapewnić 5 lat stabilizacji w drugiej linii.

  • Omen; 2 lata temu

    Rozumiem

  • abruzzi; 2 lata temu

    Problem jest w tym, że go się nie da już wypożyczyć, bo ma rok do końca umowy. Trzeba zapłacić z 10 mln za kartę plus dosyć wysoki kontrakt

  • volt17; 2 lata temu

    Torreira to 4,5 mln których nie obejmuje dekret zniżkowy

  • As11; 2 lata temu

    Torreira nie wpasowuje się w koncepcję Mourinho, nie ma >185cm wzrostu :D

  • Omen; 2 lata temu

    W sensie że sporo zarabia w Arsenalu tak?

  • Burdisso; 2 lata temu

    Toreira podobno rozmawiał z Mou ale jak już chyba ktoś wspominał problem jest kontrakt

Tabela / Strzelcy - Serie A
Klub M P
1. AC Milan 38 86
2. FC Internazionale 38 84
3. SSC Napoli 38 79
4. Juventus FC 38 70
5. SS Lazio 38 64
6. AS Roma 38 63
Zobacz pełną tabelę
Wyniki Serie A
38. kolejka - 20-22/5/2022
  • Torino
    0 : 3
    Roma
  • Genoa
    0 : 1
    Bologna
  • Lazio
    3 : 3
    Hellas
  • Fiorentina
    2 : 0
    Juventus
  • Atalanta
    0 : 1
    Empoli
  • Spezia
    0 : 3
    Napoli
  • Sassuolo
    0 : 3
    Milan
  • Inter
    3 : 0
    Sampdoria
  • Venezia
    0 : 0
    Cagliari
  • Salernitana
    0 : 4
    Udinese
Ankieta
Czy Twoim zdaniem sprzedaż Zaniolo to dobra decyzja?
  • Tak, ale tylko w obliczu wysokiej oferty. - 62,07%
  • Nie. Zaniolo powinien zostać w Romie. - 31,03%
  • Nie mam zdania. - 6,9%
  • Statystyki strony
    • Newsów: 25606
    • Użytkowników: 2447
    • Ostatni użytkownik: Moozgh
    • Istnieje od: 8077 dni
    • Gości online (anonimowych użytkowników): 43 (0)
    • Użytkownicy online (0):