Aktualnie na stronie przebywa 39 gości oraz 0 użytkowników!
- AS Roma
- Historia
- Rozgrywki
- Publicystyka
- Statystyki
- Serwis
Bez zmian w dokończeniu spotkania z 14-tego stycznia, przerwanego z powodu obfitych opadów deszczu. Po toczonych w żywym tempie 25 minutach "dogrywki", żadna z drużyn nie zdołała przechylić szali zwycięstwa na swoją korzyść. Obie strony miały ku temu szanse. W przekroju całego spotkania Roma może być zadowolona z remisu. Jednak patrząc tylko na dogrywkę zdawała się być lepszą drużyną.
CATANIA - ROMA 1-1 (1:1)
(Legrottaglie 25’ – De Rossi 28’)
Żółte kartki: Potenza, Spolli, Almiron, Lodi, Bergessio, Bellusci (Catania), Simplicio, De Rossi, Pjanić, Taddei (Roma)
Składy "w pierszych 65 minutach" :
CATANIA (3-4-3): Campagnolo - Potenza, Legrottaglie, Spolli - Izco, Almiron, Lodi, Alvarez - Barrientos, Bergessio, Gomez
ROMA (4-3-3): Stekelenburg - Rosi, Juan, Kjaer, Taddei - Simplicio, De Rossi (Gago 54'), Pjanic - Lemala, Totti (Borini 58'), Bojan
Składy "w końcowych 25 minutach"
CATANIA (3-5-2) : Kosicky - Potenza, Legrottaglie, Spolli - Llama, Barrientos, Lodi, Almiron, Izco - Gomez, Bergessio
Ławka : Bellusci, Catellani, Lanzafame, Paglialunga, Ricchiuti, Suazo, Terracciano
ROMA (4-3-3); Stekelenburg - Rosi, Juan, Heinze, Taddei - Pjanic, Gago, Greco - Piscitella, Lamela, Borini
Ławka: Lobont, Cassetti, Cicinho, Josè Angel, Simplicio, Viviani, Bojan
Spotkanie przerwane 3 tygodnie temu z powodu zalanego obfitych opadów deszczu i w efekcie zalanego wodą boiska, wznowione miało zostać od 65. minuty. Wynik od jakiego rozpoczęto - 1:1, po bramkach w 24. minucie Legrottaglie i 28 minucie De Rossiego. W pierwszej - styczniowej fazie meczu, należy powiedzieć że stroną przeważającą była Catania. To ona stworzyła więcej sytuacji. Do szczegółowej relacji zapraszam do archiwum newsów.
Skupiając się na dzisiejszych dwudziestu pięciu minutach gry, nie można nie wspomnieć o braku De Rossiego i Tottiego. Zasady rozgrywania takich „dokończeń” meczów mówią jasno, że nie może w nich grać piłkarz zmieniony przed przerwaniem spotkania. Ponieważ Borini zastąpił Tottiego, a Gago De Rossiego, żaden z liderów nie mógł wystąpić. Dowolność mieli trenerzy przy wystawieniu jedenastek meczowych. W przerwie między odsłonami meczów, zawodnicy mogą odnieść kontuzję, stąd też i taka reguła. Potwierdzeniem jej zasadności była zmiana w bramce Catanii - kontuzjowanego Campagnolo zastąpił Kosicky. Z ciekawszych zmian, w Romie w pierwszym składzie wyszedł Piscitella, asystujący przy bramce Bojana, w meczu z Interem. Arbitrem niezmiennie Paolo Tagliavento - do niedawna szczęśliwy dla Romy arbiter.
Mecz w pierwszych 15 minutach po wznowieniu nie dostarczył groźnych sytuacji podbramkowych. Oczywistym było że obie ekipy nie będą się oszczędzać, mając przed sobą jedynie 25 minut gry. Wynik był sprawą otwartą, a trzy punkty zdobyte zamiast jednego z pewnością stanowiły nie lada pokusę. Wspomniany początek ze wskazaniem na Romę. W 79. minucie Tagliavento być może znacznie się pomylił. Na siedemnastym metrze w starciu Boriniego ze Spollim, obrońca Catanii, spóźnił się do piłki i trafił w nogi napastnika Romy. Arbiter uznał to najwyraźniej za ostrą walkę o piłkę. Jedynie ostrą walkę.
W kolejnej fazie między 82. a 87. minutą swój czas mieli gospodarze. Groźnie atakował skrzydłem Gomez, Llama zmusił do największego wysiłku Stekelenburga, strzelając z 16 metrów. Ogólnie rzecz biorąc, Catania grała w tym momencie dobrze w destrukcji i kontratakowała rozbijawszy na środku boiska ataki Romy.
Po bardzo groźnej sytuacji Llamy, na powrót to Roma zaczęła naciskać. Efektem starań, odpowiedź w postaci stuprocentowej sytuacji Boriniego, po ładnej akcji Lameli, Pjanicia i Rosiego. Później jeszcze kolejne z rzędu groźnie zapowiadających się dośrodkowań Rosiego, dwa rzuty rożne dla Romy i… zasłużony odpoczynek. Tagliavento zakończył po 5 doliczonych minutach dogrywkę.
To było ładne 25 minut, toczone w szybkim tempie - mogło cieszyć oko. Obie strony powinny rozstrzygnąć mecz, dzięki stworzonym okazjom. Wybuchowy przerywnik w środku tygodnia, jednak na wybuchach się skończyło. Fajerwerków w postaci goli nie zobaczyliśmy. A tak a propos tych wybuchów... Około godziny 22 media podały informację (o czym informujemy w osobnym newsie), o odłożeniu powrotu zespołu Romy do Rzymu, z powodu erupcji wulkanu Etna...
Komentarze (20)
Borini miał piłkę meczową i szkoda, bo przez 25 minut ciężko coś więcej stworzyć. Catania jeden strzał z daleka plus niezdecydowanie Juana na początku. Sycylijczycy byli przez pewną część lepsi, w końcówce zaatakowali mocniej nasi.
Gago masakryczne straty, które zdarzają się jemu coraz częściej. Pjanic też nie najlepiej. Greco z kolei lubował się w świecach w pole karne, albo przerzutach z lewej na prawą, gdzie zanim piłka do Rosiego doleciała, to już miał przy sobie dwóch rywali. I jemu mają niby dać nowy kontrakt?
Piscitella dwie straty i jedna ciekawa wrzutka. Fizycznie to poziom Primavery, więc nie można było wymagać wiele. Gorzej od niego wypadł Lamela, który dwa razy podawał źle na dobre kontry.
Były kornery, ale nie było Franka, żeby wrzucił do Juana.
Składając w całość pierwsze 65 minut i dzisiejsze 25, to remis jest dla nas bardzo dobrym wynikiem, bo wiadomo, co działo się miesiąc temu w meczu waterpolo. Mogliśmy spokojnie dogrywać to dzisiaj od 1-3 albo gorzej.
nie dałbym go jednak dziś bo czasu było mało. Powinien Bojan zagrać bo to większy walczak mimo wszystko.
mieliśmy piłkę meczową ale dziś zabrakło szczęścia.
Gago coraz słabiej.
Lamela troche ponizej oczekiwań
Wydaje mi się ze Catania bardziej zadowolona z dzisiejszego punktu niż my. Biorąc pod uwagę ze jesteśmy w dyzo lepszej dyspozycji niz w "
30 minut gry można lepiej wykorzystać ale za mało doświadczenia na boisku było dziś a za wiele młodej krwi która miałem wrażenie nie wiedziała co i jak pograć czując presję czasu.
1 pkt do pucharów został.
zwolnili go??
niech idzie do swojego juve pajac
Capello znajdzie pracę typu Inter, to i Baldini zaraz za nim pójdzie.
murowany kandydat na trenera tego klubu
Juan, Lamela, Rosi - wypuszczanie sobie piłki tak aby przeciwnik miał do niej bliżej
Piscitella - jak ktoś niżej zauważył - fizycznie nie nadaje się jeszcze na 1szą drużynę
Pjanić - ten jedynie wg. mnie zasłużył na brawa
Dodałbym
Gago - nowa specjalizacja, podania na kontrę do rywala
Za co?
Za przyjmowanie pilki na 3 metry i jej utrata?
Mowiac szczerze, calosc dzisiaj byla mierna.
Steku jedna fajna pilke wyciagnal, Borini mial patelnie a i Lalela tracil jak nie wiem co. O tym "meczu" chce zapomniec jak najszybciej!
Bez sensu jest ocenianie poszczególnych graczy. To taka ocena dla oceny. Przypomina to wystawianie not za wejście na 15 - 20 minut. Całkiem zasadne jest że niektóre szanujące się serwisy sportowe nie oceniają gracza jeśli ten nie zagra 45 minut.
Jako zespół zagraliśmy te 25 minut tak jak powinniśmy. Dostrzegając pozytyw, widać że potrafimy się zmobilizować na specjalne mecze (Inter, Napoli, Milan) oraz na krótkie fragmenty. Pytanie czy uda się przedłużyć to na całe spotkania.
A tak btw. to piłka nożna powinna być rozgrywana w tercjach po 30 minut. Zyskała by na atrakcyjności...
Nie można mieć do nich pretensji za wynik, mieliśmy piłkę meczową, nie udało się - trudno. Jak na grę bez DDR i Tottiego nie było źle.
A co do oceniania piłkarzy po 25-30 min gry, to nie widzę w tym nic złego ponieważ wszyscy mają tyle samo czasu aby zaprezentować swoje umiejętności (a czasami ich brak
Ciekawym widowiskiem byłyby meczye tak 2x góra po 25 min- nie byłoby smetnego kopania od nogi do nogi, podawań do bramkarza i kręcenia sie bez celu- bylaby jazdaaaaa.
Remis nie jest krzywdzący. Mozna było tam dostać w torbę.