Aktualnie na stronie przebywa 34 gości oraz 0 użytkowników!
- AS Roma
- Historia
- Rozgrywki
- Publicystyka
- Statystyki
- Serwis
4 maja, w dniu ogłoszenia przybycia Mourinho do Romy, wydawało się niemożliwym nawet o tym myśleć. Wczoraj Giallorossi zaliczyli siódma porażkę w szesnastu kolejkach Serie A.
To najgorszy wynik od sezonu 2008/2009, gdy takich wpadek było sześć. Mourinho zderzył się wczoraj ze swoją historią. Jednak idylla z 2010 roku trwała tylko 25 minut i zamieniła się w koszmar. Roma upadła pod ostrzałem Interu, który prowadził w pierwszej połowie już 3-0. Co ciekawe również w tamtym sezonie, 13 lat temu, Nerazzurri zdominowali mecz na Olimpico, wygrywając 4-0 dzięki golom Ibrahimovica, Sankovica i Obinny. Roma musi zmienić ten trend i ma wszelkie środki by to zrobić, zaczynając od Mourinho, który znajduje się pod coraz większym ostrzałem ze strony części kibicowskich opinii. Plusem przy tak dużej liczbie porażek jest duża liczba zwycięstw, co utrzymuje zespół - przynajmniej w połowie kolejki - na piątej pozycji w tabeli.
Komentarze (15)
Zacnie
Niestety moje oczekiwania wobec Józka się sprawdzają ...
Porto było mega solidne w tamtym okresie. Może w ataku nie brylowali i brakowało finezji. Ale mocarny środek pola na czele z Deco-Costinha-Maniche. I solidne plecy z Ricardo Carvalho czy Bosingwą.
U nas stanął ponownie przed wyzwaniem by wyczarować coś z niczego, jak z Porto, ale mam wrażenie, że pozostał przy pomyśle taktycznym sprzed 15 lat, a to dzisiaj nie zagra.
W każdym razie jego wspaniałość skończyła się w poprzedniej epoce i z Romą już drugiego Porto nie będzie. Tylko smród w finansach przy Jego kontrakcie.
Romę trzeba "wyzerować" żeby coś znowu budować. Tylko te transfery.... drogie.
No i wtedy był wielkim trenerem którego pomysły się po prostu sprawdzały. Ale tak było przez połowę jego kariery. Po odejściu z Interu zaczął się powolny spadek w dół.
W tej chwili - w mojej opinii - jest już reliktem przeszłości. To tacy trenerzy jak Kloop albo Tuchel nadają ton piłce.
Co do Mou to póki co spore rozczarowanie ale trzeba sobię powiedzieć szczerze, że kadrę to mamy adekwatną do pozycji... można było chyba lepiej spożytkować tą kasę za Tammiego ale dalej wierzę że odpali. Poza tym napastnik w betonie Mou nie ma łatwego życia i dużej ilości okazji...
Póki co nie widać projektu tylko walka o życie w każdym meczu nawet z ogórkami.
Czarno to widzę. Hamburgery liczyły że Portugalczyk pociągnie ten wózek ale okazało się, że samym nazwiskiem dalej jechać jest ciężko. Jest gorzej niż rok temu...
Tyle tylko, że rok temu zagraliśmy fatalną wiosnę i czar z pierwszej rundy prysł. Pozostaje liczyć na to, że tym razem będzie odwrotnie i po słabiutkiej pierwszej rundzie będzie jakiś zwrot w drugiej. Mourinho raczej nie zwolnią, bo za dużo zarabia i ma za długi kontrakt, więc pozostaje liczyć, że coś zaskoczy w tym zespole i że zacznie korzystać choćby z Mayorala, bo nie jest gorszy od tych dwóch precli po fachu.