Aktualnie na stronie przebywa 41 gości oraz 0 użytkowników!
- AS Roma
- Historia
- Rozgrywki
- Publicystyka
- Statystyki
- Serwis
Mały stres przeżył były pomocnik Giallorossich, Radja Nainggolan. Wczorajszego popołudnia, Ninja miał wypadek samochodowy na autostradzie A1, w swoim Ferrari GtC 4 Lusso, w kolorze czarnym.
Cztery kilometry za Arezzo, Belg złapał gumę i uderzył w barierkę, niszcząc boki i przód swojego pojazdu. Piłkarz wyszedł bez szwanku i po wezwaniu pomocy, ruszył do Prato, gdzie dealer Ferrari dał mu samochód zastępczy.
Komentarze (13)
Dobrze, że nic mu nie jest
Tesknota jest, smutek jest bo odszedl w takich a nie innych okolicznosciach ale bylo minelo. Zycze mu jak najlepiej w zyciu ale nie na boisku oczywiscie bo teraz jest naszym rywalem.
Do jasnej k.... wywalcie natychmiast tego klienta i to ochydne, uwlaczajace bluznierstwo!
No nie wiem, pamiętam, że pierwsze co było po transferze Vucinica do Juve, to info, że okradziono go na ulicy z jakiegoś kosztownego zegarka. A teza, że Boniek czy Candela się nie liczą, bo to nieaktywni gracze też kompletnie bzdurna, bo wywiady czy info o byłych graczach Romy, ale wciąż gdzieś tam grających, też się pojawia od czasu do czasu. Po prostu dupki Was pieką, że Radja odszedł do wrogiego klubu i teraz wszystko co z nim związane będzie złe. Chociaż fakt, że takie newsy są raczej mało potrzebne, co innego jakiś wywiad związany z Romą.