Aktualnie na stronie przebywa 42 gości oraz 0 użytkowników!
- AS Roma
- Historia
- Rozgrywki
- Publicystyka
- Statystyki
- Serwis
W niedzielę Radja Nainggolan wróci na Stadio Olimpico jako rywal Giallorossich, po raz pierwszy odkąd opuścił Romę. Przed rokiem, z powodu kontuzji, nie zagrał w meczu Giallorossich z Interem, zakończonym wynikiem 2-2. Teraz stawi się na Olimpico z Cagliari i w związku z meczem udzielił wywiadu dla La Repubblica.
- Nie wiem czego się spodziewać, nie wiem czy mnie wygwiżdżą.
Myślałeś kiedykolwiek o staniu się legendą Romy?
- To trudne po Tottim i De Rossim. Jednak na pewno myślałem o zakończeniu kariery w Rzymie. Byłem tam szczęśliwy, oddałem duszę, miałem wszystko to czego chciałem. Odejście było wielkim rozczarowaniem, ale w życiu drogi czasami się krzyżują.
Co sądzisz o aktualnym zespole?
- Ma trochę trudności, gdyż posiada mało graczy z charakterem. Trzeba mieć jaja by grać w Romie. Wszystko jest tam piękne, ale gdy sprawy idą źle i gdy ciebie wygwizdują, musisz mieć charakter. Wielu mocnych graczy zderzyło się tam ze ścianą.
Słynne środowisko...
- Tak, radia, gazety... ale daj spokój, to bzdury, te rzeczy są wszędzie.
Lepsza miłość takich miejsc jak Rzym i Cagliari czy scudetto?
- Nigdy nie myślałem o scudetto. Niczego nie wygrałem, ale nie interesuje mnie to: nie zamieniłbym niczego z mojej kariery. Lepiej pozostawać tam gdzie mnie cenią.
Jednak stałeś się zyskiem kapitałowym.
- Sprzedawanie na siłę graczy jest absurdem, w ten sposób klub nigdy nie będzie mógł wygrać. Zamieniają ludzi w liczby.
Wybierze mecz do ponownego rozegrania...
- Roma-Barcelona ze względu na emocje. I półfinał z Liverpoolem, gdyż mógł potoczyć się inaczej. Zagrałbym go ponownie 10 tysięcy razy. Był dla nas karny z czerwoną kartką. Kto wie jakby poszedł rewanż.
Komentarze (17)
P.S.
Myślicie że CS może na niego gwizdać? Moim zdaniem nie ma powodu, aby tak potraktować Radję.
@Adamus - sędziowie gwiżdżąc dla Angoli wydymali nie tylko nas.
Natomiast to co powiedział to nic nowego, każdy kibic ma podobne zdanie.
Monchi zrobił dobrą zmianę wymieniając zapierniczającego na 150% Nainggolana, imprezowicza na super hiper Nzonziego. Tylko że ten drugi dawał z siebie nie wiem czy 50%, a do tego okazało się, że też bywał do późnych godzin po północy na rzymskich dyskotekach. Klasa wymiana, klasa koń, klasa wynik na koniec sezonu.
Osobiście mam nadzieję, że Olimpico przywita go dobrze