Aktualnie na stronie przebywa 42 gości oraz 0 użytkowników!
- AS Roma
- Historia
- Rozgrywki
- Publicystyka
- Statystyki
- Serwis
Radja Nainggolan został dziś zaprezentowany na konferencji prasowej jako nowy piłkarz Interu Mediolan. Nie zabrakło pytań dotyczących odejścia z Romy.
"Nie chcę mówić zbyt dużo o Romie, teraz patrzę na teraźniejszość, ale myślę, że historia z Romą, patrząc na to jak się zakończyła, mogła się zakończyć inaczej. Nie chcę mówić nic więcej, cieszę się, że tu jestem, czuję zaufanie, wszyscy do mnie dzwonili w trakcie negocjacji. Zaufanie jest ważne dla gracza, mam nadzieję odpłacić za nie na boisku", powiedział Belg.
Z kolei wywiadzie dla oficjalnej telewizji Interu powiedział: "Ważne jest czuć zaufanie, ze strony dyrektora, trenera i Zanettiego. Sprawili, że poczułem się ważny, co straciłem w Romie. Mój wybór był prosty, mimo że nie zapomina się przeszłośći, cieszę się i jestem zmotywowany".
"Co mogę powiedzieć? Mogę tylko powiedzieć, że wszystko co robiłem, robiłem dając wszystko z siebie i z serca. Niestety bajki się kończą i nie zawsze wyłącznie z własnego wyboru... kończy się piękna historia i zostanie zawsze u mnie w sercu... dziękuję wszystkim moim byłym kolegom, trenerom i dyrektorom, którzy towarzyszyli mi w tej pięknej rzeczywistości... dziękuję wszystkim kibicom z ogromnym ciepłem i będę pamiętał każdy wspólnie przeżyty pojedynczy moment... teraz zaczyna się nowa przygoda i jestem szczęśliwy... dam z siebie maksimum, jak zawsze... będzie mi was brakowało... pozdrawiam was ciepło", napisał Nainggolan na Instagramie.
Komentarze (8)
Radje będę pamiętał zawsze, wyjątkowy zawodnik. no i zapadły mi w pamięci jego wślizgi, zwłaszcza z początku gry w Romie. Zawsze celne, nawet w polu karnym.
Co do Radji, to pewnie trudno mu było dobrać słowa. Dobrze że jest na tyle dojrzałym człowiekiem aby nie gadać bzdur typu "zawsze marzyłem aby tu grać". Szkoda że oddali go właśnie do Interu, bardzo wielka szkoda.
Łatwiej byłoby przeboleć ten transfer gdyby Radja przeszedł do klubu spoza Włoch. Na dodatek warunki transferu wydają do śmieszne. Wyglądają jakby Monchi wyciągał pomocną dłoń do ligowych konkurentów.
Moim zdaniem w mercato, jak na wojnie, wroga trzeba kąsać z każdej strony. Nie było innych chętnych na Belga? Lepiej byłoby go trzymać na ławce w Rzymie niż pozwolić hasać po boisku w Mediolanie.
To dla mnie najbardziej szokujący transfer ostatnich lat. Nawet Pjanica i Benatię jakoś zaakceptowałem, Salaha żałowałem bo był dla mnie najlepszym piłkarzem Romy, ale ten transfer i jego warunki są dla mnie szczególnie szokujące...