Aktualnie na stronie przebywa 43 gości oraz 0 użytkowników!
- AS Roma
- Historia
- Rozgrywki
- Publicystyka
- Statystyki
- Serwis
Dziś rozpoczynamy relacje z rundy rewanżowej - jak poradził sobie w rundzie wiosennej mistrz zimy - Roma? Oto pierwsza porcja wiadomości na ten temat
16 kolejka (16.01.1983): Roma-Cagliari 1:0
Rundę rewanżową z drużyn z czołówki tabeli najlepiej rozpoczęła Roma, która skromnie 1:0 pokonała w Rzymie Cagliari. Goście po słabym początku sezonu złapali głęboki oddech i w ostatnich 7 meczach schodzili z boiska niepokonani (4 zwycięstwa i 3 remisy). Mimo to trener Gustavo Giagnoni pozostał realistą uznając w przedmeczowych wywiadach potencjalny remis jako rezultat bardzo pożądany. Bohaterem tego meczu (zarówno pozytywnym jak i tym negatywnym) okazał się Brazylijczyk Falcao, który najpierw tuż po przerwie zdobył fenomenalnym strzałem głową jedynego gola spotkania (wspaniałe dośrodkowanie Neli – moment zdobycia gola na zdjęciu poniżej), a 7 minut przed końcem spotkania… wyleciał z boiska za uderzenie Marchettiego łokciem w twarz. Grający w „10” rzymianie bez problemów potrafili dowieźć korzystny wynik do końca zawodów. Wcześniej – podobnie jak to miało miejsce w meczu z Genoą – trwało nieustanne ostrzeliwanie „świątyni” gości, lecz uznany graczem meczu Nello Malizia w bramce Cagliari dokonywał prawdziwych cudów, broniąc strzały m. in. Pruzzo, Di Bartolomei i Falcao. W tabeli Giallorossi znów powiększyli swą przewagę nad konkurencją o jeden punkt, bowiem zarówno w bezpośrednim meczu między Interem i Veroną jak i w meczu Juve z Sampdorią padły wyniki remisowe 1:1. Kolejne zwycięstwo odniosła „Viola”, tym razem w Catanzaro i znów głośno zaczęła pukać do czołówki Serie A. Z kolei do… księgi rekordów Guinessa aspiracje zgłaszało Udinese, które zanotowało 8 remis z rzędu na własnym obiekcie.
Komplet wyników: Avellino-Torino 2-0, Catanzaro-Fiorentina 0-1, Genoa-Ascoli 0-0, Inter-Verona 1-1, Juventus-Sampdoria 1-1, Pisa-Cesena 1-0, Roma-Cagliari 1-0, Udinese-Napoli 0-0.
Tabela: Roma – 24 pkt, Verona – 22 pkt, Inter – 20 pkt, Juventus – 19 pkt, Udinese i Fiorentina – 17 pkt, Sampdoria, Torino – 16 pkt, Cagliari, Cesena, Genoa – 15 pkt, Avellino, Pisa – 14 pkt, Ascoli – 13 pkt, Napoli – 10 pkt, Catanzaro – 9 pkt.
17 kolejka (23.01.1983): Verona-Roma 1:1
Kolejka prawdy dla Romy, która bez zdyskwalifikowanego za czerwoną kartkę Falcao (zastąpił go 20-letni Claudio Valigi) udała się do Werony na mecz z wiceliderem. Z kolei gospodarze z powodu choroby musieli radzić sobie bez swojego rewelacyjnego bramkarza Claudio Garelli; zastąpić musiał go debiutant Torresin. Jak się później okazało, obie wymuszone zmiany były… strzałami w „10”! Valigi był najlepszym graczem Romy, natomiast Torresin w sposób nieprawdopodobny wybronił wiele groźnych strzałów. Przed meczem miejsce miała minuta ciszy ku czci zmarłego piłkarza Vicenzy. Potem, w asyście 43-tysięcznej widowni, walka rozgorzała już na dobre. Najpierw kapitalną interwencją przy strzale z dystansu Fanny popisał się Tancredi, a niedługo potem wykazał się wspomniany już wcześniej Torresin, parując strzał Valigiego. Natomiast chwilę później debiutantowi w sukurs przyszła poprzeczka (strzelał Pruzzo). Jednak prawdziwym majstersztykiem była jego obrona strzału Pruzzo z… 3 metrów! Mecz rozstrzygnął się praktycznie w przeciągu 2 minut. Najpierw w 26 minucie Maurizio Iorio cudownym, technicznym lobem z 20 metrów wyprowadził rzymian na prowadzenie (moment zdobycia gola na zdjęciu poniżej), a 120 sekund później wyrównał pozostawiony bez opieki w polu karnym rzymian Domenico Penzo. W 40 minucie Di Bartolomei strzałem z rzutu wolnego trafił w słupek. Po przerwie to gospodarze bliżsi byli zgarnięcia pełnej puli, jednak punkt rzymianom uratował także świetny tego dnia Tancredi.
Remisu prowadzącej dwójki nie potrafił wykorzystać ani Inter, ani też Juventus. Mediolańczycy przywieźli z Genui jeden punkt po bezbramkowej konfrontacji z Sampdorią, a bianco-neri nie potrafili uporać się w wyjazdowym meczu z Ceseną (2:2) – ba! przegrywali już różnica dwóch goli! A więc na górze tabeli status quo. Trwa znakomita passa Fiorentiny (2:1), tym razem ofiarą Antognoniego i spółki padł zespół Genoi.
Komplet wyników: Ascoli-Avellino 2-1, Cagliari-Udinese 0-0, Cesena-Juventus 2-2, Fiorentina-Genoa 2-1, Napoli-Pisa 2-1, Sampdoria-Inter 0-0, Torino-Catanzaro 1-0, Verona-Roma 1-1.
Tabela: Roma – 25 pkt, Verona – 23 pkt, Inter – 21 pkt, Juventus – 20 pkt, Fiorentina – 19 pkt, Udinese i Torino – 18 pkt, Sampdoria – 17 pkt, Cagliari, Cesena 16 pkt, Ascoli, Genoa – 15 pkt, Avellino, Pisa – 14 pkt, Napoli – 12 pkt, Catanzaro – 9 pkt.
18 kolejka (30.01.1983): Roma-Sampdoria 1:0
Czyżby decydujący moment campionato? Roma pokonując Sampdorię rozegrała 11 mecz z rzędu bez porażki, jednak dużo ważniejsze był fakt, że rzymianie powiększyli przewagę nad drugą w tabeli Veroną do 3 punktów. Stało się tak dzięki remisowi 0:0 na Stadio Comunale w Turynie, gdzie Juve mierzyło swe siły właśnie z Veroną. Gospodarze stracili dodatkowo Bońka, który otrzymał czerwony kartonik. Dwa punkty na własnym boisku zainkasował coraz lepiej grający Inter, pokonując wyraźnie słabsze Cagliari 2:0. Znów dobrze zaprezentowała się Fiorentina, wywożąc z terenu Udinese zasłużony punkt (był to 9 kolejny remis Zebrette przed własną publicznością!). Powracając do meczu w Rzymie, wypada odnotować kilka wydarzeń. Gospodarze wciąż nie mogli skorzystać z usług zawieszonego Falcao, jednak Claudio Valigi jako „vice-Falcao” ponownie rozegrał wyśmienite zawody dając tym samym kibicom impuls, by tęsknota za Brazylijczykiem chwilowo samoistnie umarła. Rzymska publiczność znów mogła oglądać popisy przywitanego aplauzem Paolo Contiego - wieloletniego bramkarza giallorossich (grał w Romie w latach 73-80). Z tą różnicą, że teraz stanął on między słupkami bramki blucerchiatich. W 36 minucie meczu gola na wagę dwóch punktów zdobył znajdujący się wtedy w znakomitej formie Maurizio Iorio (o czym informowała kibiców tablica świetlna na zdjęciu poniżej). Jego solowa akcja oraz strzał godne były największych stadionów świata! Tak więc Roma w drodze po swoje upragnione scudetto zwiększyła przewagę nad konkurentami, lecz w stolicy Włoch fani „dmuchali na zimne”, nie zapominając, że ich pupili czekają jeszcze ciężkie mecze z Juventusem oraz Interem i Fiorentiną.
Komplet wyników: Avellino-Cesena 1-0, Catanzaro-Napoli 1-2, Genoa-Torino 1-1, Inter-Cagliari 2-0, Juventus-Verona 0-0, Pisa-Ascoli 2-1, Roma-Sampdoria 1-0, Udinese-Fiorentina 0-0.
Tabela: Roma – 27 pkt, Verona – 24 pkt, Inter – 23 pkt, Juventus – 21 pkt, Fiorentina – 20 pkt, Udinese i Torino – 19 pkt, Sampdoria – 17 pkt, Avellino, Cagliari, Cesena, Genoa, Pisa – 16 pkt, Ascoli – 15 pkt, Napoli – 14 pkt, Catanzaro – 9 pkt.
19 kolejka (06.02.1983): Ascoli-Roma 1-1
To była niedziela remisów (aż 7 na 8 meczów) naznaczona mizerną skutecznością (jedynie 9 goli) – to najważniejsze fakty 19-tej kolejki. Tabela nawet nie drgnęła, ponieważ wszystkie czołowe drużyny solidarnie zremisowały swoje mecze. Lider wywiózł cenny punkt z Ascoli. Tym razem rzymianie musieli radzić sobie bez niedysponowanego Herberta Prohaski. Na całe szczęście po przymusowej pauzie do składu powrócił już Falcao, a Liedholm potrafił znaleźć miejsce na boisku również dla będących w wysokiej formie Valigiego oraz Iorio. Mecz toczył się podczas padającego deszczu na śliskiej i grząskiej murawie. Od początku spotkania to gospodarze posiadali przewagę, którą udokumentowali zdobyciem gola z rzutu wolnego za sprawą Giuseppe Greco . Niedługo później strzałem z 16 metrów w okienko bramki Briniego straty wyrównał Carlo Ancelotti (jego strzał na zdjęciu poniżej). Trener miejscowych, Carlo Mazzone znów był mocno niezadowolony po końcowym gwizdku sędziego, bo to właśnie gospodarze byli bliżej zwycięstwa. Mecze pomiędzy Fiorentiną i Interem oraz Napoli i Juventusem zakończyły się bez zdobyczy bramkowych. Nieco lepiej sytuacja wyglądała w Weronie, gdzie gospodarze zremisowali z Genoą 2:2. Drużyną, która jako jedyna zgarnęła komplet punktów była Sampdoria, która po golu Irlandczyka Liama Brady’ego pokonała Pisę.
Komplet wyników: Ascoli-Roma 1-1, Cagliari-Avellino 1-1, Casena-Catanzaro 0-0, Fiorentina-Inter 0-0, Napoli-Juventus 0-0, Sampdoria-Pisa 1-0, Torino-Udinese 0-0, Verona-Genoa 2-2
Tabela: Roma – 28 pkt, Verona – 25 pkt, Inter – 24 pkt, Juventus – 22 pkt, Fiorentina – 21 pkt, Udinese i Torino – 20 pkt, Sampdoria – 19 pkt, Avellino, Cagliari, Cesena, Genoa – 17 pkt, Ascoli, Pisa – 16 pkt, Napoli – 15 pkt, Catanzaro – 10 pkt.
20 kolejka (20.02.1983): Roma-Napoli 5:2
Po dwutygodniowej pauzie przeznaczonej na mecz „Squadra Azzurra” w ramach eliminacji do Euro’84 (podopieczni Enzo Bearzota ugrali ledwie remis na Cyprze), na plan pierwszy wróciła Serie A. Patrząc na wyniki spotkań, trudno oprzeć się wrażeniu, że… wszyscy zagrali dla Romy. Inter nieoczekiwanie przegrał na San Siro z Torino 1:3, zdobywając honorowego gola tuż przed końcem meczu i to z rzutu karnego. Przegrał również wicelider. Tym razem była to porażka nieoczekiwana i zarazem druzgocąca, bowiem Verona uległa w Avellino miejscowym aż 3:0! Wreszcie z zimowego snu przebudził się Juventus. Świadczy o tym pewna wygrana nad mającą ostatnio dobrą passę Fiorentiną 3:0. A jak grał lider? Efektownie, ale przede wszystkim efektywnie! Rywalem Giallorossich było Napoli i nie wspominało tej wyprawy najlepiej, choć pierwszy kwadrans meczu był dla gości bardzo obiecujący. Najpierw „Partenopei” nie wykorzystali dwóch dogodnych sytuacji, jednak trzeciej okazji bramkowej już nie zmarnowali. Nieudana pułapka ofsajdowa rzymskiej defensywy i Ramon Diaz strzelił obok wychodzącego z bramki Tancrediego. Podrażnieni gracze Romy szybko jednak ustawili swojego rywala w szeregu, bowiem w ciągu 40 minut zdobyli aż pięć goli! Ich autorami byli kolejno: Nela (strzał głową, asysta powracającego po kontuzji Prohaski), Ancelotti (strzał z dystansu), DiBartolomei x2 (atomowe strzały z 35 i 25 metrów – jego drugie trafienie na zdjęciu poniżej) oraz Pruzzo (zamieszanie w polu karnym). Przy stanie 1-1 Diaz znów miał wymarzoną okazję do strzelenia kolejnego gola, ale kapitalnie zachował się Tancredi. Przy stanie 5-1, drugie trafienie dla neapolitańczyków autorstwa Marino nie mogło nic już zmienić. Roma zagrała bardzo skutecznie, jednak gra w defensywie nadawała się do poprawki!
W tabeli przewaga „żółto-czerwonych” nad drugą w tabeli Veroną wzrosła już do 5 punktów, co kazało ekspertom upatrywać w rzymianach murowanego kandydata do mistrzowskiej korony.
Komplet wyników: Avellino-Verona 3-0, Catanzaro-Sampdoria 1-1, Genoa-Casena 2-1, Inter-Torino 1-3, Juventus-Fiorentina 3-0, Pisa-Cagliari 0-0, Roma-Napoli 5-2, Udinese-Ascoli 2-1.
Tabela: Roma – 30 pkt, Verona – 25 pkt, Inter i Juventus – 24 pkt, Torino i Udinese – 22 pkt, Fiorentina – 21 pkt, Sampdoria – 20 pkt, Avellino, Genoa – 19 pkt, Cagliari – 18 pkt, Cesena, Pisa – 17 pkt, Ascoli – 16 pkt, Napoli – 15 pkt, Catanzaro – 11 pkt.
Komentarze (3)
Swoją drogą naprawdę ciekawy pomysł. Ja osobiście o przebiegu tego sezonu nie wiedziałem w zasadzie nic, nie moje czasy, znałem część piłkarzy i tyle. Teraz wydaje mi się jakbym ten sezon oglądał kilka lat temu i jak przez mgłę niektóre gole z opisów zapamiętane. Tak działa wyobraźnia :) Każdy mecz ładnie opisany, gole też, człowiekowi po przeczytaniu zostaje obraz tych meczów. Przynajmniej ja tak mam.
Kawał dobrej roboty RoMaO, czekam niecierpliwie na c.d.
RoMaO wykonuje genialną robotę. Chwała, że mamy tutaj na stronie kogoś, kto potrafi i ma przede wszystkim chęci przybliżyć historię klubu młodym wilkom.