Aktualnie na stronie przebywa 31 gości oraz 0 użytkowników!
- AS Roma
- Historia
- Rozgrywki
- Publicystyka
- Statystyki
- Serwis
Pewne rzeczy się nie zmieniają. Kompromitacja w europejskich pucharach, bez względu na rozgrywki, kto jest trenerem i rywalem. Mourinho doznał swojej największej porażki w 1008 meczu w swojej karierze przeciwko Bodo Glimt. O to co miał do powiedzenia dla mikrofonów Sky Sport:
Bardzo sromotna porażka, czyja to odpowiedzialność?
- Moja, to ja zdecydowałem się na grę tym zespołem. Odpowiedzialność spoczywa na mnie, zrobiłem to w dobrych intencjach, dwojakich, aby dać szansę ludziom, którzy dużo pracują, ale nie grają zbyt wiele i aby dać możliwość odpoczynku tym, którzy zawsze grają. Na sztucznym boisku przy takiej pogodzie postanowiłem dać odpocząć wielu zawodnikom. Nasza dzisiejsza formacja przegrała z drużyną, która ma więcej jakości niż my.
Czy nie jest to kwestia mentalności lub podejścia?
- Gdybym mógł zawsze grać z tymi samymi, zrobiłbym to. Wiem że było to ryzykowne, ponieważ mamy znaczną różnicę w jakości pomiędzy jedną a drugą grupą zawodników. Gramy w fazie grupowej, w której jest sześć meczów, dlatego zdecydowałem się na takie zmiany. Wiedziałem o ograniczeniach niektórych zawodników, to dla mnie nic nowego, ale oczywiście spodziewałem się lepszej reakcji. Ale decyzja jest moja, więc i odpowiedzialność jest moja.
Ryzyko kontuzji?
- Nie ma wątpliwości, że to nie pozostaje bez znaczenia. Byłem szczery z piłkarzami, nie mogę być szczery z tobą, ale wewnątrz klubu tak. To silna rodzina, jeśli chodzi o przyjaźń i empatię. Ale wiem, że mamy ograniczenia - już powiedziałem Friedkinowi, co myślę. Jedną dobrą rzeczą jest to, że nikt nie będzie mnie pytał, dlaczego zawsze grają ci sami.
W niedzielę nie można popełnić błędu.
- Nigdy nie można się pomylić i zawsze można popełnić błąd. Taki jest futbol. Nasz podstawowy zespół gra dobrze, nie zasłużyliśmy na więcej punktów niż mamy w lidze, ale zawsze gramy odważnie i z wielką mentalnością. W niedzielę pojedziemy z tą mentalnością, oczywiście z ciężarem na barkach po porażce, którą nazwałbym nawet historyczną. Tak, nigdy nie dostałem sześciu bramek, ale problem nie leży po mojej stronie, tylko po stronie chłopaków.
Komentarze (15)
Mam wrażenie, że to się może odbić na morale zespołu i autorytecie trenera. Przytrafi nam się w lidze podobna jedna, druga wtopa i bojowa atmosfera, oraz autorytet wielkiego Mou pójdzie się j...ć.
- Czy oni są rzeczywiście tacy słabi (ławka) ?
- Czy może przegrali z presją (przecież Mou i tak na nich nie stawia) ?
- Może za zimno było ?
- Może przypadek, a może celowy zabieg Mou aby uwypuklić wady ?
Maślany rok temu, gorszą kadrą, bo jednak teraz kilku grajków doszło, miał w silniejszej LE 13 punktów w 5 meczach i olali dopiero ostatnie spotkanie, przegrywając 1-3 z CSKA Sofia. Jakoś się jednak grać rezerwami dało.
Chciałem, żeby wpuszczał częściej Kumbulle czy Mariolkę, ale wczoraj dostałem odpowiedź. Sam Mou powiedział: "But I've never hiddedn from the fact that I knew the squad had its limitations: the first-team of 12 or 13 is one thing and then the others are another. The only positive thing now is that no-one will ask me why I always pick the same players."
("Mam 12/13 zawodników, reszta to merda i nie będę tą merdą grać, niy ma ch**a we wsi, nie będę!" (tłum. Quattro)).
Pinto już dawno dostał listę kogo wypierd*lić, kto by się przydał. Niech kombinuje w tę zimę i lato 2022.
Nie no super, napewno ci 'merda' gracze będą teraz zmotywowani, żeby walczyć dla drużyny I trenera. Team spirit w ciul.
Lista tych graczy jest dość długa i oni i tak będą, mniej, czy więcej grać przez pół sezonu, sezon, a niektórzy może i w przyszłym. Kontuzje, kartki, rotacje etc. Nie wymieni się z miejsca tylu zawodników, np. w okienku zimowym.
Podstawowa jedenastka się zajedzie i będzie lament, że nie ma kim grać. Jak się w ten sposób podchodzi do zawodników rezerwowych, to trudno się dziwić.
Przełknąbym takie podejście np. zbiliżając się do końca sezonu, aby naciskać na zarząd o wymianę zawodników.
A tu początek sezonu, i już kompromitacja i syf się robi.
Jak pierwszy skład zaliczy podobną wtopę, to dopiero będzie wesoło.
Jak ktoś, w tym przypadku zawodowy sportowiec, usłyszy mniej lub bardziej dosadnie, że jest cienias to powinien się obrażać czy zapier...lać na treningach 3x mocniej?
Zero determinacji. Zero... zmiany "na lepszy model" nie dały nic i to chyba boli najmocniej.
Jakkolwiek wczoraj krew z oczu płynęła, tak mam nadzieję, że chociaż kilku z tych kopaczy wyciągnie z tego lania jakieś wnioski na przyszłość.
Do zawodników młodych i ma dorobku takie słowa raczej korzystnego efektu nie przyniosą.