Aktualnie na stronie przebywa 43 gości oraz 0 użytkowników!
- AS Roma
- Historia
- Rozgrywki
- Publicystyka
- Statystyki
- Serwis
Roma ciężko pracuje, a do wyczekiwanego meczu w Turynie pozostało już naprawdę niewiele. Mou stara się na swój sposób przygotować do kluczowego meczu dnia, pracując zarówno nad psychologią, jak i taktyką zespołu.
Podejście do meczu będzie zupełnie inne niż to, które Roma miała pod wodzą Fonseki: brak ofensywnego nastawienia, w niedzielę zobaczymy zespół znacznie bardziej ostrożny, zwarty między formacjami, kompaktowy i gotowy do uderzenia z natychmiastowymi kontratakami i przerzutami nad formacjami Bianconerich.
Bronią, którą Mourinho ma nadzieję w pełni wykorzystać jest nieszablonowość Pellegriniego, ale także przełomowe niezmordowane rajdy Zaniolo. Portugalczykowi bardzo przydałaby się obecność Abrahama, który jest bardzo groźny na linii spalonego i potrafi szybko zerwać się rywalom. Niestety występ Anglika pozostaje pod dużym znakiem zapytania.
Shomurodov, choć mniej techniczny od swojego kolegi, jest kolejnym zawodnikiem, który uwielbia atakować w głąb, wykorzystując swoje przyspieszenie. Ale różnica między nimi jest znaczna. Zobaczymy, co wydarzy się w ciągu najbliższych godzin: można odnieść wrażenie, że zarówno Abraham, jak i Mourinho będą czekać do ostatniej sekundy, by spróbować, choćby tylko na jeden mecz.
W oczekiwaniu na powrót Viny, zawodnika wyczerpanego ciągłymi podróżami międzykontynentalnymi, nie można wykluczyć hipotezy o bardziej defensywnej Romie, zwłaszcza jeśli Mou opuści dwóch zawodników pierwszej 11-stki. Ale nawet w przypadku potwierdzenia 4-2-3-1 fundamentalne znaczenie będzie miała postawa napastników, którzy będą musieli poświęcić się ciągłej pracy w destrukcji.
Nie tylko taktyka, jak mówiliśmy: Mourinho uważa, że decydujące znaczenie ma mentalne podejście drużyny do meczu. Roma zawsze przegrywała na stadionie mecze, które były coś warte (czasami już w szatni przed pierwszym gwizdkiem). The Special One chce odwrócić ten proces, który wydaje się być bardziej mentalny niż cokolwiek innego. A kto lepiej niż taki zwycięzca jak on może zaszczepić pewność siebie w grupie, która wciąż wydaje się daleka od pełnej dojrzałości.
Komentarze (1)