Aktualnie na stronie przebywa 21 gości oraz 0 użytkowników!
- AS Roma
- Historia
- Rozgrywki
- Publicystyka
- Statystyki
- Serwis
Wczoraj po południu odbyła się prezentacja Jonathana Silvy, połączona z konferencją prasową. Na niej nie zabrakło Monchiego, któremu dziennikarze zadawali pytania na temat zakończonego mercato, a także sytuacji zespołu.
W czym musi poprawić się Silva?
- Jonathan jest graczem, którego dobrze znamy, który zaliczył piękną drogę w poprzednich drużynach i życzymy mu wszystkiego najlepszego. Posiada cechy, których szukamy u lewego obrońcy, jaki podoba się trenerowi. Jest młody, ale uważam, że posiada wiele dobrych cech.
Bilans mercato?
- Bilans na poziomie sportowym był normalny. Odeszli Castan, Emerson, moreno i Nura. Jedynym zakupem jest Jonathan Silva. Jeśli popatrzymy, uczestnictwo graczy, którzy odeszli nie było tak duże. Jestem przekonany, że zrobiliśmy najlepsze mercato dla klubu. Odkąd przyszedłem łatwiej jest mi pracować gdy poznaję ten klub. Jestem przekonany, że muszę się poprawić, aby iść drogą, o której myślę, jednak jestem przekonany, że te dziewięć miesięcy było użyteczne, aby się poprawić.
Jako klub zadowoliliście wielu najlepszych graczy nowymi kontraktami. Czy obiektywnie oczekujesz czegoś więcej od tych piłkarzy, od tych liderów?
- Jestem przekonany, że nikt nie może być zadowolony z tego piątego miejsca. Nie powinniśmy szukać odpowiedzialności, ale znaleźć rozwiązania. Pierwszym odpowiedzialnym jestem ja i jeśli ktoś szuka odpowiedzialnego za moment drużyny, znajdziecie go tutaj. Wszyscy mogą się poprawić, od graczy, przez trenera po dyrektora sportowego. Jestem przekonany, że wszyscy wiedzą, że jet coś do poprawienia.
Na swojej pierwszej konferencji zadebiutowałeś zdaniem "Roma nie posiada etykiety z napisem "sprzedam"". Potem coś się wydarzyło, liga włoska okazała się trudniejsza niż myślałeś?
- Dyrektor sportowy w klubie musi coś powiedzieć, aby chronić klub i te zdanie, to była forma ochrony klubu. Spoglądanie wstecz mi nie pomaga. Muszę patrzeć przed siebie i pracować, aby zbudować Romę bliższą tej, której chcą kibice. Sportowo jesteśmy daleko, to moment, aby być cicho i pracować. Musimy zrozumieć, że kibice są zdenerwowani. Patrzenie wstecz nie pomaga, klub jest dziś bardzo mocny na poziomie strukturalnym. Musimy próbować być na poziomie sportowym tak jak na poziomie strukturalnym. Najważniejszą rzeczą jest dla mnie teraźniejszość i przyszłość.
Widzimy prawdziwego Monchiego?
- To prawda, że powiedziałem, że tutaj będę mógł być prawdziwym Monchim. To zdanie najbliższe rzeczywistości, jeśli ktoś zna moją drogę wie, że gdy mówi się o Monchim, mówi się o osobie, która dużo sprzedaje i dużo kupuje. Jestem przekonany, że muszę się poprawić i biorę na siebie moją odpowiedzialność, gdyż jestem przekonany, że mogę się spisać lepiej. Nie szukam alibi, biorę na siebie swoją odpowiedzialność, ale praca dyrektora sportowego nie jest łatwa. Łatwo byłoby myśleć tylko o sobie, ale myślę, że dyrektor sportowy Romy musi myśleć najpierw o Romie, potem o Romie, a dopiero potem o dyrektorze sportowym.
Sprzedaż Moreno oznacza, że coś nie poszło dobrze. Zmieniłbyś zakupy, których dokonałeś latem?
- W tej roli dyrektor sportowy ma zawsze taką samą ideę, każdego dnia, w każdym sezonie się uczy. Sześć-siedem lat temu nauczyłem się, że gdy kupujesz zawodnika, któremu nie idzie dobrze, wówczas trzeba się zatrzymać. Byłoby mi łatwiej powiedzieć Hectorowi, żeby kontynuował grę u nas, ale otrzymaliśmy wczoraj rano ofertę i zdecydowaliśmy się przeprowadzić transfer. Piłkarz chciał grać, aby udać się na Mundial i wszyscy się zgodziliśmy. Łatwiej jest mi naprawić błąd niż w to brnąć. Jestem przekonany, że gracze, których pozyskałem, zostaną w zespole. Karsdorp był kontuzjowany, Schick nigdy nie był gotowy w stu procentach, Under się aklimatyzował. Myślę, że robienie osądów teraz jest błędne, wszyscy potrzebują czasu.
Rozczarowany graczami, których tu spotkałeś?
- Ciężko robić refleksje teraz, gdy jesteśmy na piątym miejscu, dla mnie zespół posiada wiele jakości. To naprawdę mocni gracze. Gdy zespół przegrywa nie jest to spowodowane wyłącznie względami fizycznymi czy techniczno-taktycznymi. Jestem zaskoczony, jeśli chodzi o poziom indywidualny. Sprzedaliśmy do Chelsea gracza, który praktycznie w tym sezonie nie grał, co oznacza, że drużyna posiada mocnych piłkarzy.
Blind był celem?
- Blind? To nazwisko, które wypłynęło i było nam oferowane, 3-4 dni temu, ale na poziomie sportowym i ekonomicznym nie był graczem, który nam by służył. Nie lekceważny aspektu ekonomicznego, w przeciwnym razie pozyskamy wszystkich graczy świata.
Otrzymaliście oferty za Alissona?
- Nie otrzymałem żadnej oferty. Teraz jednak mam do was małą prośbę, rozmawianie o tym, którzy zostali i którzy odeszli nie pomaga drużynie. Zatem zakończy rozmowy na temat mercato i zacznijmy rozmawiać o stronie technicznej. Tak będzie lepiej dla wszystkich.
Komentarze (17)
Panie Monchi, czas, albo się go ma, albo nie ma. Droga jaką obrał nasz DS, by "wzmocnić" Rome, jest absurdalna. Piłkarze niegotowi, z problemami, którzy nie byli tani, to wszystko w klubie, który jest pod lupą uefy, nie ma kasy i musi sprzedawać. Życie ponad stan nas pogrąży i zmusi do jeszcze większych sprzedaży. Zostaną Ci, na których chętnych zabraknie. Czy jest na sali lekarz?
I wszystko w temacie. Nic więcej nie trzeba mówić.
Tak się miało wszystko kręcić, a wyszło jak wyszło
Milo ze nasz DS superstar bierze wine na siebie, wynika z tego jednak dokladnie tyle co w przypadku Sabata, tez sie ladnie przyznawal do winy o ile kojrze, wynikalo z tego... NIC, dobra bajerka i dalej kanalie robia swoje ...
w piłce nożnej nie chodzi o to ile wydajesz na transfery ale ile możesz zapłacić typowi pensji, a my z naszymi przychodami nie możemy zapłacić za dużo. stać nas żeby dać np. 30 mln za Lucasa, ale Totki dają dwa razy większą pensję i fantastyczną ligę do grania.
Dlatego każdy nasz transfer musi być obarczony większym ryzykiem bo sięgamy po graczy których "pierwsza liga" nie chce. Tak samo jest z Interem czy Milanem.
Poza tym początek sezonu był świetny, jak ograliśmy Chelsea to wszyscy odlecieliśmy w kosmos. Teraz pierwszy kryzys i już trener do zwolnienia ...
Nie twierdzę że wszystko jest dobrze, wręcz wiele rzeczy jest źle albo nawet bardzo źle. Ale płakanie po Emersonie i narzekanie że Schick czy Under nie wypalili od razu to mega hipokryzja ...
Jeśli ktoś chce krytykować, to zawsze znajdzie powód
W finansach jest takie powiedzenie "wykresy w lewo każdy umie czytać'. To samo tyczy się Emersona - może wypali, a może nie. My w każdym razie mamy za niego pieniądze w kasie. A czy te pieniądze będą dobrze zagospodarowane to już inna sprawa.