Aktualnie na stronie przebywa 28 gości oraz 0 użytkowników!
- AS Roma
- Historia
- Rozgrywki
- Publicystyka
- Statystyki
- Serwis
Zgodnie z zapowiedzią odbyła się dzisiaj konferencja prasowa i prezentacja Monchiego w roli dyrektora sportowego Sevilli. Hiszpan mówił m.in. o swojej przygodzie z Romą. Udzielił też wywiadu dla włoskiego radia Rete Sport.
Na konferencji Monchi został zapytany o to co powiedział po przybyciu do Romy (o spotkaniu się na placu Circo Massimo z kibicami po sezonie czyli zapowiedzi świętowania scudetto) o to dlaczego odszedł i czy to przez relacje z Baldinim:
- Z Circo Massimo to był żart, wydaje mi się absurdalnym brać to za wypowiedź. To był żart z jednym z kibiców. Odszedłem po pierwsze z prostego powodu. Zrozumiałem, że koncepcja właścicieli była inna od mojej. Prezydent chciał pójść w prawą stronę, ja w lewą. Kontynuowanie tego w ten sposób nie miało sensu. Mogę mówić tylko dobrze o Pallotcie i o wszystkich tych, którzy myśleli o sprowadzeniu mnie do Romy. Zrozumieliśmy zwyczajnie, że obrane drogi były inne i zdecydowaliśmy się zatrzymać.
Wywiad dla Rete Sport:
Były poróżnienia z Pallottą?
- Pracowałem w Romie zawsze z zaufaniem prezydenta i wybory, których cały czas dokonywałem odpowiadały temu co uważałem za konieczne dla Romy, dzieląc wszystko z samym prezydentem. Wiedząc jednak, że dla kibiców i mediów były to decyzje trudne do zrozumienia. Jednak Roma potrzebowała ich w tym momencie. Nie sądzę, że musimy rozmawiać dalej o tym dlaczego odszedłem. W pewnym momencie ja i Pallotta zrozumieliśmy, że sprawy nie idą dobrze i pomyśleliśmy, że lepiej jest się zatrzymać dla dobra Romy. Krok po kroku zrozumieliśmy, że myślimy w inny sposób.
Owoce twojej pracy, niezależnie od błędów, poznamy w przyszłości?
- Mam nadzieję, że owoce mojej pracy będą widoczne również w przyszłości. Jestem przekonany, że coś musi się zmienić. Myślicie, że sprzedałem Salaha gdyż byłem z tego zadowolony? Musiałem sprzedać Salaha gdyż Roma w tamtym momencie tego potrzebowała, potrzebowała sprzedaży jakiegoś gracza z powodu problemów z FFP.
Pastore? Gonalons?
- Uważam, że Pastore wciąć może dać to co ma w sobie. To prawda, to był trochę szczególny sezon, z wieloma kontuzjami, ale jestem przekonany, że może nadal grać piłkę na najwyższym poziomie. Jeśli chodzi o Gonalonsa, w Sevilli są z niego zadowoleni. Miał dwie ciężkie kontuzje, ale za każdym razem gdy wychodzi na boisko zalicza występy na wysokim poziomie. To jednak nie moment na rozmawianie na ten temat, do 30 czerwca jest graczem Sevilli, potem zobaczymy.
Pozdrowienia dla kibiców Romy...
- Przykro mi, że sprawy tak się zakończyły, mogę tylko powiedzieć, że do ostatniej chwili czułem wsparcie kibiców niezależnie od faktu, że nie wszyscy mogli być ze mnie zadowoleni. Roma ma wielkich kibiców.
Komentarze (10)
Widziałem w Romie wielu dzbanów, ale Monchi jeżeli żyłby w czasach dinozaurów byłby dbanozaurem.
Żenująca odpowiedź na zapowiedź o świętowaniu scudetto. Co to kur... znaczy że żartował? Nieważne w jakim kontekście padły te słowa, przyszedł do klubu, który od kilku lat pragnął czegoś więcej niż 2 miejsca, każdy wiedział, że po poprzednim sezonie oczekiwania będą ogromne. Zamiast skorzystać z rozpędu, postanowił latem wyrżnąć w drzewo.
Nie wiem co by było gdyby, ale jestem w 99% pewny, że sprzedaż Strootmana w ostatnim dniu okienka, poza ewidentnym obniżeniem charyzmy w zespole i możliwości destrukcji w środku pola (szczególnie w porównaniu do N`Zonziego), pokazała całemu zespołowi, że Monchi nie jest poważnym gościem, a Roma poważnym klubem i coś w drużynie pękło.
Może celem Monchiego faktycznie było zrobienie z Romy drugiej Sevilli czyli klubu często lądującego poza pierwszą 4 w lidze? To mu się na pewno udało. Tyle że takim planem powinien podzielić się w pierwszym tygodniu pracy w Romie, przynajmniej protesty i prośby o jego zwolnienie zaczęłyby się wcześniej.
Latem był wywiad z DDRem, bodaj gdy przedłużał kontrakt, w którym mówił, że trzeba iść dalej i sprowadzać mistrzów by wreszcie coś wygrać. Jaki sygnał dał mu Monchi? Myślę, że obniżenie formy i jakości każdego z senatorów od Dzeko przez Manolasa po Fazio i Kolarova to też po części pokłosie zabicia charakteru drużyny zamianą charakternych graczy na ciepłe kluchy i pokazaniem tego, że możesz być nawet przywiązany do tych barw bardziej niż do rodziny, a i tak nie znaczysz dla takiego Monchiego nic.
Jak mi tu ktoś jeszcze raz powie że Monchi jest dobry to uznam go za......