Aktualnie na stronie przebywa 1 gości oraz 0 użytkowników!
- AS Roma
- Historia
- Rozgrywki
- Publicystyka
- Statystyki
- Serwis
Mnóstwo plotek, wiele tytulików w gazetach, ale na ten moment zero ofert. Nicolo Zaniolo pozostaje na dzisiaj graczem Romy, która jest w tej sprawie rozdającym karty, wzmocniona kontraktem, który gracz ma podpisany do 2024 roku.
Także dziś, w dniu rozpoczęcia letniego zgrupowania Romy, wszystkie pierwsze strony dzienników sportowych traktują o rychłym przejściu numeru 22 Giallorossich do Juventusu. Ale czy naprawdę tak będzie? Czytając całe artykuły zdajemy sobie sprawę, że w rzeczywistości do Trigorii nie wpłynęła do 5 lipca żadna oferta. Juventus musi liczyć się ze swoją sytuację, która na ten moment nie pozwala im na szalone wydatki, tym bardziej na dojście do progu 60 mln euro, których Roma żąda za swój klejnot. Również dzisiaj znajdujemy się zatem w sferze hipotez, podejrzeń, formuł transferowych, które Bianconeri oceniają, aby udało im się przekonać Tiago pinto: wypożyczenie za 10 mln euro z przymusem wykupu za 30 mln.
Jednak nic tu się nie zgadza: i tak oferta Juve zatrzymałaby się na 40 mln euro, kwocie dalekiej od żądań Romy. I tak dziś Gazzetta dello Sport serwuje nazwisko Denisa Zakarii jako możliwego gracza na wymianę w transakcji, co Roma byłaby gotowa zaakceptować. Szkoda tylko, że, jak pisze sam mediolański dziennik, właśnie sam Juventus nie chce oddać gracza. Podsumowując, pisze się wszystko i temu zaprzecza. Odblokować transakcję, pisze Gazzetta, mógłby zatem młody Filippo Ranocchia, 21 lat, pomocnik wypożyczony w ostatnim sezonie do Vicenzy, którego Transfermarkt wycenia na zaledwie 1,8 mln euro. Gracz, jak podaje dziennik, mógłby pogodzić wszystkie strony.
Juventus, zanim wystosowałby jakąkolwiek ofertę, najpierw musi spieniężyć De Ligta, na którego zakusy mają Chelsea i Bayern Monachium, gotowe wydać 70 mln euro za obrońcę. Z tymi pieniędzmi Juve miałoby nadzieję przypuścić atak na Zaniolo. Problemem jest jednak to, że oprócz gracza ofensywy Bianconeri muszą przeznaczyć te pieniądze na pozyskanie środkowego obrońcy, który zastąpi byłego gracza Ajaxu i reżysera środka pola. Czy 70 mln na to wszystko wystarczy?
Komentarze (3)
Nie masz racji. Jufki to są *** wiadomo, ale trudno się mówi jeśli Jese nie widzi Zaniolo w składzie a nie ma innych chętnych. Wypożyczenie z obowiązkiem wykupu to jest zupełnie uczciwy układ. Lepiej dostać pieniądze już, ale jak się nie da inaczej to niech wpadnie za rok.