Serwis ASRoma.pl wykorzystuje pliki cookies w celu świadczenia usług, dostosowania serwisu do preferencji użytkowników oraz w celach statystycznych. Możesz zawsze wyłączyć ten mechanizm w ustawieniach przeglądarki. Korzystanie z naszego serwisu bez zmiany ustawień przeglądarki oznacza, że cookies będą zapisane w pamięci urządzenia. Więcej w Polityce prywatności. Korzystając z serwisu akceptujesz także postanowienia zawarte w Regulaminie ZROZUMIAŁEM I AKCEPTUJĘ
Aktualnie na stronie przebywa 43 gości oraz 0 użytkowników!
Zarejestruj
zapamiętaj logowanie
- przypomnij hasło -
zapamiętaj logowanie
- przypomnij hasło -

Młodzi i mocni – przyszłość należy do nas!

Caprari

 

Najmłodsze ofensywne trio we Włoszech ma w sumie 57 lat i w Serie A i Primaverze strzeliło sumie 14 bramek.  Wielka szkoda więc, że zadebiutowało w najkrótszym meczu tego sezonu. Fabio Borini, Erik Lamela i Giammario Piscitella skończą odpowiednio 21, 20 i 19 lat dopiero w marcu, ale wystawiając ich w pierwszym składzie meczu na Stadio Massimino, Luis Enrique nie patrzył im w dowód osobisty.


Za granicą nie patrzą, ile masz lat. Jeśli jesteś dobry, to grasz – mówi Fabio Borini, który opuścił Włochy w wieku 16 lat, żeby wrócić jako dwudziestolatek do gry w Serie A.  Jego słowa najlepiej opisują podejście Luisa Enrique, który nie przypadkiem trafił do Romy ze świata Barcelony, która od lat uczy innych, jak należy stawiać na młodych graczy i ich doceniać.

 

Jedną z pierwszych rzeczy, jakie zrobił po pojawieniu się w Trigorii,  było poproszenie o dvd z nagraniem finałowego meczu o scudetto Primavery.  Żeby od razu zanotować sobie kilka nazwisk. Do Riscone zabrał pięciu z tych chłopców: Antei jest dziś graczem pierwszego składu w obronie Grosseto i w kadrze Under 21, Viviani zadebiutował w Serie A w meczu z Juventusem, Caprari właśnie przeszedł do Pescary Zemana, Verre zagrał w Lidze Europy w wieku 17 lat, a Pigliacelli ma już siedem powołań do pierwszej drużyny. Nieźle jak na piłkarzy, którzy – za wyjątkiem Caprariego – wcześniej do pierwszej drużyny dołączali najwyżej na jakimś treningu.

 

Z trenera młodzieżówki, Barcelony B, która jest jednak czymś więcej niż Primavera, Luis Enrique stał się trenerem młodych, którym pozwala dojrzewać w pierwszej drużynie. Traktuje wszystkich w taki sam sposób, od razu czułem się przy nim swobodnie – powiedział Giammario Piscitella - najnowszy nabytek wydobyty przez hiszpańskiego trenera ze szkółki Giallorossich – po treningu z pierwszą drużyną i zaledwie trzy dni po swoim debiucie w Serie A i to nie w byle jakim meczu, choć w momencie jego wejścia wynik spotkania był już ustalony. Piscitella z Interem a wcześniej Viviani z Juve – wiek nie liczy się w meczach, które się liczą.

 

Dwa scudetta w ciągu dwóch lat z Allievi i Primaverą to nie jest przypadek. W Trigorii potrafią radzić sobie z młodymi. Ale bardziej niż tytuły w dorobku potwierdzają to piłkarze ze szkółki Romy, którzy grają w różnych klubach Serie A i B. Z Primavery, która została Mistrzem Włoch w 2005 roku, trzech dalej jest w Romie (Rosi, Greco i Curci), Cerci w Fiorentinie, Okaka w Parmie, a Grillo i Freddi w pierwszych składach odpowiednio Varese i Regginy w Serie B. Rosi, Greco, Curci, Okaka i Cerci zadebiutowali w pierwszej drużynie, zanim zostali wypożyczeni (Rosi był nawet w pierwszym składzie u Spallettiego w wieku 20 lat), ale po nich w Serie A nie zagrał już nikt aż do Crescenziego, D`Alessandro i Stoiana (ostatni dwaj w meczu z Juventusem). Potem był Pettinari, ale ani Spalletti, ani Ranieri nie przedłużyli jego doświadczenia poza kilka minut. Na młodych graczy zaczął potem stawiać Montella, u którego Caprari zagrał 4 razy w lidze i Pucharze Włoch. Dla Florenziego przygoda z pierwszą drużyną ograniczyła się do kilku minut w końcówce meczu z Sampdorią. Dziś były kapitan Primavery jest niezastąpiony w Crotone, strzelił już 5 bramek w Serie B, a do grona jego wielbicieli dołączył Ciro Ferrara, który przyznał mu koszulkę z numerem 10 w kadrze Under 21.

 

Tymczasem najmłodsze trio we Włoszech czeka na kolejną szansę. I może nie jest przypadkiem, że jedyna drużyna, która mogłaby wystawić różnie młody atak, to Pescara Zemana z Immobile (`91), Insigne (`92) i Caprarim (`93). Taki manewr uniemożliwia jej jednak kontuzja piłkarza ze szkółki Napoli. Różnica jest jednak taka, że trzej napastnicy Zemana są wypożyczeni, podczas gdy Borini, Lamela i Piscitella to szkoła Romy. To pozwala śmiało patrzeć w przyszłość.

 

CAPRARI

Jego debiut w barwach Pescary może nastąpić już jutro, niecały miesiąc po jego występie w Primaverze, kiedy na pożegnanie strzelił bramkę w meczu 6-1 z Milanem w Pucharze Włoch. Przejście do zespołu Zemana, który chciał go u siebie, żeby wystawić go z Insigne i Immobile, nastąpiło w ostatnim dniu okienka transferowego, choć porozumienie osiągnięto dużo wcześniej. Gdyby śnieg nie sprawił, że mecz z Regginą trzeba było odłożyć , to Gianluca prawdopodobnie miałby już debiut za sobą. Wyjściowy skład w czasie letniego zgrupowania i w Lidze Europy po debiucie z pierwszą drużyną w wieku niecałych 18 lat w ostatnim meczu LM zagranym pod wodzą Vincenzo Montelli, a następnie powrót do Primavery na początku sezonu i opuszczenie jej po strzeleniu 11 goli w lidze i Pucharze Włoch. W pierwszym drużynie zmierzył się z Natale, kiedy Luis Enrique wpuścił go na boisko w ostatnich trzech minutach meczu z Chievo za Francesco Tottiego. Nieźle jak na chłopca do podawania piłek Manciniego w Palermo.

 

PISCITELLA

Jego debiut w Serie A Curva Sud przyjęła chóralnym śpiewem jeszcze zanim dotkną piłki. Pierwszy występ w wyjściowym składzie miał miejsce w meczu zaczętym od wrzutki z autu, który trwał 30 minut. Giammario Piscitella nie jest typem banalnym. Widać to było już po jego pierwszych zagraniach, może lepszych niż w wykonaniu Bojana, któremu zresztą w meczu z Interem dograł piłkę na 4-0. Promocja do pierwszej drużyny nastąpiła zaledwie tydzień temu, po powrocie z wygranego spotkania w Mediolanie, nieprzypadkowo rozstrzygniętego przez jego bramkę. To był jego ostatnim mecz z zespołem De Rossiego, ponieważ – choć został powołany na Torneo Viareggio – pozostał do dyspozycji Luisa Enrique. Promocja ta zbiegła się dla dziewiętnastoletniego napastnika z San Marzano sul Sarno z wyjazdem do Pescary jego wiecznego „brata bliźniaka”, Caprariego. Jego miejsce na lewej stronie w Primaverze zajął Marco Frediani (rocznika 94). Jestem bardzo zadowolony z tego, co zrobił – powiedział Luis Enrique po meczu z Pescarze. Piscitella dziękuje i przygotowuje następne cuda.

 

VERRE

Skończył 18 lat 11 stycznia, ale dorosły na boisku wydawał się już od kilku sezonów. Jest przyzwyczajony do bycia zawsze najmniejszym ze wszystkich. Valerio Verre, pomocnik z przeszłością napastnika, odkryty na nowo przez Luisa Enrique, który zabrał go na zgrupowanie do Riscone jeszcze  gdy był niepełnoletni,  a potem dał mu zadebiutować na Olimpico w meczu ze Slovanem. Verre był zresztą jednym z niewielu jasnych punkcików tej koszmarnej nocy. Wygrał dwa scudetta z Allievi Nazionali i Primaverą. W obu przypadkach grał w starszej kategorii wiekowej, choć na boisku absolutnie nie było tego widać. Historyczny kapitan reprezentacji  rocznika `94 od czasu Under 16, został awansowany przez Evaniego do rocznika `93 w Under 19. Verre odwdzięczył się za zaufanie, strzelając bramkę na 1-0 w meczu, który dał młodym reprezentantom Italii awans do drugiej fazy ME. Drugą bramkę strzelił Ciciretti i nie jest to przypadek, jako że w tej kadrze romanistów jest aż sześciu. Mówi się, że Luis Enrique zanotował sobie jego nazwisko, oglądają dvd z finałem Primavery. Pewne jest, że trener z przekonaniem stawiał na niego przez całe lato. Jutro postara się zaprowadzić Romę Alberto De Rossiego do 1/8 finału Torneo Viareggio, ale nie można się oprzeć wrażeniu, że i dla niego debiut w Serie A nie jest daleki.

 

VIVIANI

Na początku była konferencja prasowa w lecie, kiedy na pytanie, jakie piłkarz zrobił na nim największe wrażenie, Luis Enrique odpowiedział bez wahania: „Bibiani. Bibiani bardzo mi się podoba”.  W tamtym momencie  Federico Viviani, dziewiętnastolatek z  Grotte di Castro, nie mógł wiedzieć, że zadebiutuje w Serie A w pewien niezwykły poniedziałkowy wieczór na Olimpico i to w meczu z Juventusem, gdzie do pierwszego składu trafił, nie zasiadając ani razu na ławce w lidze. On, który przed tym 12 grudnia zagrał z pierwszą drużyną 25 sierpnia ze Slovanem. Debiut z charakterem, a potem występy ligowe z Napoli, Bologną i Ceseną. Nieżle, jak na chłopaka, który dwadzieścia lat skończy pod koniec marca i który w ciągu roku był w stanie zdobyć, poza scudetto Primavery jako absolutnie pierwszoplanowy bohater, także miejsce w reprezentacji (jest kapitanem Under 20 pod wodzą Di Biagio, który go uwielbia), na zgrupowaniu w Riscone oraz w pierwszym składzie obu spotkań Ligi Europy ze Slovanem, a także w letnich meczach towarzyskich (pamiętacie jego piękną bramkę, która rozstrzygnęła mecz z Budapeszcie?). Przybycie Gago i Pjanica tylko trochę opóźniło jego wejście do pierwszej drużyny. Wydawało się, że także i on trafi do Pescary, ale Luis Enrique wolał go zatrzymać u siebie.

 

KOLEJNI?

Mirko Pigliacelli jest jedynym graczem szkółki, który ma za sobą dwa zgrupowania z pierwszą drużyną. Luis Enrique powołał go siedem razy, ale do tej pory zawsze wolał na ławce Curciego i Lobonta. Loic Nego, prawy i jednocześnie lewy obrońca,  z rocznika `91 z Primavery, został sprowadzony z Nantes i powierzony De Rossiemu tylko po to, żeby ułatwić mu wejście do Romy. Matteo Ricci był przedmiotem ponadczasowej wypowiedzi Luisa Enrique na konferencji prasowej, kiedy w alarmowej sytuacji na środku boiska trener wskazał go jako alternatywę dla kontuzjowanych. Ricci skończy w maju osiemnaście lat i z pierwszą drużyną trenował już wiele razy jesienią, razem ze swoim bliźniakiem, Federico, który występuje w ataku. Fabrizio Carboni mógł być wielką niespodzianką meczu Roma-Juve. Środkowy z rocznika `93 trenował ze starszymi w przeddzień meczu, ale w końcu nie został powołany. Stefano Sabelli ma na koncie jedno powołanie z czasów Montelli, ale jego charakter i klasa na pewno coraz  bardziej zbliżają go do pierwszej drużyny. Junior Tallo w końcu, środkowy napastnik z rocznika `92, ma na pewno siły do gry w Serie A, ale u Luisa Enrique trenował po raz pierwszy dopiero w ubiegłym tygodniu. No i są jeszcze Nico Lopez i Jonathan Ferrante, odpowiednio z roczników ’93 i ’95. Sabatini spodziewa się po nich wielkich rzeczy. A kibice liczą, że i tym razem się nie myli.

 

Autorka: VALERIA META

Tłumaczenie: kaisa

 

Karma: +0
10.02.2012; 21:51 źródło: Il Romanista dodał: kaisa
czytaj więcej o: Aktualności Publicystyka Felietony

Komentarze (9)

Profil PW
scythese Dodano: 13 lat temu | Karma: 0
caprariego to mam nawet autograf :D
świetnie, że mamy taką dobrą szkołe będziemy mogli mniej wydawać na wzmocnienia z innych klubów i do tego może wyłoni się przyszła legenda klubu typu Totti, De Rossi.
Profil PW
jaco Dodano: 13 lat temu | Karma: 0
Borini i Lamela szkoła Romy, no trochę tu przegięcie jest. Niby mamy młodych dobrych ale niestety nikt na nich nie stawia. Mieli być ograni i gotowi do składu Bertolacci, Crescenzi i ich wypożyczono ściągając w ostatniej chwili kogo się dało. Mieli być z Primavery świetnie rokujący Antei, Pigliacelli, Caprari i Viviani, dwóch wypożyczono, dwóch mało gra, albo wogóle. Mam nadzieje że Luis coraz częściej zacznie wystawiać młodych bo dobrzy są, potrzeba odwagi żeby na nich postawić, a tej brakowało do tej pory wszystkim trenerom. Caprari u Montelli, i teraz (nie wiadomo jak długo) Piscitella u Luisa to rodzynki. Więcej odwagi! Po sezonie wróci dużo wychowanków, będzie w czym przebierać, byle by tylko nie nakupili znowu byle kogo a naszych z powrotem wysłali gdzieś na tułaczkę.
Profil PW
SokoleOko Dodano: 13 lat temu | Karma: 0
LuE ma ten komfort, że większość kibiców i zarząd już sobie odpuścili ten sezon, nikt już nie wymaga walki o scudetto.
Stąd może sobie stawiać na młodych chłopaków.
I bardzo dobrze, trzeba chłopaków ogrywać, jeżeli jest okazja.
Gorzej będzie w kolejnym sezonie, kiedy będziemy mogli powalczyć o coś więcej... czy wtedy będziemy ryzykować?
Rosi za Ranieriego też był wprowadzany do składu i... był jednym z argumentów, że chłopaki z Primavery są jednak za słabi na pierwszą drużynę.
Profil PW
adrian Dodano: 13 lat temu | Karma: 0
LuE ma ten komfort, ze preferuje styl, ktory sprzyja wprowadzaniu mlodych zawodnikow do druzyny. Jak sie gra na 1-0 to trudno jest wpuscic kogos mlodego zeby sie ogrywal bo to zawsze ryzyko. Poza tym nie ma takiej odpowiedzialnosci na pojedynczych zawodnikach bo cala druzyna atakuje i broni.
Profil PW
Omen Dodano: 13 lat temu | Karma: 0
W zestawieniu brakuje młodzieńca Greco xD
Profil PW
abruzzi Dodano: 13 lat temu | Karma: 0
Verre to akurat niczym nie zachwyca. Został powołany na letnie zgrupowanie jako wybrany gracz z Allievi Nazionali.

Caprari i Piscitella, wiadomo - wyróżniali się i w tamtym i w tym sezonie w Primaverze.

Viviani wystrzelił formą w Primaverze w tym sezonie, godnie zastępując Florenziego.

No i właśnie, mamy też kilku młodych, nieco starszych (rocznik '91) na wypożyczeniach. Stoian, Florenzi to dwójka, która spisuje się w tym sezonie świetnie. Do nich można dorzucić Crescenziego, który gra regularnie. Czasem takie wypożyczenie do Serie B, w celu ogrania jest niezbędne. Wtedy dużo przynoszą same treningi, zdecydowanie cięższe i intensywniejsze niż w Primaverze. Szkoda tylko, że nie wszyscy dostają potem szanse w klubach z Serie B, ale to już nie jest od Romy zależne.
Profil PW
mold Dodano: 13 lat temu | Karma: 0
Mamy silna szkółkę ? Tak i nie.
Wynikiem dobrej pracy z młodzieżą powinni być zawodnicy grający w najwyższej klasie rozgrywkowej, ok to Włochy, niegościnny kraj dla młodych piłkarzy, wiec trzeba poszerzyć spectrum o Serie B.

Zawsze zastanawiałem się, czemu do jasnej cholery, mając takich wychowanków jak Totti, De Rossi i Aquilani nie dajemy szansy innym Rzymianom ?

Czytam o Vivianim, powiedzmy sobie szczerze, chłopak nie wykorzystał tych niewielu minut jakie dal mu Enrique. Mozna dać mu rok by pograł w Serie B, oczywiście. Tylko warto również dać przykład innym młodym, czyli wypromować Florenziego/Berotlacciego/Crescenziego. Któryś z nich, albo najlepiej cala trojka, wróci do Romy, zacznie grac, pokaże, ze można się przebić i w 100% wywoła to dobry efekt wśród reszty wychowanków.

Profil PW
damian94 Dodano: 13 lat temu | Karma: 0
Abruzzi

To żeś poleciał z tym, że Verre nie pokazuje nic specjalnego :D
Profil PW
kotwbutach86 Dodano: 13 lat temu | Karma: 0
Trzeba stawiać na wychowanków. Są potrzebni w składzie do gry w europejskich pucharach, więc oby pojawiali się następni tacy piłkarze jak Antei, Viviani, Caprari, Verre lub Pigliacelli. Oby wykorzystali szanse jakie dostają
Kartka z kalendarza
    Wydarzenie na dzisiaj (2025-04-4):
    • Brak
Shoutbox
  • majkel; 2 lata temu

    Chcielibyśmy poinformować, że w ciągu kilku najbliższych dni mogą występować problemy z wejściem na nasz serwis, ze względu na prowadzone prace konserwacyjne. Jak tylko zostaną ukończone, damy Wam znać.

  • samber; 2 lata temu

    Torreire wypożyczyć się da, ale to by wymagało podpisania nowego kontraktu w Anglii a potem wypożyczenie z obowiązkiem wykupu np. Da się to zrobić, ale babraniny sporo i ubocznych kosztów też.

  • CanisLupus; 2 lata temu

    Fajnie by Torreira wyglądał obok Maticia w środku pola. Jakby ojciec synka do pierwszej klasy przyprowadził. Różnica wzrostu chyba z 30 centymetrów :D

  • volt17; 2 lata temu

    Plus jak pisał abruzzi, jeszcze odstępne

  • volt17; 2 lata temu

    Szajbus tylko 4,5 to u nas zarabia Abraham i chyba Pellegrini. Więc jak na Romę to byłaby gwiazdorska pensja

  • Barteq; 2 lata temu

    Jakby wziął 3 mln za sezon to powinien być priorytetem. Też uważam że super opcja.

  • Burdisso; 2 lata temu

    Fajny wpis o maticu umieścili na calciomerito :

    https://calciomerito.pl/co-matic-moze-dac-romie/

  • Omen; 2 lata temu

    No też mi się właśnie wydaje idealnym kandydatem dla nas. Niewykluczone też że zgodziłby się na delikatną redukcję zarobków. Ale to nie od nas zależy. Jestem ciekaw kogo mają na oku.

  • Szajbus; 2 lata temu

    Torreira jest wart każdego eurasa z tych 4 mln:
    - Dosyć młody
    - Sprawdzony w lidze a nie kot w worku
    - Sparzył sie na wyspach i w LaLidze, więc raczej nie będzie chciał odejść.

    Urus może nam zapewnić 5 lat stabilizacji w drugiej linii.

  • Omen; 2 lata temu

    Rozumiem

  • abruzzi; 2 lata temu

    Problem jest w tym, że go się nie da już wypożyczyć, bo ma rok do końca umowy. Trzeba zapłacić z 10 mln za kartę plus dosyć wysoki kontrakt

  • volt17; 2 lata temu

    Torreira to 4,5 mln których nie obejmuje dekret zniżkowy

  • As11; 2 lata temu

    Torreira nie wpasowuje się w koncepcję Mourinho, nie ma >185cm wzrostu :D

  • Omen; 2 lata temu

    W sensie że sporo zarabia w Arsenalu tak?

  • Burdisso; 2 lata temu

    Toreira podobno rozmawiał z Mou ale jak już chyba ktoś wspominał problem jest kontrakt

Tabela / Strzelcy - Serie A
Klub M P
1. AC Milan 38 86
2. FC Internazionale 38 84
3. SSC Napoli 38 79
4. Juventus FC 38 70
5. SS Lazio 38 64
6. AS Roma 38 63
Zobacz pełną tabelę
Wyniki Serie A
38. kolejka - 20-22/5/2022
  • Torino
    0 : 3
    Roma
  • Genoa
    0 : 1
    Bologna
  • Lazio
    3 : 3
    Hellas
  • Fiorentina
    2 : 0
    Juventus
  • Atalanta
    0 : 1
    Empoli
  • Spezia
    0 : 3
    Napoli
  • Sassuolo
    0 : 3
    Milan
  • Inter
    3 : 0
    Sampdoria
  • Venezia
    0 : 0
    Cagliari
  • Salernitana
    0 : 4
    Udinese
Ankieta
Czy Twoim zdaniem sprzedaż Zaniolo to dobra decyzja?
  • Tak, ale tylko w obliczu wysokiej oferty. - 62,07%
  • Nie. Zaniolo powinien zostać w Romie. - 31,03%
  • Nie mam zdania. - 6,9%
  • Statystyki strony
    • Newsów: 25606
    • Użytkowników: 2447
    • Ostatni użytkownik: Moozgh
    • Istnieje od: 8077 dni
    • Gości online (anonimowych użytkowników): 43 (0)
    • Użytkownicy online (0):