Aktualnie na stronie przebywa 12 gości oraz 0 użytkowników!
- AS Roma
- Historia
- Rozgrywki
- Publicystyka
- Statystyki
- Serwis
Za nami kolejny słaby występ w wykonaniu Giallorossich. Po spotkaniu wywiadów dla mediów udzielił Kostas Manolas.
Manolas w strefie prasowej
Roma wydaje się być na wakacjach. Co się dziś stało?
- Nie mogę powiedzieć, że na wakacjach. Daliśmy z siebie wszystko, jednak na boisku trafiliśmy na zespół mocniejszy od nas.
Jakie zmiany widzisz po przybyciu nowego trenera?
- Trenowałem niewiele z nowym trenerem, posiada wielkie doświadczenie. Nie można winić trenera, wina leży po stronie wszystkich.
Biorąc pod uwagę tą sytuację, wierzycie nadal w walkę o Ligę Mistrzów?
- Dopóki matematyka pozwala, dopóty powinniśmy zawsze wierzyć, gdyż jesteśmy Romą.
W jakim aspekcie odczuwacie największe problemy? Taktycznym? Atletycznym? Technicznym?
- W tej chwili można powiedzieć, że w każdym.
Jaka będzie twoja przyszłość?
- Nie wiem, wie tylko Bóg. Zobaczymy.
Manolas dla Sky Sport
Który aspekt martwi ciebie najbardziej?
- To, że w drugiej połowie nie było żadnej reakcji z naszej strony. Mamy dużo kontuzji i to nie pomaga, zła kondycja fizyczna nie pomaga drużynie.
Nie ma typowej dla dzisiejszego futbolu agresywności. Dlaczego?
- Napoli jest przygotowane, gra lepiej od nas.
To stało się wiele razy...
- Tak, ale zespół był rzadko kompletny na boisku. Mieliśmy wiele kontuzji, nie możemy być zawsze przygotowani na sto procent. W ten sposób nigdy nie odnajdzie się formy fizycznej.
To stało się chroniczne, skąd tyle urazów? Zastanawialiście się nad tym?
- Nie jestem trenerem od przygotowania fizycznego, zapytajcie tych, którzy za to odpowiadają.
Rozmawialiście o tym między sobą?
- Tak, ale nie mówię, że to wina trenerów od przygotowania. Odpowiedź mają oni, ja jestem piłkarzem i muszę wykonywać swoją pracę na boisku.
Komentarze (0)