Aktualnie na stronie przebywa 26 gości oraz 0 użytkowników!
- AS Roma
- Historia
- Rozgrywki
- Publicystyka
- Statystyki
- Serwis
Piętrzą się problemy w obozie Romy. Do piłkarzy, którzy zostali wykluczeniu z powodu urazów w spotkaniu z Manchesterem United, dołączył też Carles Perez, pewniak do występu przeciwko Sampdorii, aby dać odpocząć bardziej doświadczonym kolegom przed czwartkowym rewanżem.
Taką informację podaje Angelo Mangiante, dziennikarz Sky Sport, zbierający na co dzień najświeższe informacje z Trigorii. Dziennikarz pisze na Twitterze:
Spinazzola - Uraz zginacza lewego uda
Veretout - Uraz zginacza prawego uda
Pau Lopez - Skręcenie stawu barkowego. Ocenia się zabieg chirurgiczny
Carles Perez - Naciągnięcie zginacza prawego uda
Diawara - Przeciążenie pachwiny.
Na razie nie wiadomo ile potrwa rekonwalescencja przede wszystkim pierwszej trójki. W meczu z Sampdorią Fonseca będzie zmuszony zrezygnować też z usług Smallinga, który był mocno wyczerpany po spotkaniu z Manchesterem, które było jego pierwszym na dystansie 90 minut od prawie dwóch miesięcy. Niedostępni są nadal Zaniolo, Calafiori i Pedro, z kolei El Shaarawy dopiero co wraca po kontuzji.
Komentarze (8)
Temu klubowi jednak potrzeba czegoś więcej, rewolucje były co sezon (za wyjątkiem poprzedniego roku, gdzie Fonseca zachował kadrę. Słabą, ale jednak). Jemu potrzebna jest rekonstrukcja. Zmiana myślenia, bo ludzie się zmieniają, a wszystko zostaje po staremu.
Mam duże wątpliwości co do budowniczego jakim ma okazać się Pinto. Ściągnęli Portugala, Portugalowi. Z boku wygląda to jakby Frytki pod wpływem emocji i dobrej (jeszcze) pozycji w tabeli w zimie, powyżej przedsezonowych oczekiwań, śćiągneli maślakowi jego ziomka (mimo, że się nie znali).
Włochy to specyficzny kraj. Trzeba znać charakterystykę ligi, jacy piłkarzy mogą się przydać itp. Żeby ten Pinto nie okazał się czasem Monchim bis.
Marzy mi się budowa Romy w włoskim stylu. Sarri byłby tego pierwszym elementem. Chłop zna ligę i wie z czym to się je. Nie miałby alibi w stylu, że musi się nauczyć języka, sposobu gry, taktyki itp.
Jakoś ostatnio jestem totalnie zniechęcony i obojętny. Najgorsze jest to, że na ten półfinał człowiek w zasadzie wcale nie czekał z jakimiś emocjami. Półfinał europejskich rozgrywek, Duża sprawa, nawet jeśli jest to wyśmiewany tutaj puchar sołtysa, a mecz był mi naprawdę obojętny, bo wiedziałem, że będzie lipa. Pierwsza połowa dała jedynie iluzoryczne nadzieje. W ogóle ten mecz, to takie podsumowanie tego całego sezonu. Czyli kontuzje, fart, niezły wynik do przerwy (czyt. połowy sezonu), potem kompromitacja.
Klimat Rzymu, za duże wypłaty w stosunku do poziomu gry, spaczona atmosfera, gdzie wygrają kilka meczy pod rząd - to po scudetto, albo piłkarz kopnie prosto piłkę parę razy i już po podwyżkę. Chyba to są jakieś zakorzenione wady wrodzone, bo personalnie to się zmieniało w tym klubie wiele.
Generalnie Roma od dłuższego czasu jest dobra w kreowaniu pozorów. Nie raz słyszałem, czytałem od osób, które regularnie nie oglądają tego klubu, tylko gdzieś coś rzucą okiem, że Roma gra ciekawą piłkę. Albo mogą wygrać z każdym i przegrać z każdym. La Magica wiecznie żywa
A kto śledzi ten klub dokładniej, ten dobrze wie jaka tu kopanina się odbywa przez większość sezonu.