Aktualnie na stronie przebywa 29 gości oraz 0 użytkowników!
- AS Roma
- Historia
- Rozgrywki
- Publicystyka
- Statystyki
- Serwis
Dzisiejszy dzień miał być rozstrzygający, jeśli chodzi o transfer Gianluci Manciniego do Romy. Po wczorajszych doniesieniach m.in. Sky Sport temat podjęły rano rzymskie dzienniki.
"Nadchodzi Mancini" napisał dziennik Il Romanista. Podobnie podawało Il Tempo, z zaznaczaniem, że operacja może się zamknąć na dwuletnim wypożyczeniu z przymusem wykupu za 26 mln euro i płatnością rozłożoną na pięć lat. Z dodaniem jednak, że nazwiskiem zaznaczonym na czerwono w notesie Petrachiego jest nadal Nkoulou z Torino.
Po południu Filippo Biafora z Il Tempo podał, że operacja ze sprowadzeniem Manciniego została zatrzymana. Negocjatorzy ze strony klubów osiągnęli porozumienie, ale za wskazaniem dyrektora sportowego operacja została wstrzymana. Petachi nie jest w pełni przekonany co do młodego defensora i na prowadzeniu znajduje się ciągle Nkoulou, za którego złożono pierwszą ofertę (10 mln euro plus karta Perottiego), a także Aldelweireld, o którym w piątek ma rozmawiać w Londynie Franco Baldini.
Sytuacja jest zatem rozwojowa. Giallorossi poszukują obrońcy po tym jak z klubem pożegnał się Manolas, a niebawem będą potrzebować ich dwóch, gdyż jedną nogą w Porto jest Marcano. Jak donosi O Jogo, gracz zgodził się na obniżenie zarobków, by wrócić do byłego klubu. Roma ma otrzymać około 5 mln euro. Na treningach Fonseca musi sobie radzić z Juanem Jesusem, Fazio i Capradossim.
Komentarze (8)
Fazio też często odcina prąd, zeszły sezon miał najgorszy odkąd przybył do Romy, ale wierzę, że z jakimś ogarniętym kompanem u boku jeszcze może szansę wykorzystać.
W klubie grającym o poważne cele, po transferze Marcano powinien pójść komunikat, że przyjdą dwa poważne wzmocnienia na środek. Jednak z tego co widzę, próbują z Kolarova zrobić przeszczep, dając miejsce Spinazzoli (czyli moim zdaniem najlepszy lewy obrońca ligi od 2 lat musi ustąpić miejsca odrzutowi z Juve).
Faktycznie jego wiek może być problemem. W takiej drużynie jak Roma, która liczy na sprzedaż po sezonie, dwóch. Gdyby natomiast to była ta Roma po pierwszym sezonie Monchiego, kiedy można było budować drużynę na teraz, to taki transfer byłby w pełni do zaakceptowania.