Aktualnie na stronie przebywa 44 gości oraz 0 użytkowników!
- AS Roma
- Historia
- Rozgrywki
- Publicystyka
- Statystyki
- Serwis
Bohaterem wywiadu dla Roma Channel był Maicon. Brazylijczyk, który stracił poprzedni sezon w Manchesterze City, powrócił w Romie do formy sprzed lat, z Interu.
Twoja kondycja fizyczna?
- Czuję się dobrze. Przed wyjazdem na reprezentację wykonaliśmy specyficzną pracę, tak abym wrócił zagrać tutaj. Jestem spokojny, mam nadzieję rozegrać wielki mecz w Bergamo.
Również twoje doświadczenie tobie pomaga?
- Oczywiście, teraz posiadam więcej doświadczenia.
Jak czujesz się wśród kibiców Romy? Często wywołują ciebie w kluczowych momentach meczu.
- Nie tylko mnie, ale również moich kolegów. Zobaczyłem na Open Day, że kibice Romy są szczególni, nie są tacy jak inni. Ich wsparcie jest zawsze duże w ważnych momentach meczu.
Twoja opinia na temat rozgrywek?
- Po dziesięciu takich meczach z rzędu, trochę zmęczenia jest normalne, również dlatego, że większa część podstawowych graczy gra w reprezentacjach narodowych i musiała się zmierzyć z długimi podróżami. W tym sezonie liga włoska jest naprawdę ciężka, to moment, w którym musimy pokazać naszą siłę. W domu nie powinniśmy tracić punktów, co jednak może się zdarzyć. Ważnym jest, aby ludzie zrozumieli, że środowisko jest dobre, świetnie pracujemy, w niedziele zobaczymy inną Romę.
W ostatnich trzech meczach były pewne małe błędy sędziów...
- Nigdy nie mówię o sędziach, zawsze staram się zrozumieć, co dobrego zrobiliśmy. Każdy ma swoją pracę i wykonuje ją w stu procentach. Zdarza się pomylić, jednak ważnym jest, że gdy skończysz mecz, jesteś zadowolony z tego, co zrobiłeś.
Gdy byłeś w Interze, spotykałeś się wiele razu z Romą...
- Spotykanie się z Romą było zawsze emocjonujące. Przede wszystkim to wielki klub, dalej to były mecze, o których myślało się od poprzedniego tygodnia. Mecze były zawsze piękne, z ważnymi decyzjami, również ze strony sędziów. Ludzie na stadionie zawsze oglądali piękne mecze. To było sześć ważnych latach, w Interze, zawsze lubiłem grać przeciwko Romie.
Inter miał szerszą kadrę, Roma pięknie grała.
- Tak, to prawda, była zespołem, który sprawiał najwięcej trudności. Obydwa zespoły były dobre.
Przybyłeś wnosząc również nieco mentalności do drużyny, tak jak De Sanctis i Strootman. Co oznaczało dla ciebie zdobycie potrójnej korony?
- Przybyłem tutaj, gdyż chciałem grać i pokazać, że wciąż jestem na swoim poziomie. Osobowości nigdy nie brakowało w Romie, widziałem z zewnątrz. W kadrze są wielcy gracze, którzy zawsze posiadali osobowość. Nigdy nie myślałem, że brakuje jej w Romie. Potrójna korona była pięknym momentem, zdarzyło mi się to już w Brazylii, jednak z Interem wygrałem jako kluczowy zawodnik, gdyż w Brazylii grałem mało. To był ważny moment dla mojej kariery, ale jeszcze ważniejszy dla prezydenta, który zrobił wszystko, aby osiągnąć ten cel.
Co myślałeś, gdy otrzymałeś ofertę z Romy?
- Roma dała mi szansę odrodzenia się w piłce. To był trudny moment, teraz udowadniam na boisku moją wartość, aby odpłacić zaufanie klubu.
Na pierwszej konferencji prasowej powiedziałeś, że nie przyszedłeś tutaj tylko po to, aby zostać powołanym do reprezentacji Brazylii, ale również, aby dokonać wielkich rzeczy...
- Oczywiście, niestety ludzie myśleli inaczej. Jeśli rozumiesz piłkę, wiesz, że tylko grając dobrze w klubie możesz tracić do reprezentacji. Nie czułem się dobrze w moim poprzednim klubie, nie z ich winy, to ja nie czułem się dobrze, nie grałem, nie miałem regularności i nie wróciłem do reprezentacji. Roma dała mi szansę na grę i wróciłem do drużyny narodowej. Jeśli będę grał dobrze w Romie, z pewnością wrócę do reprezentacji.
Koszulka z numerem 13?
- Lubię udowadniać swoją siłę. Mówi się, że 13 nie przynosi szczęścia, więc wziąłem ją, aby udowodnić, że to nieprawda, że przynosi pecha.
Twój ojciec poradził tobie, abyś został bocznym obrońcą?
- To prawda. Ojciec przestawił mnie tam, gdy prawy obrońca doznał kontuzji. Był moim trenerem w zespole młodzieżowym. Mój ojciec ustawił mnie tam, gdyż powiedział, że muszę mieć przed sobą całe boisko i miał rację.
Gdy przyszedłeś, jakie środowisko spotkałeś?
- Ludzie odczuwali bardzo to, co zdarzyło się w poprzednim sezonie, jednak są tu ważni gracze, posiadający osobowość. Chcieliśmy od razu udowodnić, że to, co się stało, nie spowoduje upadku takiego klubu jak Roma.
Jaki jest cel Romy? Napoli i Juve są mocniejsze?
- To prawda, mają ważnych graczy, którzy robią różnicę jednym zagraniem, jednak naszym celem jest powrót do Europy. Nie możemy wypaść, musimy przywrócić Romę na jej miejsce.
Roma będzie gotowa na dobrą grę w Europie?
- Zależy od graczy i chęci. Spotkałem tutaj mocnych graczy.
Garcia?
- Niestrudzony. Zawsze chce precyzji, pracuje na maksimum, to cecha, którą mają tylko zwycięzcy.
Wie również, jak rozmawiać z graczami...
- W szatni jesteśmy 27-28 zwierzętami, musi wiedzieć, jak zarządzać tymi rzeczami, jest dobry również w tym aspekcie.
Dodo?
- Widziałem jak gra w Brazylii, niesamowite jest go widzieć na boisku po kontuzji. Uraz był bardzo poważny, ale w przyszłości spisze się dobrze. Musi dużo się nauczyć, co już robi. Będzie świetnym graczem dla Romy.
Twoja forma fizyczna, procentowo?
- Nie lubię tego mówić. Staram się pracować każdego dnia, aby zagrać potem dobrze w meczu. Niestety, czasami sprawy nie idą tak, jak chcę, ale jestem szczęśliwy z pobytu tutaj i mogę jedynie wszystkim dziękować.
Atlalanta?
- To będzie trudny mecz. Przygotowujemy dobrze spotkania i nie możemy nie zdobyć punktów, z całym szacunkiem dla rywali.
Faworyci na mundialu poza wami i Argentyną?
- Brazylia jest mocna w domu, jednak jest wiele silnych reprezentacji: Hiszpania, Niemcy, Urugwaj, Włochy, którzy na poważnych imprezach zawsze grają dobrze.
Komentarze (2)
wystarczy, że zobaczymy Romę z pierwszych kolejek :)