Aktualnie na stronie przebywa 32 gości oraz 0 użytkowników!
- AS Roma
- Historia
- Rozgrywki
- Publicystyka
- Statystyki
- Serwis
Choć grał rzadko, zawsze schodził z boiska z podniesioną głową, choć grał rzadko, nigdy się na to nie skarżył, Bogdan Lobont, bo o nim mowa, jest przykładem prawdziwego profesjonalisty, którego sportową maksymą jest ciągła praca bez względu na wszystko, aby zawsze móc pomóc drużynie. Trzeci w tym sezonie golkiper Romy udzielił wywiadu dla Roma Channel.
Masz duże doświadczenie. Od czego powinien zaczynać bramkarz, jaki jest początek? Gra w wyjściowym składzie jest zawsze zaletą?
- Bramkarz musi zawsze czuć się dobrze w głowie. Musi zawsze pracować, bez oglądania się wstecz. Gdy jest wzywany, musi pomóc drużynie.
Znasz dobrze Andreazzoliego, jakie masz z nim relacje? Co może wnieść do zespołu?
- Życzę mu najlepszego, mamy nadzieję wydostać się jak najszybciej z tego złego momentu. To dobra osoba, z pewnością zobaczymy to, czego nauczył się w ciągu ostatnich lat.
Co nie funkcjonowało u Zemana?
- Nie wiem, nie jestem od dokonywania tych analiz. To należy do dyrektorstwa.
Odrzuciłeś Chievo dla dobra Romy. Czujesz się liderem?
- Nie, czuję się graczem jak każdy inny. To był delikatny moment, zdecydowałem się powiedzieć "nie", gdyż nie pozwoliłem sobie opuścić łodzi w ciężkim momencie. Tutaj ludzie pomagali mi w trudnych momentach i nie mogłem odejść.
W poniedziałek powinieneś był uczestniczyć w spotkaniu sędziów i członków drużyn.
- Był to dla mnie bardzo ważny dzień, z prezentacją nowego trenera. Chciałem tu zostać. Dla mnie, ważniejszym było pozostanie tutaj niż udanie się do Mediolanu na to spotkanie. Rozmawiałem z dyrektorem i powiedział mi, żebym się nie przejmował.
Masz zaufanie do wszystkich, jaki jest twój sekret?
- Nigdy nie dopuszczałem siebie do dyskusji z trenerami. Muszę respektować decyzje trenera.
Jaki był twój najpiękniejszy moment od kiedy przybyłeś do Romy?
- Dzień, w którym podpisałem kontrakt. To był ważny moment dla mojej kariery.
Jak spędzasz wolny czas?
- Lubię spędzać wolny czas z rodziną.
Jak trudno być bramkarzem Romy? Jest presja?
- Nie jest trudno, jest pięknie. Jeśli decydujesz się być bramkarzem, presja jest wszędzie.
Pierwsza piłka jest najważniejsza?
- Nie, pierwsza piłka może wpaść przy słupku i nic nie możesz zrobić.
Jak odczuł Stek stratę miejsca w pierwszym składzie?
- Musicie zapytać jego. Rozmawiamy ze sobą i zostaje to między nami. Przykro mi z powodu tego, co przydarzyło się Mauro, wszyscy trzej jesteśmy blisko siebie, jestem pewien, że ma siłę, aby iść do przodu i zostawić za sobą ten moment.
Jak przezwyciężać pewne momenty?
- Nigdy nie należy myśleć o tym, co się stało, nawet jeśli to trudne. Zawsze trzeba myśleć pozytywnie, gdyż nie możesz zawrócić czasu. Trzeba patrzeć przed siebie i pracować.
Gdzie może zajść Roma?
- Roma zawsze pokazywała, że może podnieść się po upadku. Gdy tu przybyłem, w 2009 roku, byliśmy na ostatnim miejscu i rozegraliśmy wspaniały sezon. Mało brakowało do wygrania mistrzostwa. Jestem pewien, że także w tym sezonie będzie dobrze.
Wielu porównuje Andreazzoliego do Spallettiego.
- Nie miałem okazji pracować ze Spallettim. Zobaczymy co się wydarzy.
Czym jest dla ciebie Roma?
- Wszystkim. Podarowała mi wiele pięknych rzeczy. Przykro mi, że z mojej strony nie było tej samej odpowiedzi, nie mogłem podarować wiele radości.
Czujesz empatię z kibicami?
- Mam dobre relacje ze wszystkimi.
Najpiękniejsze wspomnienie z twojego życia?
- Gdy urodziły się moje dzieci. Wiele rzeczy na poziomie sportowym, zwycięstwa odniesione z zespołami, w których grałem.
Twoja przyszłość?
- Chcę myśleć o dniu dzisiejszym i jutrzejszym. Nie lubię robić prognoz na przyszłość, nigdy nie wiesz, co może wydarzyć się w życiu.
Komentarze (12)
Czym jest dla ciebie Roma?
- Wszystkim. Podarowała mi wiele pięknych rzeczy. Przykro mi, że z mojej strony nie było tej samej odpowiedzi, nie mogłem podarować wiele radości.
Aż zrobiło mi się smutno... Szkoda, że przez te lata dostał tak mało szans na grę. Może nowy trener coś zmieni?
FORZA LOBONT!
I aż dziwne że u Zemana był dopiero 3 bramkarzem, gdy patrząc na to co wyprawiali dwaj pozostali Lobont powinien być bramkarzem nr 1.
Po pierwsze i za Ranieriego i za Enrique, gdy wchodził, zawsze był pewnym punktem bramki, a co za tym idzie, puszczał dużo mniej goli (15 w 17 występach w Romie) niż choćby Stek (58 w 38 występach).
Po drugie: Stek to właśnie ciepłe kluchy. Teraz urósł w oczach kibiców, ale tylko dlatego, że Zemanowy wynalazek zbłaźnił się po raz wtóry, tym razem na cały świat. No i właśnie jest Goico, któremu powinni zabronić dożywotnio wychodzić nawet na ławce. Tyle niedolotów przy dośrodkowaniach i te klopsy w derbach i z Cagliari. Niech zmieni profesję na boisku.
Z wystawianiem Steka zamiast Goico w bramce jest jak z wyborami w kraju, wybiera się mniejsze zło ;)
Ale wg mnie zdecydowanie powinien być bramkarzem z podstawowej 11, pokazać że to jemu należy się jego aktualny numer na koszulce oraz jak zależy mu na grze w La Magica
Tylko teoretycznie jest to wybieranie między większym, a mniejszym złem, ponieważ jest właśnie Lobont który tak jak piszesz zawsze prezentował solidny poziom w bramce i spokój defensywie.
Jednak ja nie gloryfikował bym go tak bardzo piłkarsko. Ot przyzwoity bramkarz, ale nie wiem czy jest lepszy od Steka. W moim odczuciu podobna piłkarsko klasa, niemniej na pewno zasługuję żeby dać mu szansę i kilka meczy, żeby pokazał w jakiej jest dyspozycji.
Co do tych statystyk że puszcza mniej goli, podchodził bym z małym dystansem, jak grał to robił dobre wrażenie, ale nie pamiętam żeby jakiś świetnych meczów, czy żeby po meczu mówiono: Gdyby nie Lobont, byśmy dostali w tyłek.
Ale powtarzam, szansę bym mu dał w najbliższym czasie, raz że mu się należy za to że tyle siedział i nie dostawał szans, a dwa że nie jest gorszy od pozostałych 2 panów.
Przewagę nad Stekiem ma pod względem stosunku do barw. Widać że mu zależy na Romie, a Stek traktuję ją raczej jako przystanek, takie przynajmniej robią wrażenie, ale jak jest naprawdę to nie wiem, nie chce nikogo oczerniać.
Mecz z interem 2 lata temu gdy wskoczyl do skladu i pokazal sie z doskonalej strony broniac naprawde trudne pilki...
;)
Powinien dostac szanse gry w pierwszym skladzie bez dwoch zdan...