Aktualnie na stronie przebywa 62 gości oraz 0 użytkowników!
- AS Roma
- Historia
- Rozgrywki
- Publicystyka
- Statystyki
- Serwis
Dwa dni przed meczem przeciwko Livorno, napastnik Romy Adem Ljajić rozmawiał z Roma Channel. Mówił m.in. o swojej formie i o swoim kraju.
Jak doświadczyłeś pierwsze miesiące w Romie?
- W porządku, gramy wielki sezon i jestem szczęśliwy. Czuję się lepiej i lepiej, mamy nadzieję kontynuować jak do tej pory.
Pierwsza połowa sezonu?
- Dotąd nie dałem 100%, jedynie 60%. Chcę się poprawić i dać więcej drużynie. Z punktu widzenia grupy, radzimy sobie dobrze. Zobaczymy gdzie zajdziemy na koniec sezonu.
Gdzie twoje przedderbowe nerwy?
- Już strzeliłem Lazio. Zdecydowanie jest to najlepszy jak dotąd gol. Wspaniale jest widzieć cieszących się z tego kibiców.
Podszedłeś na miejsce "na chłodno"...
- Miałem szczęście grać w takim samym derby jak w Belgradzie. Jestem przyzwyczajony grać w derbach jak te.
Myślisz, że niektóre osądy na twój temat są trochę niewłaściwe?
- Na teraz jestem zadowolony z moich występów, jednak wiem, że mogę robić to lepiej. Nie miałem szczęścia, ale to normalne, to jest piłka nożna. Mam nadzieję strzelić wiele więcej bramek.
Przewodzisz statystyce wykonywanych podań w Serie A...
- Nie wiedziałem tego. Z pewnością jest to piękna rzecz. Gram dla drużyny, jeśli nie mogłem asystować kolegom z drużyny, przepraszam. Chcę grać dla drużyny i zawsze daję z siebie wszystko.
Twój najlepszy mecz był w Udinese...
- Ciężka gra, jednak wielki wynik grając w dziesiątkę.
Kiedyś powiedziałeś: "Kiedy byłem dzieckiem, słyszałem bomby. Nie mogę przestraszyć się gwizdów"...
- Teraz rozumiem co oznacza bycie ważnym. Wszystkie rzeczy jakie działy się w domu nic nie zmieniają. Chciałem grać. Teraz wszystko jest piękne i spełniłem swoje dziecięce marzenie.
Czy zdarzyło ci się rozmawiać z Pjanićem albo Jedvajem o sytuacji w kraju?
- Nigdy o tym nie rozmawialiśmy. Jesteśmy młodymi ludźmi, którzy nie słyszeli za dużo tych starych opowieści.
Z dawną Jugosławią bylibyście silniejsi...
- Razem bylibyśmy silniejsi w Europie. Teraz staramy się grać dobrze z naszymi drużynami narodowymi.
Garcia dał ci dużo wolności. Jaką pozycję lubisz najbardziej?
- Lubię swobodę. Taką, którą zostawia każdemu Garcia."Trener" jest wielkim szkoleniowcem. Rozmawia z wszystkimi i zawsze jest blisko. Jestem szczęśliwy gdy z nim pracuję.
Garcia zmienił mentalność drużyny?
- Kiedy przybyłem, by powiedzieć ci prawdę, nie oczekiwałem grupy takiej jak ta. Przybyłem i zobaczyłem drużynę wielkich zawodników i facetów. Teraz jesteśmy silni i chcemy kontynuować w ten sposób.
Jesteś graczem, który strzelał więcej bramek gdy wchodził z ławki. Brakuje ci goli?
- Zdecydowanie. Bramki dają ci dużo tak dużo pewności, jednak wiem, że przyjdą tak szybko jak to tylko możliwe.
Jakie są relacje z kibicami?
- To piękna rzecz. Zawsze zatrzymują mnie na ulicach, to wspaniała rzecz i mam świetne relacje z kibicami. Chcą byśmy kontynuowali w ten sposób.
Jaki jest twój cel?
- Juventus jest troszeczkę przed nami. Jesteśmy tutaj i mamy nadzieję wygrywać tyle meczów ile się da oraz nie poddawać się w walce o tytuł. Drugie miejsce będzie świetnym wynikiem.
Jak to jest grać z Tottim?
- Nie mam na niego słów. Nie ma zbyt wielu zawodników na świecie takich jak on. Jest mistrzem. Z nim wszystko jest łatwiejsze, to przyjemność.
Ważny mecz przeciwko Livorno w sobotę. Co chciałbyś powiedzieć?
- Takie mecze są niebezpieczne. Livorno jest w kłopotach i przybędzie by się bronić. My jednak chcemy zwyciężyć i musimy wyjść na boisko z właściwym nastawieniem. Mam nadzieję, że wielu fanów będzie dla nas. Muszę się poprawić i chcę to zrobić już, teraz.
Komentarze (11)
Może się ogarnie
Z tym porównaniem do Vucinica z ostatnich miesięcy w Romie to trafiłeś. Mam takie samo skojarzenie.
Zawodnik kreatywny, z dobrą techniką, podejmujący jednak w dużo złych decyzji w ataku, często grający zbyt indywidualnie, straty, słaba skuteczność.
Pasuje i do jednego i drugiego.
Tyle że Vucinic wcześniej miewał mecze gdzie sam ciągnął całą grę ofensywną. Ljajic nam tego jeszcze póki co nie pokazał...
tyle że wciąż jest młody, ja czekam aż pokaże na co go stać. Okaże się czy się doczekam.
Co nie zmienia faktu, że pobyt Meneza w Romie oceniam na przeciętny.
Niech przynajmniej Ljajic strzeli zwycięską bramkę z takim Chievo... od czegoś trzeba zacząć.
ja wierzę, że sie odblokuje
Zgadzam się z Tobą. Jednak co do "niewypałów transferowych w dziejach klubu" to on raczej nigdy należeć nie będzie, tak coś czuję:P Z resztą bywali gorsi.