Aktualnie na stronie przebywa 15 gości oraz 0 użytkowników!
- AS Roma
- Historia
- Rozgrywki
- Publicystyka
- Statystyki
- Serwis
(Leggo - F.Balzani) Od świeżego przedłużenia kontraktu przez anonimowość po możliwe odejście. Przeklęta podróż, którą przebyło w ostatnich latach wielu graczy Romy (jak Under, Fazio czy Perotti), uderzyła również w sposób bezlitosny w Kolarova. Serb z niezastąpionego gracza pierwszego składu przeszedł w anonimowego, tak bardzo, że w ostatnim miesiącu zagrał tylko z Bologną.
To było doświadczenie do zapomnienia, z uwagi również na polemikę na odległość z kibicami, która kosztowała bocznego obrońcę grzywnę. To nie pierwsza polemika. Wystarczy pomyśleć o wyzwiskach na stacji przed wyjazdem do Florencji w styczniu 2019 czy kontrowersyjnym ukłonie w Weronie. To kontrowersyjna relacje z kibicami, którzy nie wybaczyli mu przeszłości w Lazio i którzy teraz nie mogą nie zauważyć znaczącego spadku fizycznego i technicznego Kolarova. Spadek wydajności rozpoczął się rok temu i zaliczał wzloty i upadki, przede wszystkim w fazie defensywnej. Wie o tym również Serb, który zaakceptował ze spokojem ławkę. Jego liderowanie w grupie jest nadal silne, ale zarówno on jak i Dzeko nie potrafili przekazać charyzmy zniechęconej szatni i najwyraźniej podzielili ją między (niewielu) senatorów i nowo przybyłych.
Również z tego powodu droga Alensandara może go zaprowadzić na koniec sezonu gdzie indziej. Mihajlovic chciałby go z chęcią w swojej Bologni. Dwójka rozmawiała o tym po meczu Roma-Bologna, operacja mogłaby dojść do skutku, również dlatego, że Serb ma szacunek u dyrektora sportowego Sabatiniego, który sprowadził go 13 lat temu do Włoch i dlatego, że zarobki w granicach 2 mln euro są w zasięgu klubu Saputo. Roma, ponadto, chce odnowić skrzydła defensywy. Na prawą stronę podoba się Klostermann i może wrócić Florenzi, na lewej Kolasinac, który jest na wylocie z Arsenalu. Nie licząc Spinazzoli. Również przyszłość menadżerska Kolarova w Trigorii wydaje się być zagrożona z uwagi na przybycie nowego właściciela, który zamierza przeprowadzić rewolucję w pionie zarządzającym.
Komentarze (13)
Tym bardziej szkoda, że Petrachi odwalił taką manianę na tej konferencji. DS Romy powinien wiedzieć, że są pewne zachowania które z automatu będą szkodzić klubowi. Wywlekanie jakichś swoich pretensji publicznie prowadzi nas tylko w jednym kierunku - ku dołowi.
Drużynie trzeba teraz spokoju i wytężonej pracy. Nikt teraz nie przyjdzie, nikt nie odejdzie. Muszą wytrzymać do lata i zrobić taki wynik, na jaki będzie ich stać. Z Kolarovem, z Pastore, Cristante, Mkhitaryanem, z uszanowaniem każdego i z próbą korzystania z talentów każdego z naszych graczy, niezależnie od gaży, kontuzjogenności czy niezgrabnych incydentów z przeszłości. Kłótnie, podsycanie nerwowej atmosfery - to wszystko nam nie na rękę.
Jeszcze słabszym zachowaniem może być ocenianie czegoś, o czym nie mamy w praktyce żadnego pojęcia. Dlatego jasne - nie możemy pochwalać obecnych wyników, byłoby to dalece groteskowe - ale mam nadzieję że rzymskie środowisko narosłe wokół drużyny da jej warunki by ta mogła się podnieść. Bez wbijania szpil, bez wojenki, rozliczania. Na przebudowę szatni przyjdzie czas. Ale to problem Romy z niedalekiej przyszłości, a nie obecnej. Forza!
P.S.
I nie ma Franka który potrafił sobie jaja z tego robić mówiąc: "tak, odejdę do Lazio"