Aktualnie na stronie przebywa 37 gości oraz 0 użytkowników!
- AS Roma
- Historia
- Rozgrywki
- Publicystyka
- Statystyki
- Serwis
(La Repubblica - M.Pinci) Pallotta i Spalletti są coraz dalej od siebie. Przynajmniej pod względem geograficznym, gdyż trener, wczoraj zaraz po 9 rano, wsiadł do pociągu do Toskanii, gdzie zostanie do czwartku. Ponadto, w związku z przerwą w rozgrywkach, trener dał drużynie trzy dni odpoczynku, z których skorzystają też nerwy trenera. Ten, kto spodziewał się wielkiego spotkania między dwójką, pozostał rozczarowany: jednak nie oni. Nie było żadnych spotkań w planach, mimo że czas, aby usiąść do rozmów się skraca. Prezydent wyjdzie w czwartek, on i trener powinni spotkać się dzień wcześniej: o tym szeptano w korytarzach Trigorii.
Ten, komu może się wydawać, że spotkanie będzie decydujące, żyje jednak w świecie iluzji. Po meczu Roma-Sassuolo trener wydawał się nawet żegnać: "Jeśli będziecie naciskać, nie będę mówił więcej do końca sezonu, dopóki odejdę". Pożegnanie? Jeszcze nie. To, że jest dystans i że się powiększył, pokazują jednak słowa wymieniane przez dójkę na odległość: "Trener zdecyduje czy zostanie", podtrzymuje Pallotta. "Robimy właściwe rzeczy, zdecydujemy wspólnie", odpowiada trener. Aby go przekonać potrzebny jest jeden klucz: jasne i satysfakcjonujące plany. Jednak również tutaj obydwaj mają sprzeczne opinie. Dla Spallettiego: "Jeśli zrobisz wszystko, czego dokonałeś do tej pory, otrzymasz te same wyniki". A zatem zero tytułów. Pallotta z kolei wydaje się grać niskimi tonami: "Wydamy więcej, gdy będziemy mieli stadion, teraz nie możemy inwestować stu milionów w jednego gracza. Idziemy dalej z projektem młodzieży". Powód? W letnim mercato Roma musi odzyskać 80 mln euro, aby zamknąć budżet, który może zamknąć się na głębokim minusie, bez przychodów z Ligi Mistrzów. Wybrane nazwiska są znane: Manolas, który jest więcej niż po słowie z Interme, dalej Paredes i być może nawet Emerson, który ma poważne oferty z Anglii, mimo że wolałby zostać przynajmniej przez kolejny rok we Włoszech, biorąc pod uwagę rychłe powołanie do drużyny Azzurrich Ventury. Dalej jest temat podwyżki dla Nainggolana, który jest kuszony super ofertami i Strootmana, znajdującej się wciąż za dalekim morzem.
Wczoraj Pallotta i Massara mieli o tym wszystkim rozmawiać, ale spotkanie transferowe zostało odłożone z uwagi na zobowiązania prezydenta z Kaitlyn Colligan i Robertem Needhamem z Raptor (jedna z tej dwójki osób może zostać nowym dyrektorem operacyjnym z siedzibą w Londynie). Spotkają się dzisiaj: były zastępca Waltera Sabatiniego wrócił do Trigorii. Nie ma ogłoszeń dotyczących przyszłości Monchiego, dyrektora sportowego, który zdecydował się opuścić Sevillę. Baldini naciska, żeby przyszedł, inni "kibicują" Ausilio z Interu, który był na Olimpico 7 lutego na meczu Roma-Fiorentina, ale szczególnie w czwartek na spotkaniu Roma-Lyon. Został w mieście do piątku i kto wie czy nie rozmawiał nawet z Pallottą. Tymczasem, niezależnie od nazwiska, które podejmie pracę, rozpoczął się "projekt młodych", zapowiedziany przez Pallottę. Kessie jest dużo więcej niż ideą. Dodatkowo krążą wieści, że porozumienie zostało w ostatnich godzinach praktycznie zamknięte. Dalej jest Pellegrini: jest klauzula 10 mln euro, aby go wykupić, ale trzeba negocjować z graczem. Dalej wraca kwestia nowych umów: Totti może naprawdę zdecydować się zakończyć karierę. W przypadku De Rossiego potrzeba jeszcze trochę czasu.
Komentarze (4)
I tu jest różnica pomiędzy Prezydentem-pasjonatem a biznesmenem