Aktualnie na stronie przebywa 28 gości oraz 0 użytkowników!
- AS Roma
- Historia
- Rozgrywki
- Publicystyka
- Statystyki
- Serwis
Trwa drugi dzień pobytu Giallorossich w USA. Po wczorajszym przylocie, zespół przeszedł dziś rano pierwszy trening. W południe czasu amerykańskiego odbyła się konferencja prasowa, w której wzięli udział Mark Pannes, Franco Baldini, Michael Bradley, Francesco Totti i Zdenek Zeman.
PANNES
- Jesteśmy bardzo podekscytowani z bycia tutaj. Nie ma wątpliwości, że kibice rzymscy dzielą taką samą pasję jak kibice tutaj. To wspaniała okazja. Jutro będzie wielki dzień: zagramy przeciwko polskiej drużynie, a tutaj znajduje się wielka polska społeczność. Mamy nadzieję na wielką odpowiedź ze strony publiczności na tym bardzo ważnym meczu.
BALDINI
- Bycie tutaj to dla nas wielki zaszczyt, gra na tym stadionie jest wielką okazją. Chcemy pokazać naszą najlepszą stronę: wielką drużynę złożoną z młodych międzynarodowych talentów. Mamy tutaj ze sobą nasz ostatni zakup, Michaela Bradleya i legendę włoskiej piłki, Francesco Tottiego. Mamy również trenera znanego ze swojej ofensywnej mentalności.
BRADLEY
- Serie A to liga, która łączy taktyczne zdolności i graczy wysokiego poziomu. Każdy zespół od pierwszego do ostatniego jest w stanie sprawić trudności w każdej kolejce. Pasja kibiców dla piłki jest dodatkowym czynnikiem dla tych wielkich rozgrywek. Dla mnie bycie tutaj jest czymś specjalnym, gra w Chicago na Wrigley Field jest czymś szczególnym. To mój pierwszy raz tutaj, nigdy nie byłem na tym stadionie, mimo że mieszkałem w Chicago. Będzie to dla wszystkich wielkie popołudnie. Struktura stadionu jest piękna i przekazuje silne emocje: zespół to odczuwa gdy tylko wchodzi na boisko. Roma? To największa okazja w mojej karierze: klub z historią i tradycją z Rzymu...Nie będzie nic lepszego dla mnie jak danie z siebie wszystkiego co mam.
TOTTI
To prawda, że czujesz się lepiej niż 13 lat temu, co powiedział Zeman?
- Biegałem dużo, gdyż był to ostatni trening na obozie przygotowawczym i byłem z tego powodu szczęśliwy [śmiech]. Trener zażartował, jest normalnym, że czuję się lepiej po piętnastu dniach treningów niż na początku. Starałem się być do dyspozycji i zrobiłem co mogłem. Wciąż jesteśmy w fazie budowy, jest czas do rozpoczęcia sezonu. Z pewnością w połowie sierpnia będę czuł się jeszcze lepiej. Co do pozycji zobaczymy, jeśli będę musiał tam grać, dostosuję się jak to zawsze robiłem. Najważniejszym jest grać, co nie?
Włochy zakończyłyby finał z Hiszpanią w ten sposób gdybyś tam był?
- Gdybym tam był, być może nie doszlibyśmy nawet do finału.
Wygrałeś tak dużo. Co daje ci wciąż motywację do pracy z młodymi?
- Pasja, którą mam i którą staram się wdrożyć w każdym meczu. Piłka nożna jest zabawą, lubię się bawić i staram się bawić ludzi. Dopóki czuję się dobrze fizycznie, staram się dać mój wkład.
Wielu twoich kolegów poszło grać do Ameryki. Czy kiedykolwiek myślałeś o doświadczeniu tutaj na koniec kariery?
- Amerykanie są już tutaj, w Romie [śmiech]! Teraz o tym nie myślę, jednakże myślałem.
Całkiem niedawno?
- Tak.
Czym jest Ameryka, poza piłką.
- To inna kultura, inny styl życia. Kiedy przyjeżdżasz tutaj widzisz inne zachowanie, innych ludzi. Jest inaczej, to niesamowite.
Znajdujemy się w środku mercato, dużo mówi się o Destro. Może stać się klasowym graczem, o których mówiłeś w Riscone?
- Mam nadzieję, że może przyjść, z tego co się czyta, jest obiecującym młodym graczem. Mam nadzieję, że może spisać się dobrze w Romie, również dlatego, że Rzym i Siena to dwa różne miejsca. Mówimy o piłkarzu, który nie jest wciąż graczem Romy. Mam nadzieję, że może stać się klasowym graczem w dwa-trzy lata.
ZEMAN
Odszedł również Ibrahimovic. Piłka włoska zanika?
- Jeśli odchodzą ważni gracze, mam jednak nadzieję, że to pomoże włoskiej piłce: że przyjdą młodzi i zmotywowani gracze, co pozwoli urosnąć włoskiej piłce.
Co myślisz o przybyciu amerykańskich właścicieli do włoskiej piłki i do Romy? Teraz jest także Bradley, gracz ze Stanów Zjednoczonych.
- Myślę wszystko, co najlepsze. Stany Zjednoczone to wielki kraj, największy na świecie i można przenieść to również do piłki. Reprezentacja USA gra dobrze i mam nadzieję, że również amerykańska piłka może się rozwinąć. Mam nadzieję, że obecność Amerykanów pomoże nam się rozwinąć.
Zmieniłeś w tej drużynie radykalnie metody treningowe, jak zareagowali piłkarze?
- Jesteśmy w połowie przygotowań, jest normalnym, że chłopcy nie są przystosowani, cierpią. W sporcie trzeba nauczyć się cierpieć. Jestem zadowolony z bycia w tym miejscu w połowie przygotowań.
Możecie zdobyć mistrzostwo?
- Możemy [śmiech].
W jakiej formie spotkałeś Castana i Tachtsidisa? Ilu graczy brakuje do kadry jakiej byś chciał?
- Zobaczyłem ich po raz pierwszy tutaj na boisku, trudno jest ocenić. Castan grał dwa tygodnie temu w finale Copa Libertadores, co znaczy, że czuje się dobrze. Tachtsidis trenuje indywidualnie: w zeszłym sezonie zrobił na mnie wrażenie i mam nadzieję, że da mi satysfakcję w tym roku. Ilu graczy brakuje? Jesteśmy w 24-ech, to nie problem liczb, trzeba sprawdzić czy da się ulepszyć tych graczy, którzy są. Istnieją szanse, musimy zobaczyć.
Komentarze (14)
Bradley chyba został kupiony tylko na te pajacowanie w USA. To co po tej żenadzie możemy go sprzedać :).
A co mają mówić innego, mając właścicieli z Ameryki- że to syf?
USA to niestety nie baza do budowy marketingu. Tak jak napisałeś, do tego jeszcze można dołożyć NHL. Ten wypad do USA posłuży tylko nachapaniu się przez te kilka dni, na dłuższą metę nic z tego nie będzie, podobnie jak z jeżdżenia zimą do Disneylandu ;)
Zresztą, o czym my tu piszemy. Nie będzie wyników, nie będzie kasy i rozbudowy marketingu. Kibiców przyciągnie się mniejszymi czy większymi sukcesami sportowymi, nie fajnymi koszulkami, gadżetami czy kilkoma dniami tournee gdzieś tam. Takie egzotyczne wypady mają rację bytu po bardzo dobrym sportowym sezonie. Wtedy tak!
Ostatnio czytałem gdzieś zestawienie zwiększenia procentowego zysków, jeśli chodzi o marketing. Najbardziej w górę we Włoszech poszło pod tym względem Napoli. Chyba wiadomo, że dzięki ciekawej grze w Lidze Mistrzów i "stworzeniu" takich gwiazd jak Lavezzi czy Cavani, nie dzięki tournee po egzotycznych piłkarsko krajach.
Kluczem są wyniki, albo szejk z nieograniczonym portfelem, tylko wtedy rodzi się klub sezonowy, którego 90% nowych kibiców to dzieci, które po sezonie i braku sukcesów zmieniają drużynę na jakąś inną.
Dlatego tą inicjatywę także należy docenić, bo jest to jakiś krok w celu promowania klubu i moim zdaniem nie koniecznie chybiony.
Czyli wyjdzie coś na kształt połączenia takiego Interu z Arsenalem...
Jak się będzie prowadzić taką politykę transferową jak dotychczas to i 5 lat może być mało.
Stara gwardia niedługo będzie wyczyszczona, a jeszcze rok, dwa i ze starszych, dłużej grających graczy zostaną zostaną tylko Totti i De Rossi.. obawiam się że po ich odejściu drużyna zatraci swoją tożsamość. Będzie sama młodzież bez większego przywiązania, jak Borini tu przychodzą tam odchodzą.
https://www.facebook.com/photo.php?fbid=465460060140490&set=a.358159580870539.91012.135358193150680&type=1&theater
"Możecie zdobyć mistrzostwo?
- Możemy [śmiech]."
Tylko wiadomo, portale i gazety to podchwycą i już jest jazda. Dziś już oczywiście Il Messaggero, La Gazzetta dello Sport rzucają artykuły jakby to był jedyny cel Zemana.