Aktualnie na stronie przebywa 41 gości oraz 0 użytkowników!
- AS Roma
- Historia
- Rozgrywki
- Publicystyka
- Statystyki
- Serwis
Rick Karsdorp musi poczekać jeszcze co najmniej trzy miesiące na całkowite wyleczenie zerwanego więzadła. Holender udzielił tymczasem wywiadu dla holenderskiego nos.nl.
- Brakuje mi przyjaciół, ale sposób, w jaki żyję tutaj, w Rzymie z moją dziewczyną jest fantastyczny. Czuję się jak w domu, mimo że nie grałem jeszcze dużo i nie mówię w tym języku. Już przed przybyciem do Rzymu wiedziałem, że będę musiał przejść operację, ale było ciężko, nigdy wcześniej nie przeszedłem zabiegu chirurgicznego. Potem była druga kontuzja. W pewnym momencie meczu czułem, że coś nie szło dobrze, ale w związku z tym, że to był mój pierwszy mecz, starałem się iść dalej i wszystko poszło dobrze. Gdy potem usiadłem, nie czułem się dobrze. Przeszedłem badania i moje odczucia się potwierdziły. W tego typu sytuacjach jesteś załamany, nie bierzesz do ręki książek, aby nauczyć się języka, ale myślisz tylko o wyleczeniu się.
Leczenie kontuzji...
- To okres, w którym mogę też pracować nad ciałem i jest to konieczne: gdy myślę każdego dnia, że nie gram, wariuję. Wiem, że mogę zrobić więcej niż pokazałem w Feyenoordzie. Zawsze mogę liczyć na pomoc Strootmana. Nie biegam jeszcze we właściwym kierunku, ale nie mogę biegać jak szalony i nie wiem kiedy będę mógł zacząć na nowo treningi z piłką. Oczywiście mam nadzieję wrócić na boisko jak najszybciej, ale jednego dnia czuje się świetnie, innego mam wrażenie nawrotu urazu.
Komentarze (3)
Też tak mam czasem. Nie robię tego co muszę zrobić, tylko myślę o dupie Marynie. Pewnie jak Rick myśli o wyleczeniu się, to mu się wszystko szybciej goi. A później przyjdzie nowy sezon i się okaże, że dwa barany, Under I Rick, ani me ani bee po Włosku.