Aktualnie na stronie przebywa 19 gości oraz 0 użytkowników!
- AS Roma
- Historia
- Rozgrywki
- Publicystyka
- Statystyki
- Serwis
Droga, która prowadzi do Nicolò Zaniolo nie jest linią prostą, ale bardziej przypomina krętą górską ścieżkę, gdzie każdy krok trzeba stawiać z rozwagą, aby uniknąć rujnujących upadków. Juventus jest jednak zdeterminowany, by spróbować przejść całą drogę i spróbować sprowadzić zawodnika Romy do Turynu.
Zarząd Juve bada odpowiednią formułę, aby uzyskać wyczekiwane "tak" od Romy. Odbyło się pierwsze spotkanie i z pewnością odbędą się kolejne, być może już w tym tygodniu, aby przełamać impas i zbliżyć strony, ponieważ w kwestii oceny są one nadal daleko od siebie.
Pierwszy krok został już wykonany: Juventus i Zaniolo uzgodnili w zasadzie wynagrodzenie i czas trwania kontraktu. Jeśli Nicolò przejdzie na boisko Starej Damy, to przez najbliższe cztery sezony będzie zarabiał 4 miliony euro netto (wraz z bonusami) rocznie.
Juventus próbował włączyć do wymiany Arthura, Keana i McKenniego, ale nie spotkało się to z aprobatą Giallorossich. Formuła powinna być zatem inna, a mianowicie wypożyczenie z obowiązkiem wykupu. W tym przypadku wypożyczenie byłoby drogie (10 mln) i roczne (bo ze względu na nowe przepisy Fifa nie można już robić ich dwuletnich) z wykupem ustalonym na 30-35 mln, co mogłoby pozwolić Romie na zainkasowanie nawet 40 mln z dodatkiem bonusów uruchamianych po osiągnięciu określonych warunków.
Komentarze (10)
Problemem są względy wizerunkowe, ale jakoś to przeboleję jak zatankują nam bak i pojedziemy po jakichś fajnych grajków na uzupełnienie kadry.
Btw, 50 mln od razu najlepiej a nie za rok. Niby zbić można z procentu dla Interu ale wzmocnień potrzebujemy tu i teraz
Oczywiście, może to wszystko wygląda inaczej, może Zaniolo nie myśli o transferze i to po prostu kolejna medialna ofensywa w kierunku Romy, ale na tę chwilę mi się tak nie wydaje.
Co do transferu, 50 mln euro brzmi sensownie i o takich kwotach powinniśmy rozmawiać. Żadnych ulg, rabatów, grajków na wymianę pokroju Arthura, tylko czysta kasa. Dodatkowo jeśli za te pieniądze sprawdzimy dwóch sensownych grajków (np. wspomnianego wyżej Guedesa) to może być to dla nas korzystne.
Dalej czuję sympatię do Zaniolo, na pewno jest to gracz, który w wielu z nas rozbudził fantazję. Od czasu Tottiego nie mieliśmy takiego gracza, który robił takie rajdy w pojedynkę i nie bał się dryblingu.