Aktualnie na stronie przebywa 63 gości oraz 0 użytkowników!
- AS Roma
- Historia
- Rozgrywki
- Publicystyka
- Statystyki
- Serwis
Tuttosport otwiera dzisiejsze łamy atakiem Juventusu na Zaniolo i Federico Chiesę. "Trzeci będzie Mancini", głosi gazeta z Turynu, która pisze o tym, że dwóch podopiecznych nowego trenera reprezentacji Włoch, znalazła się na celowniku Bianconerich.
Dla Giallorossich jest już przygotowany plan, by wyrwać Zaniolo z Rzymu. W transakcji z Romą, może być umieszczony Bernardeschi. To będzie trzeci transfer, po Pjanicu i Szczęsnym, gdy Juve spełnia marzenia i przenosi z Romy do Turynu gracza. Jego nazwisko to Zaniolo. Wartość; 40 milionów euro. Ten transfer znalazł się na liście życzeń Paraticiego.
Roma wstrzymała parafowanie przedłużenie nowej umowy z Zaniolo do czerwca, bo ona nie ma sensu. 1,2 miliona to zbyt mało, według agenta piłkarza Vigorelliego, dla tak utalentowanego pomocnika Giallorossich, który w przeszłości zdradzał, że kibicuje Bianconerim. Ostatnio ukazała się wypowiedzieć Igora Zaniolo, o tym, że rzekomo Nicolo kibicuje Juve i chętnie przeniósł by się do Turynu.
Komentarze (9)
A najsmutniejsze że trafne.
Monchi byłby kretynem niezdolnym do poczynienia bardziej zaawansowanych inwestycji gdyby na coś takiego przystał!
Zaniolo będzie tylko droższy. Jak tak bardzo chcą to możemy się wymienić za Pawła Dybałę, a nie zawodnika który nie był się w stanie u nich przebić do pierwszej 11-ki.
Ale co my mamy do gadania skoro to pan Monchi decyduje. Pewnie opchnie Undera za 35 mln, zamieni Zaniolo za Bernardeskiego i będzie zadowolony że zwiększył konkurencyjność drużyny, a zarobione 35 baniek pójdzie na kolejne cudowne transfery naszego mesjasza. Może jakiś nowy Bianda, może nowy Szik. Temu panu wszystkie transfery wychodzą więc nie ma obaw! Co może pójść nie tak?
Sam tytuł tego newsa podnosi Romaniście ciśnienie.
Zaniolo byłby głupi, gdyby teraz się wypiął na Romę. Chłopak jest fantastyczny, ale to jego pierwsze kilka miesięcy w poważnej piłce. Roku na poważnym poziomie jeszcze nie pograł, a zmiany klubów co rok i brak realnej szansy na dużą ilość meczów w młodym wieku to nie jest rozsądne połączenie. Moim zdaniem poważne zakusy innych klubów zaczną się za 1,5 roku, jeżeli chłopak będzie się rozwijał tak jak się rozwija, to będziemy mówić o kwotach 2-3 razy wyższych niż teraz wspomniana.