Aktualnie na stronie przebywa 36 gości oraz 0 użytkowników!
- AS Roma
- Historia
- Rozgrywki
- Publicystyka
- Statystyki
- Serwis
"Jesteśmy mali w oczach władzy". Słowa Mourinho wypowiedziane po meczu z Genuą stały się powodem do polemiki związanej z arbitrażem w meczach Romy. Dziennik Il Romanista postanowił wykorzystać odezwę trenera Giallorossich do napisania krótkiego felietonu.
Brakuje odwołania Lugi Naski. Zatrudniony w zawodzie. Druga praca, dużo lepiej płatna, sędzia, specjalizacja, że się tak wyrażę, od powtórek VAR. Pochodzi z Bari, czterdzieści cztery lata. Jest doktorem Jekyllem i panem Hyde tego dnia. Nie mówmy o stemplu Abrahama, który zresztą ze względu na to, jak sędzia był ustawiony w trakcie sytuacji, Abisso (znajdujący się o krok dalej, widział wszystko) nie uważał tego za warte odgwizdania, puszczając dalej akcję. Mkhitaryan podał prostopadle do Zaniolo, a później poezja zatytułowana bramką. Nawet jeśli zdenerwowanie, które nas pożerało od czasu gdy to arcydzieło w wykonaniu Zaniolo zostało anulowane (oraz tego konsekwencje) udaje nam się być na tyle szczerym, aby powiedzieć, że kiedy udano się by sprawdzić to na VAR, Abisso nie mógł powstrzymać się od zabicia emocji, rujnując dzień (i następne także) całej, wspaniałej społeczności Giallorossich. I zanim przejdziemy do sedna problemu, ponieważ „jesteśmy mali w oczach władzy” (słowa Mourinho po meczu), też pozwalamy sobie powiedzieć, że żółta kartka pokazana Abrahamowi pod nosem po anulowaniu bramki była obrazą dla futbolu, skoro upomnienie zostało udzielone za faul, którego sam sędzia postanowił wcześniej nie podyktować.
Przejdźmy do sedna problemu. W tym przypadku do pana Naski z Bari, dr Jekylla w Turynie, na Allianz Stadium, pana Hyde wczoraj na Olimpico. A że „jesteśmy mali w oczach władzy”, w efekcie czego Roma zapłaciła dwukrotnie. Wyjaśniamy. Na pewno ci, którzy mają Romę w sercu, z wystarczającą precyzją zapamiętali to, co wydarzyło się na boisku Juventusu. O bramce nie uznanej Romie przez Orsato, ponieważ sędzia uznał, że najlepiej jest odgwizdać rzut karny wbrew temu, co mówi regulamin, napisano wszystko i więcej, czasem nawet w niedorzeczny sposób, bo „jesteśmy mali w oczach władzy”. Nikt lub prawie nikt, oprócz nas Romanistów, nie mówił o bramce dla bianconerich (autorem Kean), która była decydująca. Gol, który miał swój początek w momencie przejęcia piłki przez Cuadrado w środku pola. Tyle że Kolumbijczyk przy przyjęciu piłki dopuścił się oczywistego zagrania ręką. Czy chcesz wiedzieć, kto tego dnia był odpowiedzialny za VAR na tym stadionie, gdzie „władza” zawsze uważała, by nie narobić sobie wrogów? Tak, on, Luigi Nasca z Bari, który najwyraźniej w związku z nieprzepisowym zagraniem Cuadrado, musiał być rozproszony, być może oczarowany ilością gwiazd wśród graczy, którzy tworzyli historię starej damy. Wczoraj jednak pan Nasca był bardzo spostrzegawczy odnośnie tego, co się stało, w tym sensie, że nawet gracze Genui niczego nie zauważyli, do tego stopnia, że nikt z nich nie protestował.
Czy zgodnie z regulaminem, gdy sędzia był na boisku o krok od zdarzenia, VAR miał prawo przywołać Abisso? Według nas absolutnie nie. Ale jest tego więcej. Ponieważ gdybyśmy mieli zwrócić uwagę na poprzednie epizody, które dotyczyły naszej Romy w odniesieniu do VAR i innych rzeczy, odpowiedzią może być tylko jeszcze bardziej umotywowane „nie”. Wyjaśnimy również dlaczego.
Pierwsze derby Rzymu. Hysaj popełnia wyraźny faul w polu karnym na Zaniolo, Guida wzrusza ramionami, drużyna Sarriego wchodzi z kontrą, zdobywa bramkę i podwyższa prowadzenie. Irrati, tego dnia odpowiedzialny za VAR, nawet nie wezwał Guidy do sprawdzenia tego na powtórce, Kontynuujmy. Mecz na Olimpico z Milanem. Maresca przyznaje Rossonerim rzut karny za (domniemany) faul Ibaneza na Ibrahimoviciu (Brazylijczyk trafia w piłkę). VAR milczy. Ale najgorsze miało dopiero nadejść. W doliczonym czasie gry, po tym, jak El Shaarawy trafił do siatki i zmniejszył stratę, Kjaer interweniuje w stopę Pellegriniego, który uprzedza go przy piłce. Tydzień wcześniej na San Siro Juventus otrzymał rzut karny za to samo przewinienie Dumfriesa na Alexie Sandro, ale jesteśmy „mali w oczach władzy”. Bo nawet wtedy na varze musieli być zmuszeni do pójścia do łazienki z powodu nagłego ataku ostrego zapalenia żołądka i jelit. Sędziowanie jest mniej więcej na tym samym poziomie w drugim meczu przeciwko Rossonerim. Dwa rzuty karne, na Zaniolo i Ibanezie, pięknie przeoczone przez pana Aureliano przed varem. Tak, Aureliano. Ten, który już na boisku w Wenecji pokazał się z najgorszej strony, gwiżdżąc gospodarzom rzut karny, totalnie ignorując poprzedni i bardzo ewidentny faul na Ibanezie. Żadnej reakcji VAR ponieważ „jesteśmy mali w oczach władzy”.
Czy potrzebujesz czegoś jeszcze, aby zrozumieć słowa Mourinho po wczorajszym meczu z Genuą? Być może Calvarese, nowy konsultant klubu do spraw arbitrażowych, spróbuje coś wyjaśnić, nawet jeśli nie ma czego wyjaśniać. Rzeczywiście nie ma, przecież „jesteśmy mali w oczach władzy”.
Komentarze (32)
Nie potrafimy wygrać po fatalnej grze z czerwoną latarnią ligi ale winny jest jeden sędziowski epizod gdzie rzeczywiście był faul tamiego. Przecież to jest jeszcze bardziej żałosne id Naszej gry
Gramy kupę na własne życzenie, błędy sędziowskie zdarzały się zdarzają i zdarzać będą. Szlak mnie trafia ze tym się zasłaniamy. Teraz nasze panienki będą miały co mecz szybki argument na ich ch**wa grę.
Jak szanuje Żozee, tak tutaj widzę zero profesjonalizmu.
Jesteśmy tam gdzie na to zasługujemy, koniec tematu.
Przed varem spornych sytuacji był od cholery.teraz ograniczono je do minimum ale i tak coś zawszę będzie.Taka jest piłka.Raz jakiś błąd pomoże raz skrzywdzi i tak ma każda drużyna.
Śmieszne i żałosne jest całe to gdybanie i obarczanie winą innych. Gramy beznadziejnie,nie potrafimy stwarzać akcji grając u siebie z zbierania ze strefy spadkowej ale wininmy sędziego który... podjął słuszną decyzję.
Przeraża mnie skala głupoty i osób które zaganiają winę na sędziów. Inteligencja porównywalna zapewnie x osobami które głosują na PiS...
Niebawem każda taka sytuacja, nawet jak nasz piłkarz brutalnie potraktuje rywala i to zaważy o przebiegu meczu, sprowadzi się do tego, że w przypadku Juve być może by było inaczej, w oparciu o jedną podobną sytuację w sezonie.
Oczywiście obecny trener znajdzie wszystko by odwrócić uwagę od kupy jaką gra zespół i by mówiono o czymś innym, jak to było u niego w Manchesterze i Tottenhamie.
Oczywiście żal do sędziego który sędziował wczorajszy mecz można mieć o to, że pozwolil grać dalej gdy Tammy faulował a nie o to, że sprawdził bo bramka się poprostu nie należała nam, uważam że sędzia sędziował bardzo dobrze. Ale w trakcie sezonu było już kilka błędów i każdy trzeba wytykać, to samo tyczy się innych zespołów.
Ja tylko żałuję że nie ma jak w tenisie jednego Var-u dla każdej drużyny do błędu przy kluczowych sytuacjach.
Co do samej sytuacji z trenerem to ja mam już trochę dość tych ciągłych zmian które mało wnoszą, lepiej dać mu szansę do końca sezonu a w następnym jeżeli będzie kryzys i będą grać ponizej oczekiwan to dopiero wtedy zwolnić. A do Mou największy żal mam o to ciągle narzekanie na skład...
No właśnie samber biadolenie że ze spadkowiczem nie idzie wygrać bo wymeczyli tylko jedną bramkę która sędzia słusznie nie uznał jest dość groteskowe.
Naprawdę jest to dla mnie niezrozumiałe jak można wśród kibiców Romy mieć różne opinie na ten temat, nie wiem ile trzeba mieć pokładów motywacji, żeby to obrócić przeciwko Mourinho.
Wymówki? Jakie ku*** wymówki? Czego nie rozumiecie w tym że to dwie osobne kwestie. Jedno to forma zespołu, a drugie to regularne gwałcenie nas przez sędziów. Gramy słabo, z tym zgadza się każdy, więc zostawmy już tę kwestię i przejdźmy do tematu artykułu, czyli "pomyłek" sędziowskich. Jak to możliwe że w komentarzach padło nazwisko Mourinho, i to wielokrotnie, a nikt nawet nie wspomniał o "jednym z dwóch" bohaterów artykułu, Panu Nasce. Czy to oznacza że sędziowie mogą oszukiwać zespoły, które grają gorzej? Tak samo jak faktem jest nasza słaba dyspozycja tak samo faktem jest to, że bylibyśmy w strefie LM gdyby nie błędy sędziowskie i nie wiem jak można z tym dyskutować, jeszcze będąc kibicem klubu tak krzywdzonego. Mali to my jesteśmy chyba również w oczach własnych kibiców, przynajmniej tutaj. Lata przeciętności i zakurzona, MAŁA gablota widzę w niektórych wywołała WIELKIE kompleksy. Totnik, to jest straszne to co piszesz - jeśli Mourinho jest "mały" to ja nie wiem jak chcesz nazwać klub, któremu kibicujesz. Mi by było wstyd po prostu tak pisać będąc kibicem Romy i nazywać taką postać "małym", nieważne jak źle teraz gramy. Ten człowiek, jeden, zdobył więcej trofeów niż nasz klub, Boże, mistrzostw Włoch ma prawie tyle co my. Nieważne jak się go nie lubi, jak by się skiepścił trenersko, nie można pisać że on jest "mały" jednocześnie kibicując Romie, bo się wchodzi na... tutaj każdy sobie dopowie.
Tak jak napisał Felek, Juve po 1:0, fatalnej grze i pomocy sędziów wygrywało mistrza. My z fatalną grą bylibyśmy w strefie LM gdyby nie sędziowie. To jest ta różnica. I to nie jest aspekt ruchomy jak polityka transferowa, historia, zamożność klubu, głębokość kieszeni, kadra, trener, pogoda - sędziowie powinni być neutralni, a pomyłki rozdawać równo. Nie jest tak, i to jest problem, to jest temat artykułu, a nie Mourinho, który mówiąc to po prostu ma rację. Ale niektórzy wolą mówić że deszcz pada jak im się pluje w twarz. Cóż, to zależy już od człowieka. Czy jest mały, czy duży.
Oczywiście można powiedzieć czemu nie zakładamy sami pressingu - tego nie wiem, ale chyba nasi piłkarze po prostu się do tego nie nadają (psychicznie czy fizycznie - może i to i to), bo ostatnio pressing u Nas działał za Spalla! Ale jakich on miał piłkarzy, a jakich my...
A co sędziowania - ktoś napisał, że raz się pomylą sędziowie na naszą korzyść, a raz na przeciwnika.... Ciekawe.. Bo pomyłek dla Nas naliczyłem z 1-2, a przeciwko Nam 21... To chyba przeczy zasadom statystyki....
To nie jest główny problem tej dyskusji. Ja naprawdę nie muszę się upierać przy tym że faul był czy nie - według mnie nie, ale jakby ktoś mnie przekonał przepisami to luz. Tylko wtedy jeszcze kilka innych jeb***** goli powinno być anulowanych. Czemu jesteśmy ciągle inaczej traktowani? Jeśli to był faul i VAR zadziałał, to czemu nie działał wtedy kiedy gole traciliśmy? Czemu nam takie gole anulują, a innym nie. Rozumiesz, czy wina Jose znowu?
Pozatym w meczu z Genoa -spadkowiczem zbieranina piłkarzy powinni lekko 3 gole wcisnąć a nie polegać na jedej wymęczonej akcji na dodatek wątpliwej przepisowo.
No chyba że według niektórych Romę krzywdzą bo jej nie drukują jak innym ...
Rozumiem, że prezentujesz swoją subiektywną opinię i nic więcej.
Zresztą, nie rozumiem też skąd wzięła się tutaj ta cała tyrada że Mourinho używa tego jako wymówki. Przeczytajcie sobie na ASROMA.COM wywiad pomeczowy. Nigdzie nie używa tego incydentu jako wymówki, to wy mu taką łatkę doklejacie.
P.S.
Jednak podtrzymuję swoją opinię, że wypowiedzi Mou na temat sędziów są utrzymane w niewłaściwym tonie.