Aktualnie na stronie przebywa 43 gości oraz 0 użytkowników!
- AS Roma
- Historia
- Rozgrywki
- Publicystyka
- Statystyki
- Serwis
Próba porozumienia między Interem i Nainggolanem. Wczoraj agent Belga, Alessandro Beltrami, był w Mediolanie i przewinął się przez siedzibę Ligi, gdzie nie było dyrektora sportowego Ausilio, ale rozmawiał zarówno z dyrektorem generalnym Romy, Baldissonim jak i dyrektorem sportowym Juventusu, Paraticim.
Jednak podczas gdy rozmowa z tym ostatnim była tylko ogólną dyskusją, która nie otarła się o sprawę Radji, z dyrektorem Giallorossich głównym podjętym tematem był ten związany z Belgiem, podaje Corriere dello Sport. Beltrami wie dobrze, że Nerazzurri, naciskani przez Luciano Spallettiego, chcą za wszelką cenę jego gracza i na "przypadkowym" spotkaniu w hotelu Hilton Ausilio mu to powiedział. Poza tym zrobił to trener z Certaldo, który, telefonicznie, wyjaśnił swojemu byłemu graczowi jak bardzo chce go trenować ponownie.
Negocjacje, podsumowując, zostały "ustawione", choć nadal brakuje koniecznych kawałków puzzli w wyzwaniu, które nie będzie łatwe do zrealizowania. Bowiem Roma nie zamierza sprzedać swojego gracza i dlatego, że Inter w tym momencie koncentruje się bardziej na znalezieniu sposobu jak zrealizować 40-45 mln zysku, sprzedając młodych graczy i nie ruszając czwórki top graczy, którzy tworzą kręgosłup drużyny (Skriniar, Brozovic, Perisic, Icardi).
Dziennik Corriere del Mezzogiorno podaje z kolei kulisy zainteresowania Napoli Nainggolanem, którego widziałby w swoim zespole Ancelotti. Według dziennika negocjatorem, który dzwonił do pomocnika Romy miał być Dries Mertens. Prezydenta De Laurentiisa odwiodły od próby sprowadzenia Nainggolana jego bardzo wysokie jak na Napoli zarobki.
Komentarze (14)
wszyscy kupują na raty, Juventus teraz bedzie placił za Coste 2 lata, za Perina 3, Roma również tak działa. Co do Interu, problemem jest FFP, po prostu wykup Cancelo i Rafinhii zapisane jest jeszcze na rok 2017/18 i tu rodzi się problem. Natomiast zakupy na najbliższe okno to już inny rozdział finansowy.
"Kulisy" z Napoli też są niezłe. Negocjatorem jest Mertens, bo, wiadomo, ta sama nacja, więc na pewno naciska. Ale Napoli też nie stać na zarobki gracza. I na samo kupno pewnie też.
Nie mówię że Radja nie odejdzie ale na pewno nie do Interu czy tym bardziej Napletoni.
Można to zrozumieć mniej więcej tak, że Baldissoni, widząc Beltramiego, powinien po prostu uciec stamtąd schodami pożarowymi