Aktualnie na stronie przebywa 32 gości oraz 0 użytkowników!
- AS Roma
- Historia
- Rozgrywki
- Publicystyka
- Statystyki
- Serwis
(Il Tempo - S.Pieretti) Piłka w chaosie. Gramy, nie gramy, być może gramy, gramy. Koniec końców piłka zaczęła ponownie toczyć się po boiskach Serie A po co najmniej groteskowym poranku. Początek historii napisał prezydent Włoskiego Związku Piłkarzy, Damiano Tommasi, który próbował zatrzymać rozgrywki Serie A. Prezydent Aic przekazał swoją prośbę, pisząc do premiera, Ministra Sportu, prezydenta Ligi i prezydenta Włoskiego Związku Piłki Nożnej.
W ten sposób - planując natychmiastowe uderzenie - przybył zablokować start meczu Parma-Spal; na Tardini zespoły spóźniały się z wyjściem na boisko. Jednocześnie Minister Sportu, Vincenzo Spadafora, przyjął inicjatywę Aic: piłka musi zostać zatrzymana. I można tu powiedzieć, że dwanaście godzin wcześniej minister próbował wszelkich prób, aby przeprowadzono transmisje niekodowane w otwartych kanałach: odrzucona aplikacja wywołała zacięte siłowanie się na rękę ze Sky i Lega Calcio, które trwało przez cały dzień. "Sky i Lega wybrały własne, uzasadnione interesy ekonomiczne - przyznał Minister Sportu - w momencie kryzysu zdrowotnego są tacy, którzy zajmują się rzeczywistością i tacy, którzy liczą pieniądze". Minęło kilka minut i pojawiła się odpowiedź Sky Sport, które odpowiedziało na wypowiedź numeru jeden włoskiego sportu, Spadafory: "Z przykrością zauważamy, że wypowiedzi pana Ministra Sportu nie odpowiadają rzeczywistości faktów. Od wielu dni Sky dawała pełną dostępność do pokazania meczu Juventus-Inter na własnych otwartych kanałach (La8 i Cielo), a także mecze, do których Sky posiada prawa".
Federacja piłkarska skonfrontowała się z Ligą i potwierdziła plan dnia oraz powołała nadzwyczajne zgromadzenie na wtorek (jutro): mecz na Tardini rozpoczął się o 13:45, godzinę i kwadrans w porównaniu do planowanego startu. "Graliśmy tylko dla poczucia odpowiedzialności - przyznaje Tommasi - ale rozgrywki ligowe Serie A muszą zostać zatrzymane". Jeszcze cięższe działa wyprowadził Minister Sportu: "Grano z powodu nieodpowiedzialnego gestu Lega Serie A i jej prezydenta Del Pino - podkreślił Spadafora. - Świat piłki czuje się odporny na reguły i poświęcenia. Nie osiągnięto porozumienia w imię pieniądza". Nie trzeba było czekać na odpowiedź Lega Calcio: "Minister Spadafora ignoruje normy i odrzuca odpowiedzialność swojej roli - podkreśla prezydent Del Pino. - Zamiast szerzyć demagogię byłoby dobry i jeśli trzeba koniecznym, stworzyć dekret, przyjmując odpowiedzialność, którą zrzuca się na innych".
W godzinie kolacyjnej Pescara wyszła na boisko w Benewento w maskach, aby zamanifestować mało spokojne odczucia. Wieczorem pojawiły się słowa prezydenta Włoskiego Komitetu Olimpijskiego, Giovanniego Malago: "Zdrowie jest najważniejsze, będę rozmawiał ze wszystkimi prezydentami drużyn federacji sportowych, aby podjąć jednogłośną decyzję. Rozgrywki piłkarskie zależą od Ligi, ale Liga działa na podstawie wytycznych FIGC. Zgromadzenie Ligi - źle lub dobrze - podjęło decyzję, którą uważało za zgodną z dekretem prawnym zatwierdzonym przez Radę Ministrów. We wtorek zgromadzenie FIGC albo potwierdzi podjęte decyzje i rozgrywki będą kontynuowane, albo też zawiesi Lega Serie A". Trzeciej możliwości nie ma.
Komentarze (5)
Nie wiem jak wygląda diagnostyka, ale chyba dałoby radę przebadać kilkadziesiąt osób przed wpuszczeniem ich na plac boiska, na ławkę, do pomieszczeń transmisyjnych, po to by sezon dalej się odbywał, nawet bez kibiców na stadionach.
Problem jest poważny, w ciągu ostatniej doby we Włoszech z powodu koronawirusa zginęły 133 osoby, także w pewnym stopniu rozumiem histerię, ale nie rozumiem braku zdecydowania władz i całego burdelu organizacyjnego.
Edit: nie zauważyłem, że abruzzi już pisał o wyjeździe do Sevilli poniżej.
La Repubblica pisała o hipotezie wydłużenia sezonu do połowy czerwca, jeśli anulują Euro, ale to jest takie dziennikarskie wróżenie z fusów. Ogółem wszystko to co się dzieje opiera się na nadziei, że tak jak grypa B czy H1N1, tak samo wraz z przyjściem ciepła zniknie covid-19, a na to nie ma potwierdzonych dowodów.
Ogółem niezły cyrk i Serie A również przez to obrywa. Niefortunnie się złożyło, że akurat w tym roku jest euro, bo nie można zbytnio wydłużyć sezonu, a same mistrzostwa też są coraz bardziej zagrożone