Aktualnie na stronie przebywa 24 gości oraz 0 użytkowników!
- AS Roma
- Historia
- Rozgrywki
- Publicystyka
- Statystyki
- Serwis
(Il Tempo - A.Serafini) Porozumienie jest o krok, ale na oficjalne potwierdzenie trzeba jeszcze poczekać. Roma nie ma zamiaru odpuszczać Kessiego, pierwszego celu transferowego Giallorossich na przyszły sezon.
Mimo pracy wykonanej miesiące temu przez Sabatiniego i kontynuowanej przez Massarę, wejście do gry PSG i Manchesteru United podniosło poziom uwagi jego agenta, George Atangany, który zobaczył korzystną aukcję ekonomiczna i wrócił do sprawy: "Na dziś jedyne oferty, które otrzymaliśmy, nie wpłynęły z Włoch. Atalanta mi potwierdziła, że nigdy nie negocjowała z Romą". Rozmowy z poprzedniego tygodnia między kierownictwem Giallorossich i prezydentem drużyny z Bergamo, Pecassim, doprowadziły do kolejnych kroków naprzód w celu sprzedaży 20-letniego Iworyjczyka, wycenianego na około 30 mln euro. Aby wygładzić żądania Atalanty, w Trigorii są gotowi wyłożyć na stół karty dwóch młodych klejnotów Primavery (przede wszystkim Marchizzy), gdzie zostanie dołączona klauzula możliwości odkupu w przyszłości i około 25 mln euro, do zapłaty w czerwcu 2018.
To warunki, co do których osiągnięto pełne porozumienie, ale które mogą zostać podpisane dopiero po rozwiązaniu niektórych szczegółów związanych z przyszłą sprzedażą gracza i procentu karty, który należy obecnie do jego agenta: wielu jego kolegów próbowało zasięgnąć informacji na temat negocjacji. Na dniach przewidziano nowe spotkanie, aby uzyskać zielone światło dla transferu, który Roma preferowała w początkowych planach już w zimowej sesji (w przypadku gdy odszedłby Manolas lub Paredes).
Tymczasem wieczorem została złożona lista UEFA przed nadchodzącym pojedynkiem z Villarealem. Mario Rui i Lobont zajmą miejsce Iturbe i Secka, z kolei nie można było umieścić Greniera, z uwagi na spadek Lyonu z Ligi Mistrzów do Ligi Europy. Francuz (wczoraj na trybunie w związku z opóźnieniem w zamknięciu transferu) wejdzie jedynie na listę do Serie A i Coppa Italia.
Komentarze (6)
Gdziekolwiek w przyszlosci wylonduje to bedzie musial udowodnic ze jest wart tak kolosalnych pieniedzy, ale mysle ze to u Nas bylby najbardziej cenzurowany...
Dziś w piłce takie dziwactwa się dzieją, takie zależności i układziki, że głowa mała. A chociażby sprawa wypożyczania latem Castana. Przecież miał grać w Sampdorii, a wylądował w Torino.
Może ci z Torino obiecali naszym, że w ramach rewanżu, w zimie wezmą od nas Turbinę?