Aktualnie na stronie przebywa 39 gości oraz 0 użytkowników!
- AS Roma
- Historia
- Rozgrywki
- Publicystyka
- Statystyki
- Serwis
(Il Tempo - A.Austini) Są gracze, którzy nie mają ofert. I inni, którzy odrzucają je, aby trzymać się kontraktu, kosztem całkowitego zrzeczenia się gry. Federico Fazio zdecydował się zapisać do tej drugiej grupy, stawiając grubą ścianę przed Romą, której prawie udało się go umieścić w Genoi.
Nic z tego, Rossolbu skierowali się ku Maksimovicovi i Argentyńczyk pozostanie w klubie przez co najmniej kolejnych dziesięć miesięcy. Giallorossi zdecydowali się uczestniczyć w płaceniu części wynagrodzenia przez pierwsze z dwóch lat, które gwarantowała Fazio Genoa. Jednak obrońca zażądał, że, zanim się pożegna, Roma zapłaci mu całe zarobki za ostatni rok kontraktu, około 2,5 mln euro. Na takich warunkach Giallorossi nic nie oszczędzą i operacja upadła. Po Dzeko, jest to kolejna sytuacja, która doprowadziła do furii Tiago Pinto. I nie ma żadnego marginesu na przywrócenie gracza do kadry. Fazio będzie trenował nadal z grupą "zbędnych", której częścią są wciąż Pastore, Nzonzi, Santon i Olsen.
Do najbliższego wtorku będzie się szukać rozwiązań, ale Roma musi oddać się w ręce poszczególnych agentów, gdzie Nzonzi żąda ciągle 1,5 mln euro zadośćuczynienia i odrzucił wiele propozycji, z kolei Olsen chce sprawdzić czy ma lepsza perspektywę niż Sheffield, które czeka na niego w Championship. Bez sprzedaży Giallorossi nie zamierzają nikogo kupować. Nawet pomocnika, który byłby dobry dla Mourinho, choć Pinto cały czas monitoruje rynek. Bowiem wciąż wszystko może się zmienić. Przybycie pomocnika wiąże się przede wszystkim z odejściem Diawary lub Villara. Obydwaj wiedzą, że nie dają gwarancji Mourinho, ale na ten moment nie odchodzą.
Tymczasem wczoraj Pinto towarzyszył prezentacji Shomurodova i Viny, określając, że "nie są rezerwowymi dla Abrahama i Spinazzoli. Vina może grać razem z Leonardo". Dyrektor i Mourinho są przekonani, że Urugwajczyk może grać na wielu pozycjach. Shomorudov jest gotowy do gry obok Abrahama: "Mogę grać zarówno na środku jak i na boku". Wkrótce zobaczymy ich razem. Wczoraj wznowiono treningi przed Trabzonsporem. Może dojść do kilku zmian w składzie. Wciąż poza treningiem jest Smalling: wróci po przerwie reprezentacyjnej.
Komentarze (15)
I wszystko to jak krew w piach Federico, bo każdy zapamięta Cię jak najgorszą pijawkę, która na koniec kariery wybrała pieniądze kosztem grania. Gdyby nie odrzucał tak usilnie ofert i odszedł wcześniej, dostałby pewnie z 2 mln i pewny plac, a tak to zasiedzi/ał się tak, że nikt mu nie da nawet podobnych pieniędzy. Mógł iść drogą Glika. Jak już obchodzą go tylko pieniądze to nawet najprostsza matma mówi, że zarobiłby tak więcej niż dojąc Romę do końca i potem zostając z marginalnym zatrudnieniem.
Szkoda trutniu, naprawdę Cię lubiłem. Miłego sezonu na trigoryjskim orliku, pograjcie sobie w jedynki z resztą pijawek.
Jedynie Santon moze być tu przydatny, jako zmiennik na ostatnie minuty za Karsdorpa.
Piszecie, że to się ciągnie nadal za nami i oby niebawem się skończyło.
Ja mam trochę też inaczej. Trzeba się modlić oby też nie zaczęły się nowe problemy z siedzeniem na kuprze Szarego, Diawary, Smallinga czy kogoś innego kto ewentualnie nie wypali.
Wcześniej nie robiliśmy aż tylu transferów, stąd szansa na pijawkę była mniejsza.
Ale fakt - ostatnio się tego namnożyło...
Oby nowy zarząd lepiej ogarniał.
No niezłą mamy Romę B do utrzymania a mogliby walczyć o Scudetto!
Niestety Fazio i Pastore to nasze największe wrzody i pewnie zostaną z nami do końca, trochę się dziwię że to są ludzie bez ambicji... Mogli by jeszcze kilka lat pograć, ale teraz to już im się poprostu nie chce.
NZonzi chociaż w części odciąża nasz budżet bo gdzieś tam jest wypożyczany to samo Olsen, Santon by pewnie poszedł do jakiegoś klubu ale we Włoszech a żaden klub mu nie da takiej kasy.
Co by nie było akurat jeżeli chodzi o Olsena to on mógłby zostać na sezon, zmiennik się na pewno przyda, resztę pozbyć się po kosztach...
Dwa lata będziemy musieli za to wytrzymać z Pastore i Olsenem
Myślałem że Olsena potwierdzą chociaż jako drugiego bramkarza, ale najwidoczniej ludzi ze strachem w oczach Mou nie chce w ogóle widzieć w kadrze
Ja jednak myślę, że skoro nadal są to pracownicy Romy, to powinni wypełniać powierzone im zadania. Np. meldować się w klubie o 5 rano przez cały okres trwającej umowy. Potem o 6:30 przerwa, 8:00 w klubie, 10:30 przerwa, 12:00 w klubie i tak w sumie 8h. Każde spóźnienie 20.000euro kary na poczet klubu.
Ja chętnie mogę zostać zatrudniony, by to kontrolować
A co mnie w tym wszystkim cieszy? Cieszy mnie że w Romie przestali się z takimi pitolić i po prostu, bez ogródek odsunęli ich od pierwszego zespołu żeby nie psuli atmosfery i pracy tym, którzy chcą grać. Brawo za to. Wywalić się ich nie da, ale przynajmniej zaczęliśmy dbać o morale zespołu.