Aktualnie na stronie przebywa 40 gości oraz 0 użytkowników!
- AS Roma
- Historia
- Rozgrywki
- Publicystyka
- Statystyki
- Serwis
(Il Tempo - E.Menghi) Wszystkie więzadła krzyżowe prowadzą do Rzymu. Milik będzie tu tylko przejazdem, po raz drugi, Tumminello ma przeszłość i przyszłość w tym mieście, które ma pewne doświadczenia z przekleństwem kolan.
Napastnik Napoli (który opuści mecz z zespołem Giallorossich zaplanowany po przerwie) przeszedł operację w październiku rok temu, teraz wraca pod nóż profesora Mariniego, ale z drugim kolanem, prawym. Z badań, które przeszedł wczoraj w klinice Pianeta Grande wyszło zerwanie więzadła krzyżowego, wczoraj wieczorem potwierdzono to w Villa Stuart i zabieg zostanie przeprowadzony dzisiaj. Sarri szuka rozwiązań w ataku i myśli o przyspieszonym transferze Inglese: jest klauzula, aby ściągnąć go z Chievo w stycznu.
Tumminello przeszedł zgrupowanie z Di Francesco i widział z bliska przypadki Florenziego, Palmieriego, Luci Pellegriniego, Nury i Karsdorpa (zewnętrzna łąkotka), ale nie wystarczył mu transfer do Crotone, aby uniknąć klątwy. W 3 minucie spotkania w strefie spadkowej z Benevento został zmuszony do opuszczenia boiska we łzach: 18-latek wyskoczył, aby uderzyć piłkę głową, ale źle zeskoczył i prawe kolano nienaturalnie się wygięło. Lekarze z Trigorii byli w kontakcie z klubem z Kalabrii i graczem, który natychmiastowo przyjechał do Rzymu na badania, które potwierdziły, że również on zerwał więzadła, z przykrym dodaniem urazu łąkotki. Dziś w Villa Stuart profesor Mariani będzie musiał się rozdwoić na sali operacyjnej między Tumminello i Milika.
Komentarze (5)
https://sportowefakty.wp.pl/pilka-nozna/712672/dramat-arkadiusza-milika-lekarz-wyjasnia-przyczyny
Dwa główne wnioski -
1. Co niektórzy ze wzgledu na budowę stawu kolanowego mogą być predysponowani do tego rodzaju kontuzji.
2. Zabieg rekonstrukcji polega na tym, że pobierają ścięgna z drugiego kolana, przez co... To drugie jest też osłabione. Wyjaśnia, to dlaczego jeden piłkarz miewa w tak krótkim okresie czasu zerwane wiązadła pierw w jednym, potem drugim kolanie...
Co do urazu Milika, to ja w piłkę grałem na lepszych murawach podwórkowych niż kartoflisko w Ferrarze.