Aktualnie na stronie przebywa 21 gości oraz 0 użytkowników!
- AS Roma
- Historia
- Rozgrywki
- Publicystyka
- Statystyki
- Serwis
(Il Tempo - A.Austini) Jeśli nie jest to osąd, to niewiele brakuje. Roma zdecydowała się zatwierdzić "czasowo" Paredesa i potem pożegnać go na koniec mercato. Argentyńczyk zostanie w kadrze na pierwsze oficjalne mecze sezonu - dwa spotkania z Porto w Lidze Mistrzów i ligowy debiut z Udinese - ale w międzyczasie, wspólnie z kierownictwem, wybierze nowy kierunek.
To bolesna decyzja i dojrzewająca w trakcie kolejnych spotkań między Sabatinim i Spallettim. Mimo udowodnienia rosnącej formy fizycznej i charakteru, Paredes nie przekonać w pełni na poziomie technicznym i taktycznym. Lub bardziej: biorąc pod uwagę, że jego karta może przynieść 20 mln euro, lepiej poświęcić talent, który nie przekonuje całkowicie i zainwestować zyski w nowe nabytki. Graczem interesuje się mocno Milan, ze wskazania Montelli i teraz Galliani, dzięki ostatniemu wysiłkowi Berlusconiego, zanim odda stery Chińczykom, może złożyć decydującą ofertę przyjacielowi Sabatiniemu. Za kulisami porusza się tez Juventus, gotowy ściągnąć drugiego pomocnika z Trigorii po Pjanicu, choć w tym przypadku intencją Allegriego jest ogrywania chłopaka przez rok gdzieś indziej, być może w Empoli, gdzie odbył święcenia. Zenit jest trzeci, w Anglii mówi się o zainteresowaniu Liverpoolu i Manchesteru City. Aukcja jest na rękę Romie.
Zastępca? Po tym jak sprawdzano na początku mercato teren wokół Borja Valero, otrzymując zdecydowane "nie" ze strony Fiorentiny, Sabatini celuje mocno w Diawarę. Myślał, że go pozyskał, ale Napoli spowolniło transakcję i teraz Roma jest gotowa wrócić na prowadzenie z propozycją prawie 15 mln euro w wypożyczeniu i przymusie wykupu. Jeśli do gry nie wejdzie żaden zagraniczny klub (jest takie ryzyko), Diawara może stać się wkrótce graczem Giallorossich. Sadiq może skończyć w Bologni jako częściowa zapłata. Poza pomocnikiem Spalletti czeka na prawego obrońcę i bocznego napastnika. W wyścigu do pierwszego miejsca jest Pavard z Lille, z kolei Ziyech jest preferowanym graczem do ofensywnego trio, jednak w chwili obecnej negocjacje z Twente są zamrożone. Tymczasem żegna się Gyomber: idzie na wypożyczenie do Pescary.
Komentarze (7)
Sabat już się trzęsie i zaciera ręce, bo kolejny piłkarz, którego ściągnął pokazał się z niezłej strony i są na niego chętni. On kocha tę robotę, kocha handel wymienny. To zakupoholik, z którym nic na dłuższą metę nie osiągniemy.
Cały czas w kontekście Diawary mówi się tylko o tym, że to jego pomysł. Przez to wszystko, mam wrażenie, że robi wszystko by wypchnąć na siłę Paredesa i kupić niepokornego młodziana z Bologni. Z resztą, jakbym go nie znał. Jeśli Spaletti nie jest przekonany, to siwy palacz już się postara o to żeby nie był przekonany w ogóle.
Paredes może się nie sprawdzi, może faktycznie nie jest wart tych pieniędzy, no i być może nie stać nas na odrzucenie takiej oferty, ale jeśli spojrzymy na to, co Sabatini chce zrobić z pieniędzmi z transferu, to chyba nie ma wątpliwości, czy zostawić Paredesa, czy go pożegnać. Inna byłaby sytuacja, gdyby mieliśmy pewność, że te środki zostaną zainwestowane w boki obrony, a nie kolejna zagadkę po do pomocy po Gersonie, która nawet nie skończyła 20 lat.
Gdyby Iturbe zostałby zakupiony za taką kwote jak Paredes - już dawno by go w Romie nie było...
To prawda, że to zakupoholik, ważny jest zysk, ale jak widać chyba zarządowi jest to na rękę, dlatego go nie zwalniali.