Aktualnie na stronie przebywa 38 gości oraz 0 użytkowników!
- AS Roma
- Historia
- Rozgrywki
- Publicystyka
- Statystyki
- Serwis
(Il Tempo - E.Menghi) Przy ostatnim przyjeździe, w lipcu, doszło do oczekiwanego uścisku dłoni z Tottim. Teraz Pallotta jest gotowy wrócić do stolicy Włoch na nowe spotkania w sprawie stadionu, ale nie tylko.
Jest szansa, że powrót prezydenta zbiegnie się z debiutem Giallorossich w Lidze Mistrzów, 12 września przeciwko Atletico Madryt. To mecz na Olimpico, w którym może wziąć udział, gdyż jest spodziewany na Olimpico w najbliższych dniach. W piątek z Sevilli wróci Monchi, który cieszy się czasem wolnym z rodziną, ale na odległość zamyka też ostatnią sprzedaż tego mercato: Vainqueur wyleciał wczoraj do Turcji, dziś podpisze trzyletni kontrakt z Antalyaspor. Do kasy Trigorii wpłynie 500 tysięcy euro, wystarczająca suma, aby nie zaliczyć straty.
Komentarze (7)
Wielki szefo nas odwiedza, o k*rwa, malować krawężniki, kosić trawę równiutko i szukać garniturów!
a tak powaznie.. po uj on tam ?
Dam Wam na to przykład, może troche taki malo poważny ale jednak o czymś świadczący.
Crossbar challange, wrzućcie sobie to w youtube.
Kiedys próbowałem, z udziałem piłkarzy Romy wtedy nie znalazłem - natomiast (nie obrażając nikogo) przeciętnych drużyn ze środka tabeli Premiership juz tak.
Tak to niby takie głupie itp. ale to właśnie na takich rzeczach buduje sie rozpoznawalność klubu gdy nie można jej olac pieniędzmi.
Strona Romy oferuje teraz pewne materiały do oglądnięcia, niektóre naprawdę beczka śmiechu (jak np. Mecz piłkarzy w tych nadmuchiwanych kulach, moja subiektywna ocena).
Pokazalem ten przykład, bo uwazam iz działania amerykańskich właścicieli nie są jednoznacznie zle, a owoce ich pracy będziemy mogli zbierać za jakiś czas.
W jednym zdaniu: czas to jest to cos czego trzeba im dac.
Sukcesy sportowe, takie jak np. marzaca mi się cichu srebrna gwiazdka za PW nie są tak odlegle jak np. LM - a o ile lżej pracowaloby sie sztabowi szkoleniowemu czy tez nam dumniej i z większą radością kibiciwalo Romie?!