Aktualnie na stronie przebywa 29 gości oraz 0 użytkowników!
- AS Roma
- Historia
- Rozgrywki
- Publicystyka
- Statystyki
- Serwis
(Il Tempo - A.Austini) Stan konta się poprawia, ale Roma kosztuje nadal więcej niż zarabia i cały czas traci. Sprzedaże piłkarzy i zyski niezbędne do otrzymania zgody UEFA wrócą do aktualności w czerwcu. Tym razem, jednak, na horyzoncie jest główny sponsor.
Najważniejsza wiadomość nie jest zapisana w okresowym sprawozdaniu finansowym na dzień 31 grudnia 2017 roku z 40,3 mln euro na minusie, zatwierdzonym w środę przez zebranie zarządu Romy. W najbliższych tygodniach klub Pallotty podpisze kontrakt z międzynarodową firmą - przynajmniej trzy w wyścigu i wśród nich Turkish Airlines, - która w sezonie 2018/2019 umieści swoje logo na koszulkach Giallorossich. Roma jest przekonana, że zamknie porozumienie do czerwca, aby umieścić w bilansie pierwszą transzę pieniędzy, które pomogą zrównoważyć stan konta w bilansie finansowym. Tym, który klub musi na siłę wyrównać na zero, aby zmieścić się w Finansowym Fair Play, czerpiąc korzyści z podziału tzw. sprawiedliwych kosztów i podatków.
Dla przykładu, dwa lata temu bilans finansowy wyniósł -14 mln euro. Zatem tamten sezon może posłużyć za porównanie. Roma również wówczas awansowała do 1/8 finału Ligi Mistrzów, miała niemal identyczne relacje kosztów do przychodów, z 6 mln euro przychodów mniej w pierwszej połowie roku bilansowego (118 mln euro przeciwko 124 mln euro obecnie), ale też 7 mln euro kosztów mniej (102 mln euro do 109 mln obecnie). Zespół został wyeliminowany przez Real w tej samej rundzie co Juve poddało się Bayernowi i Liga Mistrzów przyniosła 77 mln euro, z kolei liczbą umieszczoną teraz w bilansie jest 47,8 mln euro, a reszta zostanie wprowadzona w drugim półroczu i będzie zależała od drogi obydwu drużyn w rozgrywkach. W bilansie sezonu 2015/2016 Giallorossi sprzedali latem Romagnolego, w styczniu Gervinho i Destro, w czerwcu Pjanica za ogółem 77,4 mln euro i +64 mln euro zysku z zarządzania piłkarzami.
Dziś z kolei klub zaliczył straty na Iturbe, Doumbii, Zukanovicu i Moreno, ogółem na sumę 6,4 mln euro, a także minimalne zyski na Mario Ruim i Vainqueurze: 2,4 mln euro. Sprzedaż Emersona w styczniu przyniosła jednak kolejnych 18 mln euro zysku, który zostanie wpisany w kolejnym półroczu: ogólnie rzecz ujmując, pomijając niepoliczalne obecnie przychody (sponsor i Liga Mistrzów), można powiedzieć, że Roma będzie musiała sprzedaż w czerwcu kolejnego z wielkich. Wskazania padają na Alissona (którego Pallotta chciałby zatrzymać), Manolasa, Nainggolana, Strootmana, Pellegriniego i Dzeko. Im mniej pieniędzy będzie potrzebnych na szybko, tym większy margines negocjacyjny będzie miał Monchi, który, w każdym razie, chce zrewolucjonizować zespół. Bowiem ten zarabia zbyt dużo - koszty personelu wzrosły i na półrocznym sprawozdaniu ciążą bonusy wypłacone już za awans do 1/8 Ligi Mistrzów - w porównaniu do tego co robi. I Pallotta, poza swoją drugą rekapitalizacją ustaloną przez zarząd na 115 mln euro, wpłaci kolejnych 12 mln euro środków na finansowanie.
Komentarze (4)
Koledzy chyba zapominają o małym szczególe, aby opchnąć zawodnika potrzebna jest zgoda (podpis) samego zawodnika. Wszystko zależeć będzie od wielkości ewentualnego kontraktu z nowym sponsorem. Radji i Edinowi nie bardzo uśmiecha się przeprowadzka - zarabiają dobrze, pewny plac, przyjemne miejsce do życia. Nie wiem jak obaj zawodnicy nastawieni są na kierunek chiński. Najrealniejsza wydaje się sprzedaż Alissona za duże pieniądze. Jeżeli jakimś cudem uda się go zatrzymać, to pewnie odejdą Manolas i Pellegrini (klauzule sprzedaży są zbyt małe, aby sprzedaż jednego wyrównała bilans). Nie wiem czy po Kevina w obecnej formie ustawia się kolejka z walizkami kasy