Aktualnie na stronie przebywa 39 gości oraz 0 użytkowników!
- AS Roma
- Historia
- Rozgrywki
- Publicystyka
- Statystyki
- Serwis
(Il Tempo - F.Biafora) Zbliża się fatalna data 30 czerwca i Petrachi pracuje by uzyskać konieczną kwotę przed zamknięciem bilansu. Dyrektor sportowy, który zajmie swoje stanowisko od 1 lipca, utrzymuje kontakty z Napoli w sprawie możliwego transferu Manolasa (wartość w bilansie 4,9 mln euro), ale klub spod Wezuwiusza poprosił o rabat przy klauzuli.
Ujawnił to we własnej osobie De Laurentiis: "Manolas może być świetnym zastępcą Albiola. Jednak są problemy natury charakteru i ekonomicznej. Roma musi zejść z pieniędzy, których żąda. Oceniamy - powiedział dla Kiss Kiss - jak możemy nabyć za właściwą cenę gracza, który ma już pewien wiek. Nie nadaje się już do ponownej sprzedaży". Zamiarem klubu, mi taktyki prezydenta Azzurrich, jest znalezienie rozwiązania, które zadowoli wszystkich i wymiana na Diawarę, wycenianego na nieco poniżej 25 mln euro plus pieniądze dla Giallorossich nie jest złudzeniem. Roma stara się podnieść cenę, ale konieczność zaliczenia zysków kapitałowych wzmacnia pozycję Napoli, z którym Grek ma już porozumienie.
Tymczasem Sampdoria zdecydowała się nie wykupować Defrela, który wróci do domu i może zostać włączy do negocjacji sprowadzenia Barelli, gracza obserwowanego z uwagą przez Petrachiego (który nie złożył żadnej oferty odnowienia umowy Pellegriniego), który chce podarować wielki transfer Fonsece. Ciężko dojść do Bonifaziego: podoba się, ale nie będą podjęte negocjacje z Torino. Podoba się Saliba z Saint Etienne.
Komentarze (10)
To drugie rozumiem, bo De Laurentiis nie bawi się w wyprzedaże i drogo kupię, tanio sprzedam, jak lubimy my. Natomiast co do Greka, to tylko kasa i nic więcej, żadnych merdensów i innych takich.
Jasne, że wie, że stoimy na krawędzi i musimy sprzedać dwóch graczy by zyskać te 45 mln, bo tak jesteśmy zarządzani. Dlatego będzie z tego korzystał.
Lepszego obrońcy od Manolasa nie znajdziemy, także żadnych promocji.
Najważniejszy jest bilans, z takim podejściem zawsze będziemy pozbywać się najlepszych piłkarzy i nigdy nie zbudujemy konkurencyjnej drużyny.