Aktualnie na stronie przebywa 41 gości oraz 0 użytkowników!
- AS Roma
- Historia
- Rozgrywki
- Publicystyka
- Statystyki
- Serwis
(Il Tempo - E.Menghi) Spotkanie z Interem, aby sprzedać Nainggolana. Roma przyspiesza na froncie sprzedaży, na przyszły tydzień zaplanowano spotkanie z klubem Nerazzurrich, aby rozmawiać o Belgu, który jest bardzo bliski odejścia. Ausilio i Monchi mieli już okazję spotkać się kilka dni temu i tu zaczęły się negocjacje, które w Trigorii mają nadzieję zamknąć w czerwcu, realizując zysk, który niezależnie od wyjścia z ugody ze zdaniem egzaminu finansowego fair play, pozwoli na naprawę rachunków.
Pomocnik pokłócił się z kierownictwem i mimo że wbrew sobie (bowiem w stolicy Włoch czuje się świetnie), praktycznie zdał sobie sprawę z sytuacji, nie chce być odseparowany w domu i pakuje walizki: Spalletti w Mediolanie nie może się doczekać, aby go przyjąć. Inter jest jedynym zespołem, który wyraził realne zainteresowanie graczem i teraz obydwa kluby rozmawiają, aby znaleźć porozumienie co do liczb: Roma liczy na zainkasowanie 30-35 mln euro, Nerazzurri chcą dołączyć graczy ze szkółki (jak Zaniolo), aby obniżyć cenę. Przyspieszenie przewidziano na najbliższe dni, w notesie Monchiego spotkanie z Interem jest priorytetem, z kolei te z Florenzim, przewidziane w tygodniu, jest mniej pilne: w przypadku porozumienia (na razie strony pozostają daleko od siebie) podpis może pojawić się nawet po zakończeniu lata, w okresie, w którym jednak boczny obrońca będzie mógł rozglądać się wokół, gdyż nie jest uznawany za niezbywalnego.
Nikt nie jest niezbywalny, nawet bramkarz, którego wszyscy, od Pallotty w dół, chieli zatrzymać: Alisson zaczyna dzisiaj swoją przygodę w Rosji jako gracz Romy, ale na koniec Mundialu może zmienić koszulkę i założyć całkowicie białą. Roma jest świadoma z faktu, że nadchodzi oferta za Brazylijczyka, od wielu dni agent rozmawia z Realem Madryt i niebawem może przedstawić w Trigorii oficjalną propozycję. Giallorossi się nie spieszą i liczą na maksymalizację zysku z bolesnego pożegnania, wykorzystując Mundial. Na przyszły numer jeden sonduje się Areolę z PSG i Mereta, którego Udinese nie chce łatwo puścić: "Będzie naszym numerem jeden w przyszłym sezonie", podkreślił dyrektor techniczny Carnevale. Tylko oszałamiająca oferta mogłaby doprowadzić od zmiany zdania. "Wyłożyłem na stół 60 mln euro za Alissona, ale rozpoczęła się po niego aukcja", odpowiedział Pallotcie De Laurentiis, ale po tej propozycji nie ma nawet śladu w Trigorii. Peres nie znalazł jeszcze porozumienia ekonomicznego z Torino i teraz istnieje ryzyko definitywnego niepowodzenia.
Komentarze (8)
Niedługo ADL będzie mógł używać nosa w zawodach szermierki. Ile on już takich głupot we Włoszech nagadał. A potem ściągnie do bramki jakiegoś Reinę za darmo.
60 mln? Chyba metrów sześciennych śmieci.
Co do Ninjy. Jeśli nie ma żadnej innej oferty niż ta śmieszna z Interu, to powinien u nas zostać. Nie ma co robić interesów z dziadami ani prezentów Spallettiemu. Jeśli już sprzedawać, to zagranicę, tylko ten kierunek nie jest mile widziany przez Radje. I tu pojawia się problem.
A te 30 mln na dzisiejsze standardy to ... Defrel kosztował 20 parę i nic sobą nie reprezetuje, ceny poszły w górę.