Aktualnie na stronie przebywa 36 gości oraz 0 użytkowników!
- AS Roma
- Historia
- Rozgrywki
- Publicystyka
- Statystyki
- Serwis
(Il Tempo - E.Menghi) Spokój po burzy, przynajmniej się tak wydaje, choć ponura twarz, z jaką Monchi opuścił Olikmpico mówi dużo o aktualnej sytuacji Romy, która wygrywa, ale z trudnościami i musi wciąż dużo udowodnić, aby wyjść z kryzysu.
"Spokojnie, wszystko jest w porządku", to podsumowanie Pallotty, który opisuje uśmiech w związku z trzema punktami, które przybliżają Giallorossich do strefy europejskich pucharów, ale prawdziwego podsumowania dokona w swoim domu, w Bostonie, z dyrektorami. Dziś rano Monchi udał się do USA wspólnie z Fiengą i Calvo i wróci do stolicy Włoch w czwartek lub piątek. To będzie okazja, aby dokonać aktualizacji nie tylko jeśli chodzi o trenera, ale także strategie przyszłości i mercato.
"W każdym miesiącu jeżdżę do właścicieli, mamy wiele do powiedzenia, będziemy rozmawiać o piłce. Zostanie dokonana analiza, robimy ją zawsze. To normalne, że on chce poznać sytuację, nie jedziemy tam, aby rozmawiać o amerykańskiej kuchni". Ostatnie spotkanie miało miejsce we wrześniu, wówczas, tak jak teraz, trener stąpał po cienkim gruncie: "Nie ma tylko jednego odpowiedzialnego, wszyscy jesteśmy poddawani dyskusji. Ja jako pierwszy. Również piłkarze muszą wziąć na siebie swoją winę, ale nadal mamy do nich zaufanie, bez wątpienia".
Komentarze (6)
Gościu zbieraj swoje zabawki i do domu!