Aktualnie na stronie przebywa 38 gości oraz 0 użytkowników!
- AS Roma
- Historia
- Rozgrywki
- Publicystyka
- Statystyki
- Serwis
(Il Tempo - F.Biafora) Nie kończy się hekatomba graczy Romy dotkniętych przez kontuzje. Ostatnim, który wylądował na czarnej liście jest Diawara, który doznał urazu zewnętrznej łąkotki lewego kolana w trakcie meczu z Juventusem. "Badania Amadou Diawary wykazały skręcenie stawu kolanowego lewego z zaangażowaniem zewnętrznego obszaru". Piłkarz podda się w najbliższych dniach leczeniu fizykoterapeutycznemu i potem zostanie oceniona jego kondycja", mówi komunikat opublikowany przez klub Giallorossich wieczorem, po długim dniu ocen medycznych.
Wczoraj rano były gracz Napoli, operowany już w październiku w związku z urazem łąkotki wewnętrznej i zmuszony opuścić pięć meczów, poddał się kilku badaniom w Villa Stuart, które potwierdziły problem, ale w porozumieniu z jego otoczeniem, zdecydował się przejrzeć dokumentację i wyniki prześwietlenia również z profesorem Cerullim, który operował w przeszłości Destro i Burdisso. Ortopeda potwierdził diagnozę urazu, ale jednak zdecydował się zaczekać przynajmniej kilka dni i nie przeprowadzać od razu zabiegu chirurgicznego, jak polecał w pierwszym momencie profesor Mariani, który wykluczył kategorycznie jakiekolwiek związki z poprzednim urazem.
Nadzieją jest możliwość kontynuowania leczenia poprzez terapię konserwatywną, która pozwoliłaby zmniejszyć czas rehabilitacji do około miesiąca, zamiast 70-80 dni odzysku, które są konieczne według protokołu eksperta z Villa Stuart. Na pewno Roma znajduje się w sytuacji mocno awaryjnej i Fonseca jest świadomy, że kontuzje, które przekroczyły liczbę stu mięśniowych i traumatycznych urazów w ostatnich dwóch latach, osłabiły zespół, obniżając poziom jakościowy. Już z Juventusem myślał o zaproponowaniu obrony z trójką, oglądanej z Parmą. Klub Giallorossich musiał zmierzyć się ogółem z 20 problemami mięśniowymi, 19 traumatycznymi, 6 operacjami (na razie), 5 zastopowaniami z powodu grypy, 15 wymuszonymi zmianami w meczach i ogółem ze 156 absencjami graczy w 28 meczach rozegranych od sierpnia do dziś.
Komentarze (5)
Druga sprawa że by z tymi kontuzjami to bujamy się odkąd Pallotta przejął klub a ostatnie trzy lata to dramat, a jakoś nie chce mi się wierzyć że cała winę można zgonic na Olimpico bo jakoś Lazio tyle kontuzji nie ma co my, więc problem jest źle przygotowanie piłkarzy przed sezonem albo źle prowadzenie w trakcie...
Poza tym jak jest z formą tych zawodników, którzy mogliby teoretycznie zmienić tych co grają non-stop, chyba każdy widzi. Podawany jako przykład przez abruzzi'ego Florek zagra jeden poprawny mecz na 5. W pozostałych jego gra woła o pomstę do nieba. Tak jest też z kilkoma innymi "zmiennikami". Zatem też się nie dziwie Fonsece, że wystawia tych, co choć częściowo mogą mu zagwarantować jakość na boisku.
A tak naprawdę, to o jakim luzowaniu zawodników my mówimy? Takie Lazio, czy Atalanta, nie mówiąc o zespołach z innych lig, tłuką praktycznie jedną jedenastką i tam jakiś większych problemów ze zdrowiem zawodników nie ma.
Ogólnie to jego czepiałbym się mniej, niż naszego sztabu od przygotowania fizycznego, fizjo i lekarzy klubowych. Tutaj ewidentnie jest problem. Bo niezależnie kto jest trenerem, to mega problem z urazami mamy już 3 sezon z rzędu. Przypomnę tylko sytuacje z tego sezonu, gdzie Pelle zgłaszał ból stopy, po czym dostał zielone światło do gry i dziwnym przypadkiem kilka dni później zszedł z boiska ze złamaną kością tej samej stopy (!). Podobnie było z Cristante, Zaniolo i teraz Diawarą. Zawsze ta sama noga. Przypadek?