Aktualnie na stronie przebywa 44 gości oraz 0 użytkowników!
- AS Roma
- Historia
- Rozgrywki
- Publicystyka
- Statystyki
- Serwis
(Il Tempo - F.Biafora) Początek sezonu zbliża się coraz bardziej i to Fonseca będzie nadal dowodził Romą z ławki. Na siedem dni przed pierwszym treningiem na boiskach im. Fulvio Bernardiniego, Portugalczyk jest pewien przewodzenia drużynie Giallorossich: na spotkaniu, do którego doszło w Londynie między Fiengą i Ryanem Friedkinem, zostało potwierdzone zaufanie dla trenera, który na "sto procent" - mówią w Trigorii - pozostanie na swoim miejscu, bez wykorzystana opcja przedłużenia kontraktu, który wygasa w przyszłym lecie.
W ostatnich tygodniach pozycja trenera była oceniana z uwagą, a w dyskusjach brali też udział Giuffrida i Busardo, i zdecydowano iść dalej z byłym trenerem Szachtara, do którego jednak ktoś z kierownictwa chciałby dokooptować włoskiego taktyka, który pomoże mu w szczególności czytać mecze w ich trakcie. Co do tego argumentu i strategii przyszłościowych będzie jednak konieczne wyjaśnienie między trenerem i kierownictwem, które cały czas pracuje nad dyrektorem sportowym: Petrachi praktycznie stracił nadzieje na powrót, z oklei gorącymi pozostają nazwiska Paraticiego, Ausilio i Giuntoliego.
Jeśli chodzi z kolei o mercato, trzeba zauważyć możliwe rotacje napastników, gdyż Juventus chce rozwiązać kontrakt Higuaina. Celem numer jeden Bianconerich, by zastąpić Argentyńczyka, jest Dzeko, którego ewentualne odejście - zanim rozpoczną się treningi dojdzie do rozmowy w cztery oczy z Fiengą, aby ocenić sytuację - zwolniłoby miejsce dla środkowego napastnika w Romie, która wzięła na celownik Milika. Napoli, w przypadku możliwej wymiany, oprócz Undera chciałoby też Veretout, gracza, który jest niezastąpiony dla Fonseci i kierownictwa, które nie zaplanowało żadnego spotkania z jego agentem, gdyż jest obwarowany czteroletnim kontraktem.
W międzyczasie w Trigorii treningi wznowiła Primavera: piłkarze drużyny De Rossiego podali się podwójnemu cyklowi testów, które nie wykazały innych pozytywnych wyników koronawirusa, poza dwoma odkrytymi w poprzednich dniach i stąd rozpoczęły się sesje ćwiczeń drużyny młodzieżowej. Klub Giallorossich ostatecznie ogłosił wczoraj, że umowy akcjonariuszy zawarte w ramach przedwstępnej sprzedaży pomiędzy Friedkin Group a Pallottą, przestały obowiązywać z dniem 19 sierpnia, gdy strony przystąpiły do realizacji ostatecznego porozumienia. Właśnie były prezydent zdecydował ponadto sprzedać swoje udziały w Boston Celtics Pagliuce, który jest już zarządzającym partnerem generalnym franczyzy: operacja, która dotyczy 8% udziałów zespołu NBA (wartość 225 mln) była prowadzona od końca lipca, ale dopiero w ostatnich godzinach została zatwierdzona przez amerykańskie prawo. W przypadku Pallotty nie można absolutnie wykluczyć nowej przygody w piłce.
Komentarze (19)
Druga strona medalu jest taka, że Fonseca średnio mi pasuje. Z LM wypadliśmy, występy w LE i Pucharze Włoch też nieudane. A jeśli chodzi o styl gry...dla mnie cała gra w ataku była oparta o formę i błysk Pellegriniego/ Zaniolo/ Dzeko. Bez tego prawie nic nie szło. Mało zespołowa ta nasza gra i to mnie niepokoi.
Trochę ukłon w stronę normalności i stabilności bo od tego trzeba zacząc.
Albo po prostu na szybko i tak nie mieli nikogo lepszego aby do Romy sprowadzić
70 punktów, które ugrał Fonseca zwyczajowo było granicą awansu do Ligi Mistrzów. Raz to nawet zajęliśmy drugie miejsce z Garcią, mając 71 punktów (choć wtedy szły obelgi w stronę Francuza, że słabo, i tak dalej), gdy awansowały tylko dwie bezpośrednio, o punkt przed Lazio, ale tam by wystarczyło do drugiego miejsca 70, bo mieliśmy lepszy dwumecz od laczków. Oczywiście nie jest to żadne alibi dla Fonseci, bo przy takich nakładach finansowych i płacach powinniśmy ogarnąć te 80 oczek, stąd w kolejnym sezonie będzie trzeba się poprawić, bo myślę, że konkurencja spać nie będzie. Plety po słabym sezonie odnawiają zespół, Milan był numerem dwa po Atalancie po wznowieniu rozgrywek i może też się ogarnąć. Atalanta weszła już na pewien poziom. Inter i Juventus odjechały. Tylko Lazio jest zagadką. Sądzę, że jak w połowie sezonu będzie jakoś nieciekawie w tabeli, to zmienią Portugalczyka na spadochroniarza. Oby było inaczej.
Mnie ten trener nie porwał, również jego warsztat ani doświadczenie też nie porywa. Może warto mu dać drugą szansę i coś z tych chłopaków jeszcze wyciągnie. Ale według mnie to ostatni sezon Portugalczyka na ławce.
Przypomnijmy sobie lato 2019 i syf z jakim zostawił nas Monchi.
Gra opierała się na Dzeko, Pell i Zaniolo. A na kim miała się jeszcze oprzeć? Na mnie?
Bo przecież nie na Underze czy Kluivercie?
Dla mnie to jest krok ku normalności.
Fonseca nie jest na dziś, w mojej opinii, jakimś wirtuozem.
Ale jego pozostanie odbieram pozytywnie.
Jak na to co było rok temu to zarówno on jak i Partaczi zrobili dobra robotę.
Kolejnym krokiem będzie zakup Smallinga.
Jezeli nie przyjdzie Anglik to IMO nie ma już nadziei na normalność.
Dla mnie to oznacza brak widoków na normalny klub.
A jeżeli nas przeraża 20mln za goscia, który pozwolił zapomnieć o Manolasie to od razu zmieńmy cel z top 4 na 6 -10.
Dobrze rozumujesz, ale jak to w życiu - jest ale. Otóż Angol to jest transfer "tylko" do grania i nie wygeneruje nam już raczej zysku, a my mamy taką sytuację, że trzeba myśleć nie tylko o samym graniu. Chyba że uda się jakoś uporządkować finanse. Bolesne to, ale taki klub to nie tylko gra ale i biznes.
I jeszcze jedno: Angol chce u nas grać, a to też ma znaczenie.
Mamy taką sytuację, że potrzebujemy graczy o pewnej jakości na już. A zysk możemy wygenerować awansując do LM dzięki takim piłkarzom jakim jest Smalling.