Aktualnie na stronie przebywa 38 gości oraz 0 użytkowników!
- AS Roma
- Historia
- Rozgrywki
- Publicystyka
- Statystyki
- Serwis
(Il Tempo - F.Biafora) 2020 rok jest rokiem bez uśmiechu dla Fonseci, który po 24 kolejce ligowej ma nawet od dwa punkty mniej niż katastrofalna Roma duetu Di Francesco-Monchi. Portugalski trener próbował wprowadzić wstrząs, wystawiając nieoglądany do tej pory skład z Pellegrinim i Mkhitaryanem w środku pola i Veretout trzymanym na początku na ławce.
Wybór opłacił się częściowo z defensywnego punktu widzenia, - Pau Lopez popisał się świetną paradą przy jednej z niewielu kontr podarowanych Atalancie - ale ofensywne przedsięwzięcia Giallorossich były całkowicie niewystarczające: "Nie mogę powiedzieć niczego negatywnego jeśli chodzi o postawę i odwagę drużyny. Mecz - komentuje Fonseca - został zdecydowany przez szczegóły, rozegraliśmy dobry mecz w defensywie, nie dając rywalom wielu okazji do zdobycia gola. W tej chwili ważna jest praca nad głową graczy, po pierwszym straconym golu zespół wpadł w ciężki moment. Gdy odzyskiwaliśmy piłkę, nie robiliśmy tego co przygotowaliśmy". Trener praktycznie skopiował wypowiedzi z po meczu z Bologną, wskazując ponownie na aspekt mentalny: "Myślę, że fizycznie zespół ma się dobrze. To nie problem fizyczny, ale mentalny. Trudno wyjaśnić stracone gole, znajdujemy się w momencie, w którym każdy strzał to stracony gol. Myślę, że możemy spisać się lepiej przy takich występach, jestem pewny, że wrócimy do wygrywania. Przepracowaliśmy dobrze ten tydzień, aby zmienić nastawienie".
Nikt w Trigorii nie chce rzucać ręcznika, w pierwszej kolejności Fonseca: "Pozostało 14 meczów, myślę, że awans do Ligi Mistrzów jest możliwy, jest ciężko, ale w tym sezonie wiele drużyn gubi dużo punktów". Gasperini, autor kolejnego świetnego sezonu na czele Atalanty, zgadza się ze słowami kolegi z ekipy Giallorossich, jeśli chodzi o walkę o czwarte miejsce: "Nie jestem przekonany, że jest to definitywne odskoczenie, jest jeszcze 14 meczów i to naprawdę dużo. Zdobyliśmy przekonanie, że możemy walczyć i wiele zależeć będzie od nas. Przewaga nad Romą nie jest ostateczna, gdyż są mocnym zespołem, ale jest w nas przekonanie, że możemy być na koniec przed nimi. Na pewno mamy dobrą przewagę nad siódmym miejscem".
Komentarze (12)
Czekają nas wyjazdowe mecze z Milanem, Napoli, które nie powiedziały jeszcze ostatniego słowa, ze wspomnianym Juventusem. U siebie, gdzie się skisiliśmy, zagramy z Interem. No i po drodze cała seria rywali, z których może poza Brescią, to w tej chwili każdy może nas ograć. Będzie ciężko.
Dla mnie najbardziej znamienne były ostatnio słowa jakiegoś dziennikarza: Nawet najlepsza Roma w sezonie nie zdołała pokonać najgorszego Lazio. I coś w tym chyba jest.
P.S.
Jak można mówić, że przepracowali dobrze tydzień aby zmienić nastawienie, skoro nie zmienili nastawienia?
Każdy trener to gada ale żaden nic nie robi
13 meczy, fakt dużo - może uda się utrzymać Ligę Europy.
ROMA w tym samym punkcie co za Zemana. Albo gorszym wtedy jeszcze był hajs na nowe transfery.