Aktualnie na stronie przebywa 19 gości oraz 0 użytkowników!
- AS Roma
- Historia
- Rozgrywki
- Publicystyka
- Statystyki
- Serwis
(Il Tempo - T.Carmellini) Spokój i głęboki oddech chciałoby się powiedzieć. Bowiem dzień po sformalizowaniu milionowej propozycji Friedkina, która doprowadzi do sprzedaży Romy przez Pallottę dla teksańskiego przedsiębiorcy, w stolicy Włoch zrobiono już i powiedziano wszystko.
To jak zostanie zbudowane kierownictwo przyszłości, jaki będzie nowy trener po najbardziej zróżnicowane hity transferowe. To nieuchronne, gdyż euforia wywołała zmianą właściciela, która doprowadzi Romę w ręce multimilardera jest ludzka i w pewnym sensie zrozumiała. Jednak od tego miejsca do podjęcia pewnych kroków, ról i profili piłkarzy jest daleko.
Teraz jest moment na pozostanie spokojnymi, do cierpliwości i czekania aż każdy element układanki trafi na swoje miejsce: bowiem nic nie robi się w dwa dni, tym bardziej sprzedaży tak zbudowanego strukturalnie klubu jak aktualnie AS Roma. Rzymski eter wczoraj dosłownie oszalał w poszukiwaniu wzmocnień do sprowadzenia do Romy w styczniu w związku z przybyciem nowego "Wujka z Ameryki". Jednak efekt nie będzie tak natychmiastowy, bowiem jest bardzo prawdopodobne, że do zamknięcia okna transferowa operacja może nie zostać jeszcze zamknięta.
Gdy tylko zostanie złożona czarno na białym oferta ekonomiczna, zostaną podpisane kontrakty, które będą podpisywane za oceanem, oceniane i zatwierdzane: podsumowując, czasu na prawdziwe lądowanie Friedkina w Rzymie potrzeba jeszcze dużo. Tymczasem środowisko Giallorossich marzy i ma nadzieję móc wrócić wreszcie do uśmiechania się, wygrania czegoś, a nie posiadania tylko pięknego sztandaru między dłońmi do machania. Przy okazji sztandarów, na ten moment wydaje się mocno nieprawdopodobnym by któryś ze sztandarów wrócił, ale w sporcie, jak w życiu, nigdy nie mów nigdy...
Komentarze (3)
Ogólnie to przez trzy miesiące tematem zajmowały się Il Tempo i Il Romanista, a reszta gazet coś tam czasami pisała. Gdy wyszło w weekend, że to już na 99,9%, to wysypały się setki głupich artykułów o transferach, o pieniądzach o powrocie De Rossiego (rozmawiał z nim pośrednio Friedkin, zdaniem Corriere dello shit), o innych niestworzonych bzdetach głównie w szmatławcach takich jak Corriere dello Sport czy Gazzetta. Nagle się obudzili i już wszystko o wszystkim wiedzą, a 99% z tego co piszą to bzdury po to tylko by zapełnić strony w gazecie i wywołać sensację (jak artykuł, że Friedkin już chce by De Rossi wrócił. Prawdopodobnie chłop nawet nie wie jak wygląda i kto to jest póki co).
Ale taki już ten Rzym powalony. Potem te same gazety będą wozić jako pierwsze gnój na nowym "wspaniałym" właścicielu jak coś będzie szło nie tak.
Az chciałoby się napisać "a kto to przyszedł? pan maruda niszczyciel dobrej zabawy pogromca uśmiechów dzieci" :DDD
No właśnie. Bajki dla dzieci. Dużo tego w ostatnich godzinach. Jedno trzeba przyznać. Mają pismaki wyobraźnię