(ll Romanista - F.Oddi) Alberto De Rossi, zgodnie z oczekiwaniami, powiedział, że jest zadowolony. Mówił dla Roma TV po zakończeniu sparingu na Tre Fontane z Latiną, przegranego 3-2 w ostatniej minucie, z powodu indywidualnego zagrania 33-latka, który grał też w Serie B (Filippo Tiscione).
"W tej porażce jest wiele pozytywnych punktów, bardzo dużo rzeczy, nad którymi dalej pracujemy, gdyż bardzo dobrze znamy charakterystykę tych chłopaków. Zmieniliśmy niewiele i dlatego mamy przewagę w porównaniu do poprzedniego sezonu, gdzie zmieniliśmy naprawdę dużo. Znamy chłopaków i cieszymy się bardzo z drużyny, którą mamy: widziałem bardzo dużo interesujących, nad którymi musimy pracować, ale w szczególności wielki charakter. Pracowaliśmy pięć dni w Trigorii i potem udaliśmy się na zgrupowanie i było dłuższe niż w poprzednich latach. Nie zrobiliśmy tak doskonałego początku od lat. Podzieliśmy sezon wstępny na dwie części, pierwszą na przygotowania, drugą, która zbliża nas do pierwszej kolejki ligowej. Prawdopodobnie zabraknie kogoś z rocznika 2000, ale mamy wielu naprawdę bardzo interesujących z rocznika 2001". Oto bardzo interesujący chłopcy, pozycja po pozycji.
Bramkarze
Z Latiną grał Stefano Greco, który wpuścił dwa gole, - trzeciego wpuścił Pagliarini - ratując przed utratą jednego w pierwszej połowie, wybijając piłkę lecącą po ładnym strzale z dystansu w okienko. To on powinien być numerem jeden w tym sezonie, mimo że Roma stawia bardzo również na Matteo Cardinaliego z rocznika 2001, który został zabrany na tourne do USA, aby pracować z Savoranim. I jakieś mecze, aby nie zmusić kolegi do rdzewienia na ławce, Greco powinien opuścić, również ze względu na reguły z graczami spoza puli wiekowej, szczególnie jeśli będzie miał zostać Marcucci. W kadrze są też Zamarion i Pagliarini (rocznik 2000): w zeszłym sezonie byli w kadrze, ale nie zagrali ani minuty, przynajmniej jeden z nich powinien gdzieś odejść, aby grać.
Obrońcy
Dwa dni temu mecz rozpoczęli Parodi na prawej stronie i Semeraro na lewej: pierwszy będzie w tym sezonie rezerwowym Bouaha, rewelacji poprzednich rozgrywek, który opuścił mecz z Latiną, gdyż był na zgrupowaniu reprezentacji narodowej, drugi zacznie w pierwszym składzie, choć będzie musiał spoglądać za plecy na Calafioriego, który jest jednym z najbardziej obiecujących i utalentowanych graczy całej szkółki, ale będąc z rocznika 2002 powinien być przez kilka miesięcy uczniem, zanim zajmie jego miejsce. Wczoraj Nunziata powołał go ponownie do reprezentacji Azzurrich: Under 17 razem z Tommaso Milanese z zespołu Allievi. Na prawej stronie środka obrony, obok testowanego Francuza (Gourville) był Daniele Trasciani, kapitan Romy aż do drużyny Under 17, który wrócił z Ceseny, gdzie grał na wypożyczeniu w rozgrywkach Primavera 2. Jeśli były gracz Auxerre nie zostanie zarejestrowany, miejsce w pierwszym składzie pozostanie jego, chyba że z pierwszego składu spadnie 18-letni Bianda, który trenuje z Di Francesco, ale powinien rozegrać jakieś mecze z De Rossim. Drugie miejsce będzie należeć do Cargneluttiego, który dwa dni temu, w sparingu reprezentacji U20 z San Marino, zaliczył pierwszy występ w młodzieżowych reprezentacjach Azzurrich. Santese i Coccia (2001) rozpoczną sezon na ławce.
Pomocnicy
Najlepszym z Latiną był Salvatore Pezzella, który przy braku Cargneluttiego zakładał też opaskę kapitana (i strzelił gola na 1-1). Powinien być podstawowym na pozycji registy, jedyna niewiadoma wiąże się z Marcuccim, którego był w poprzednim sezonie zastępcą: gdy tylko wrócił z Euro U19, Marcucci zaczął trenować z Primaverą, w oczekiwaniu na znalezienie drużyny, aby pójść na wypożyczenie. Jeśli nie znajdzie satysfakcjonującego kierunku, może zostać i grać o jedno z trzech miejsc dla graczy spoza puli wiekowej z Cargneluttim, Stefano Greco i Celarem. Podstawowymi na pozycjach mezzali będą Riccardi i Sdaigui: pierwszy był obserwowany z bliska przez Di Francesco, który zabrał go na zgrupowanie (miał go dołączyć też na zgrupowanie do USA, gdyby nie drobny uraz), drugi ciężko, aby wrócił przed końcem 2019 roku, gdyż w poprzednim miesiącu przeszedł operację więzadeł. W międzyczasie w podstawowym składzie będzie grał Jean Freddi Greco, który w tym tygodniu świętował podpisanie pierwszego profesjonalnego kontraktu z Romą i pierwsze powołanie do Włoch U19, mimo że jest z młodszego rocznika, 2001. Z Latiną De Rossi próbował go w pierwszej połowie na pozycji trequartisty ala Perrotta w 4-2-3-1 i tak był też wykorzystywany przez Baldiniego w ostatnich meczach rozgrywek Under 17. W drugiej połowie grał na starej pozycji lewego obrońcy, gdyż Calafiori był na trybunach. Drugim pomocnikiem, obok Pezzelli, był Simonetti, który na tej pozycji ryzykuje jednak brak pokazania swojej najlepszej broni, timingu z ofensywnymi wejściami. Będzie dużo prościej, gdy grał będzie Masangu, Belg, który przybył rok temu otoczony wielkimi oczekiwaniami, ale nie wywalczył miejsca w pierwszym składzie lub też Meo, który wszedł w środę w doliczonym czasie gry. Po przerwie całą połowę rozegrał Amerykanin z włoskim paszportem, Nigro: De Rossi przeszedł po jego wejściu z 4-2-3-1 do 4-1-4-1, ustawiając go między obroną a środkiem pola. Zagrał dobrze, pokazując charakter i inicjatywę: odzyskał wiele piłek, angażując bramkarza dobrym strzałem z dystansu i doszedł też do dośrodkowania. Może być jedną z rewelacji tego sezonu, mimo że jest spora konkurencja. Wliczając też Lucę Chierico, który wraca po kontuzji barku.
Napastnicy
Hierarchia jest jasna, przynajmniej na razie, jeśli chodzi o koszulkę z numerem 9: podstawowym jest Celar (w cieniu z Latiną), pierwszym rezerwowym Bucri (wszedł za niego), a za nimi Barbarossa (na ławce). Na prawej stronie w pierwszym składzie zacznie Ludovico D'Orazio, którego De Rossi zaczął wpuszczać już w końcówce poprzedniego sezonu, na lewej powinien grać Besuijen, który jednak w poprzednim sezonie nie dokonał spustoszeń (nie zrobił też tego z Latiną). Jego miejsce jest gotowy zająć Nicolo Buso, zwolniony po upadku Ceseny: w środę sprokurował i wykonał karnego na 2-2. Jednak na skrzydłach De Rossi ma zawrót głowy, jeśli chodzi o wybór: Cangiano, Silipo i Bamba mają potencjał an Serie A, ale na ten moment grają o jedno miejsce na ławce.
Komentarze (2)