Aktualnie na stronie przebywa 20 gości oraz 0 użytkowników!
- AS Roma
- Historia
- Rozgrywki
- Publicystyka
- Statystyki
- Serwis
(Il Romanista - D.Trecca) Coś się rusza. Powoli, ale jednak. Skomplikowane również ze względu na poważne straty kapitałowe, mercato sprzedażowe Romy tworzy nieustanną myśl w głowie Gianluci Petrachiego.
Już kilka dni temu rozpoczęte negocjacje z Montpelier w sprawie Robina Olsena muszą minąć ostatni zakręt, aby wyjść na ostatnią prostą. Szwedzki bramkarz jest gotowy przenieść się do Francji na wypożyczeni z prawem do wykupu, w operacji za około 7-9 mln euro, ale są nadal szczegóły do ustalenia. Część wynagrodzenia będzie obciążać Romę. Rozwiązania we Francji szuka się też dla Nzonziego. Francuski pomocnik otworzył się na hipotezy wypożyczenia, ale zdecydował się brać pod uwagę wyłącznie drużyny, które grają w Lidze Mistrzów. Ciężki jest zatem kierunek z Rennes, z kolei mile widziane pozostają hipotezy z Lille i Lyonem. Patrick Schick pozostaje w notesie Borussii Dortmund, ale w Niemczech trzeba też mieć na oku Bayer Leverkusen i Lipsk.
Przy okazji Bundesligi w ostatnich godzinach mówiło się o powrocie Bayernu Monachium po Cengiza Undera. Turecki napastnik podoba się od dawna klubowi w Bawarii, który jednak stara się pozyskać z Interu Ivana Perisica na wypożyczenie z wykupem ustalonym na 25-30 mln euro. Po tym jak skończył na marginesie projektu Antonio Conte, Chorwat wziął kilka godzin czasu, aby dać ostateczną odpowiedź rodakowi, Nico Kovacowi. Po zamknięciu angielskiego mercato zniknęło niebezpieczeństwo ze strony Tottenhamu, na koniec mercato pojawi się przedłużenie kontraktu z podwyżką Nicolo Zaniolo.
Komentarze (9)
Wiem, łatwo powiedzieć, trudniej zrobić. Szczególnie w przypadku primadonny Zombiego, który myśli, że 140 minut na Mundialu zrobiło z niego gwiazdę światowego formatu. Stawia żądania na każdym kroku, a prawda jest taka, że się nie nadaje. I chyba nigdy nie nadawał.
Daliśmy się zrobić na prosty trick z FM-a, Monchi przyszedł do Romy by kupić leszcza z Sevilli za konkretne pieniądze, by następnie wrócić do Hiszpanii dysponując większym budżetem.