Aktualnie na stronie przebywa 36 gości oraz 0 użytkowników!
- AS Roma
- Historia
- Rozgrywki
- Publicystyka
- Statystyki
- Serwis
(Il Messaggero - U.Trani) Nainggolan nie zapomina i chce się odkupić. Do wymazania jest ostatnia jego wizyta na Stade des Lumieres: 13 czerwca 2016 roku, w debiucie na Euro we Francji, pokłonił się z Belgią przed obliczem Włoch Conte i De Rossiego. Skończyło się 2-0 dla Azzurrich, z golem Giaccheriniego w pierwszej połowie i Pelle po przerwie.
Tym razem, tutaj w Romie, chce wystartować ponownie po upadkach przeciwko Lazio i Napoli. Moment jest trudny, ale Radja wychodzi dalej: "Krytyka jest rzeczą normalną dla tych, którzy wykonują nasz zawód. Jednak to tylko dwa mecze, nie straciliśmy wszystkiego. Przeciwnie, cały czas walczymy na trzech frontach. W Pucharze Włoch możemy nadal odrobić wynik. Miejsce w lidze, mimo wygranej Napoli, jest ciągle te same, pozostajemy na drugiej pozycji. Porażki bolą, ale wiemy, że musimy spisać się lepiej, aby z nich wyjść".
Zmęczenie? Nainggolan wyraża się jasno: "Pracujemy codziennie, aby być gotowymi do gry w meczach, które przychodzą, również gdy są blisko siebie. Chcę wychodzić na boisko zawsze, tak jak inni. W niektórych meczach czasami wychodzi gorzej, to zasługa rywala, czasami wina jest nasza. Przygotowuję się do wszystkich meczów". Nie daje tymczasem żadnych pewności co do przyszłości: "Jesteśmy w połowie sezonu i już sprawiacie, abym myślał o mercato. Ja myślę o dobrej grze. Co zresztą zawsze robiłem i staram się to robić w każdym meczu. To sprawy, które ocenimy później. Jestem tutaj szczęśliwy, czuję się dobrze, lubię grać w tym zespole. Zobaczymy później".
Komentarze (0)